Przepis na zimę

Kategorie: Bez kategorii

Zimny dźwięk budzika, choć za oknem jeszcze ciemno, nakazuje codziennie wrócić do rzeczywistości. Takiej jak obraz za oknem w momencie, gdy już zdołasz podnieść głowę, aby zobaczyć czy czasem nie udało Ci się przespać ukochanej zimy. Dziennie jednak o tej porze zamiast słonecznego nieba widzisz wciąż zalegający śnieg i wciąż włączone latarnie nocne. Starasz się oderwać od negatywnego myślenia i szukasz w głowie kilku pozytywów. Wtedy na szczęście przypominasz sobie, że właśnie dzisiaj czeka na Ciebie kolejny rozdział książki z Ekonomii oraz kilka notatek do wykucia na pamięć. Zanim jednak złapiesz trochę wolnego czasu na tę przyjemność musisz jednak udać się na uczelnię, aby zaliczyć pozytywnie kolokwium i chociaż trochę poprawić sobie humor. Jadąc tą samą drogą co zwykle masz w głowie obraz sprzed kilku lat, kiedy siedziałeś jeszcze w szkole. Wracasz do niego codziennie, bo ta nostalgia budzi w Tobie przyjemne uczucie beztroski, choć w rzeczywistości jej smak zaczyna z czasem być coraz bardziej gorzki i zaczynasz tracić apetyt na kolejne wspomnienia. Po kolejnych kilku godzinach nauki wychodzisz z uczelni i w akompaniamencie zachodzącego już słońca udajesz się do domu. Spotykasz tych samych ludzi na przystanku co zwykle, wsiadasz do tego samego autobusu. Czegokolwiek później już nie zrobisz to jednak czujesz że popadłeś znowu w monotonię. Ponurą i przygnębiającą.

Pierwsze pytanie jakie należy sobie zadać brzmi: Skąd takie negatywne myślenie? Na pewno przedstawiłem dość pesymistyczne podejście do codzienności, ale czy tylko ja tak mam, że przez tę zimę, która atakuje nas kolejnymi mrozami jedyną rzeczą na którą mam ochotę to zapaść w sen zimowy i obudzić się w marcu wraz z pierwszym przebiśniegiem? Czy to ten chłód na zewnątrz jest tak dotkliwy, że wchłania się również w nasze głowy jak woda w gąbkę? Czy kiedy przyjdzie lato to pomimo nieprzerwanej obecności codziennych obowiązków oderwiemy się od tego nużącego smęcenia i chłodnego nastroju? Zostało jeszcze kilka tygodni, do tego czasu jednak warto byłoby poszukać idealnego przepisu na zimę i z pozytywnym nastawieniem budzić się codziennie rano. Bo bez takiego przepisu jedynie zatracimy się w tej czarnej rzeczywistości i będziemy zmuszeni pisać takie teksty jak ten 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*