S

Metal, hartowane szkło, procesor Snapdragon 801, słowem – nowy HTC One (M8). Urządzenie wydaje się mieć wszystko, by powtórzyć sukces swojego poprzednika (M7), a zeszłoroczny model, przypomnę tylko, został smartfonem roku 2013.

Na ocenę baterii, nową wersję (6.0) nakładki Sense, multimedia czy aparat HTC One (M8) oczywiście przyjdzie jeszcze czas w recenzji, tymczasem pora na pierwsze wrażenia. Miło robi się już po otwarciu pudełka – w środku, oprócz urządzenia, słuchawek (z zapasowymi gumkami), kabla USB , ładowarki i dokumentacji, jest jeszcze gumowe etui, posiadające zaślepki na port microUSB i audio, chroniące smartfon przed deszczem. Najciekawszym dodatkiem, który jednak trzeba dokupić, jest oczywiście inne etui, które poznaliśmy jeszcze przed oficjalną premierą smartfonu – Dot View. Etui wyświetla, w formie kropkowanych informacji, godzinę, pogodę, notyfikacje dotyczące nadchodzących połączeń czy nieodebranych maili. Pomysł wydaje się dobry, ale jak sprawdzi się w codziennym użytkowaniu?

Metalowa obudowa wyraźnie daje nam do zrozumienia, że mamy do czynienia z produktem premium, do ekranu Full HD i głośników BoomSound też trudno się przyczepić. Podoba mi się rozbudowana aplikacja aparatu (dwóch aparatów…), choć jeśli chodzi o hardware to, niestety, wciąż mamy do czynienia z technologią Ultra Pixel, czyli skromnymi 4 Mpix – a to nie wróży dobrze przy kadrowaniu zdjęć. Nie jestem też pewien, czy umieszczenie portu miniJack na dole obudowy to dobry pomysł. Bateria ma pojemność 2600 mAh i wsparcie software`owe (tryby oszczędzania energii i… ekstremalnego oszczędzania energii!), więc powinna spisywać się dobrze.

Tyle pierwszych wrażeń. Jeśli macie jakieś pytania – piszcie w komentarzach. Jestem też na Twitterze: @G_Lisiecki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*