???????????????????????

Sony wprowadziło niedawno na rynek kolejną, czwartą już generację swojego flagowego smartfona, czyli Xperię Z3. Urządzenie jest kolejnym krokiem japońskiego producenta w stronę ścisłej czołówki mobilnego rynku, ale czy na tyle dużym, by użytkownicy Xperii Z2 mogli rozważać „przesiadkę” na nowy model?

Miałem okazję w zeszłym roku testować Xperię Z, potem Z1, w tym roku Xperię Z2, teraz zaś przyszła pora na Z3. Bez dwóch zdań, najnowsze urządzenie Sony jest też najlepiej wykonane. Oczywiście, w przypadku dwóch poprzednich modeli (Z1 i Z2) również również mamy do czynienia z metalem i hartowanym szkłem, jednak wydaje się, że obudowa Z3 została wreszcie wykończona w sposób kompletny. Zaokrąglone boki metalowej ramki sprawiają świetne wrażenie, szczególnie w wersji czarnej, którą otrzymałem do testów, telefon jest mniej „kanciasty”, ale co ważniejsze – bardzo dobrze leży w dłoni. Szkło z przodu i z tyłu wizualnie sprawia jeszcze lepsze wrażenie, ale tutaj występują dwa problemy. Po pierwsze Xperia Z3 zbiera mnóstwo odcisków palców, co oczywiście nie wygląda dobrze. Z tego powodu często musiałem czyścić urządzenie. Sądzę, że matowe folie (z przodu i z tyłu) rozwiążą ten problem. Powinny pomóc również z drugim – otóż musiałem uważać, gdzie „Zetkę” kładę. Jeśli położyłem na chwilę telefon na np. zamkniętym i wyłączonym laptopie, po pewnym czasie „sam z siebie” zaczynał się przesuwać do krawędzi i – z odpowiednim dźwiękiem, niestety – ostatecznie zsuwał się na biurko. Koniec końców – obudowę Z3 oceniam jednak bardzo wysoko. Urządzenie jest odporne na wodę i kurz, więc – tradycyjnie już we flagowej serii smartfonów Sony – zaślepki chronią port microUSB czy sloty na kartę pamięci microSD i nanoSIM. Jest też dedykowany przycisk aparatu umożliwiający robienie zdjęć pod wodą.

Ekran Xperii Z3 bez wątpienia również jest krokiem, i to sporym, naprzód. W Xperii Z1 ekran był najsłabszym elementem urządzenia, poprawiono go więc w Z2, ale w Z3 jest jeszcze lepszy – mimo że przekątna to nadal 5,2 cala, a rozdzielczość 1920 x 1080 pikseli. To jeden z najlepszych LCD na rynku. Przede wszystkim jest bardzo jasny, co ułatwia użytkowanie urządzenia w słoneczne dni. Wciąż mamy oczywiście do czynienia z techniką Sony – Triluminos, jednak teraz w ustawieniach możemy zmieniać parametry wyświetlanego obrazu. Po pierwsze możemy włączyć opcję Ulepszanie obrazu wybierając X-Reality for mobile bądź Tryb superżywych kolorów. Używałem pierwszego z trybów – kolory, jak dla mnie, były już wystarczająco „żywe”. To jednak nie koniec, bowiem, po drugie – możemy sami ustawić balans bieli. W tej sytuacji duży plus dla producenta za to, że mamy wpływ na niektóre parametry obrazu.

Testowane przeze mnie urządzenie działało na Androidzie 4.4.4. Tradycyjnie już nakładka Sony w niewielki sposób ingeruje w system, co jest szczególnie ważne dla tych użytkowników, którzy preferują „czysty” system Google. Producent powiększył ikony na wzór tych z Androida, co zresztą wygląda bardzo dobrze i zainstalował kilka przydatnych aplikacji. To między innymi Lifelog, Xperia Socialife, Track ID, Track ID TV, szkicownik czy aplikacja dla użytkowników PlayStation. Antywirus AVG i menedżer plików – File Commander to jedynie wersje podstawowe (choć i tak użyteczne), za pełne trzeba zapłacić. Skonfigurować możemy szybkie ustawienia dostępne z paska powiadomień – jest tu miejsce na 16 wybranych przez nas ikon – skrótów do poszczególnych ustawień. Multimedialne możliwości Z3 są spore, ale jednocześnie niewiele większe od tych w Z2. W muzycznym odtwarzaczu pojawiła się opcja DSEE HX sprawiająca, że utwory o niskim bitrate brzmią znacznie lepiej. Lepiej grają też głośniki. Ogólnie – jest bardzo dobrze, ale rewolucji nie ma, pod tym względem modele Z3 i Z2 są jednak – mimo pewnych różnic – bardzo podobne.

