Z budżetowym iPhone Apple chce odzyskać rynek

Kategorie: Android, Apple, Smartfony

Tagi: , , , , , ,

Statystyka jest bezwzględna: z danych, które zaprezentowane zostały przez Strategy Analytics wynika, że do Androida należy już niemal 80 procent mobilnego rynku. Totalna dominacja systemu Google to oczywiście wypadkowa wielu czynników, ale jednym z najistotniejszych jest obecność Androida w budżetowych smartfonach.

iphone_5C_plasticback-590x330

Plastikowa obudowa budżetowego iPhone (za geek.com)

Budżetowe smartfony nie mają wprawdzie ekranów HD i czterordzeniowych procesorów, ale to wciąż smartfony. Połączymy się nimi z internetem, wyślemy pocztę, wrzucimy wpisy na Facebooka czy Twittera, pogramy w Angry Birds. Na dodatek możemy je dostać u operatorów za złotówkę, więc… dlaczego nie? Mało tego, śladem Samsunga coraz więcej producentów wprowadza na rynek wersje mini swoich flagowców – to nie do końca budżetowe smartfony, raczej urządzenia ze średniej półki, ale za to świetnie wyposażone: w dwurdzeniowe procesory, sporą pamięć podręczną, dobre aparaty, duże ekrany o wysokiej rozdzielczości.

To właśnie duży wybór w każdej „półce cenowej” jest rynkowym autem Androida. Oczywiście zawsze słychać będzie narzekania na fragmentację, ale czy wersja systemu Google tak naprawdę obchodzi przeciętnego klienta? Liczy się funkcjonalność: internet, Facebook, Twitter, aparat, mejle. Android Gingerbread radzi sobie z tym równie dobrze jak system w wersji Ice Cream Sandwich czy Jelly Bean. To właśnie dlatego zielony robot pożera zachłannie kolejne kawałki statystycznego tortu zostawiając coraz mniej miejsca innym. I sprawia, że Apple – zepchnięte do głębokiej defensywy – zmuszone zostało do porzucenia dotychczasowych „dogmatów”.

Zwrot „budżetowy iPhone” jeszcze rok temu przyprawiłby fanów iGadżetów o ból brzucha. Ze śmiechu. Bo iPhone to przecież szkło i aluminium. To piękny, dopracowany przedmiot. Oczywiście nadal takim pozostanie, ale wkrótce ma pojawić się także jego tańsza wersja. Mniej fajna, bo plastikowa. To oczywiście dla Apple próba odzyskania choć części straconego rynku, bo „nagle” okazało się, że smartfonów chcą używać także ci, których nie stać na urządzenia za 650 dolarów. Ciekaw jestem, jak duże będzie zainteresowanie plastikowym iPhone (oznaczonym jako iPhone 5C). Wiele zależy od ceny, ale mówi się o tym, że budżetowy iGadżet będzie kosztował 350-400 dolarów.

I na koniec – za Strategy Analytics – trochę statystki z drugiego kwartału tego roku. „Inni” w tym zestawieniu to oczywiście BlackBerry i Nokie z Symbianem.

strategy-analytics-phones-q2-2013

Za Strategy Analytics

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*