Interfejs aparatu:

Xperię Z3 „napędza” czterordzeniowy Snapdragon 801, co oznacza – w porównaniu z użytkowaniem Z2 – różnicę jedynie „na papierze”. Nie pamiętam, żeby Xperia Z2 lagowała, lagów nie było także w przypadku Z3. Co ciekawe, kilka razy na ekranie najnowszej „Zetki” pojawił się komunikat informujący, że aplikacja zostanie zamknięta, jeśli temperatura urządzenia wzrośnie. Tak było w przypadku nagrywania filmu w rozdzielczości 4K. Z kolei podczas używania aparatu wyskoczył kolejny komunikat: „Temperatura urządzenia wzrasta. Jeżeli będzie rosnąć nadal, aplikacja zostanie zamknięta automatycznie”. Aplikacja zamknięta jednak nie została, ale same komunikaty dają do myślenia… Zarówno Z2 jak i Z3 mają po 3 GB pamięci podręcznej, więc zarówno w przypadku RAM, jak i procesora trudno dopatrzeć się jakichś szczególnych przewag najnowszego flagowca Sony.

Zasilanie to coś, nad czym Sony mocno pracuje. I są efekty tej pracy. Bateria w Xperii Z3 spisuje się po prostu świetnie. Ze smartfonu korzystam dość intensywnie, dlatego ważne jest dla mnie to, aby akumulator wytrzymał od rana do późnego wieczora. W przypadku najnowszej „Zetki” nie było z tym najmniejszych problemów, ale system zarządzania energią chwaliłem już w recenzji Xperii Z2. Oczywiście są jeszcze tryby dodatkowo wydłużające pracę akumulatora, czyli Stamina, Ultra Stamina oraz tryb oszczędzania słabej baterii, wyłączający praktycznie większość funkcji Xperii Z3. Za baterię wielki plus, ale znowu – system zarządzania energią działał już świetnie z Z2. Warto pamiętać jednak o tym, że nagrywanie w 4K baterię „zjada” bardzo szybko…

Na koniec: aparat. Przyznam, że jestem nieco rozczarowany. To już czwarta generacja flagowego urządzenia Sony, tymczasem znów mamy do czynienia z 1 /2,3-calową matrycą CMOS BSI o rozdzielczości 20,7 Mpix (przypomnę: takie same matryce są w modelach Z1, Z1 Compact i Z2). Pojawiła się za to nieco inna optyka – jest szerszy kąt widzenia, ekwiwalent ogniskowej to teraz 25 mm, a w Z2 było to 29 mm. Jakość zdjęć wydaje się nieco lepsza niż w przypadku Z2, niestety, podobnie jak w poprzednich modelach, na zdjęciach wykonanych przy pomocy Xperii Z3 czasem widać szumy, co jest jednak przede wszystkim problemem software’owym. I nie jedynym. Nadal podczas używania trybu Lepsza automatyka zrobimy zdjęcia tylko o rozdzielczości 8 Mpix, nadal – gdy wybierzemy tryb Ręcznie, czyli manualny – nie możemy zmieniać ustawień po wybraniu dwóch najwyższych rozdzielczości. Dopiero, gdy wybierzemy 8 Mpix możemy włączyć sceny, np. HDR (korekcja pod światło), tryb, który działa zresztą – delikatnie mówiąc – średnio. Żeby jednak skończyć narzekanie: tak, Xperią Z3 zrobimy bardzo dobre zdjęcia, jednak wcześniej trzeba nieco się namęczyć wyszukując odpowiednie ustawienia. I musimy przy tym uważać, aby urządzenie się nie przegrzało… Szkoda.

Przykładowe zdjęcia:

Podsumowując, nowa „Zetka” to najlepsza z Xperii, ale czy zdecydowanie lepsza od Z2? Nie. Porównując oba modele, okazuje się, że w wielu elementach zmiany są jedynie „marketingowe”, nie mające wielkiego wpływu na codzienne użytkowanie. To z kolei stawia pod znakiem zapytania sens strategii Sony wprowadzania na rynek dwóch flagowców w ciągu roku. Strategii, z której jednak japoński producent podobno już się wycofuje. To wszystko nie zmienia jednak faktu, że Xperia Z3 to świetne urządzenie, z którego przez ponad dwa tygodnie korzystałem z prawdziwą przyjemnością. Największe plusy? Bardzo dobre wykonanie, świetny ekran, niezwykle wydajny system zarządzania energią. Minusy? Kontrowersyjny wydaje się aparat (przede wszystkim rozwiązania software’owe), wciąż brakuje portu podczerwieni.

Specyfikacja techniczna. Ekran TFT LCD Triluminos o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości Full HD (1920 x 1080 pikseli), 16 mln kolorów. Procesor MSM8974AC Qualcomm Snapdragon 801 (czterordzeniowy, 2,5 GHz), procesor graficzny: Adreno 330. 3 GB pamięci RAM, 16 GB pamięci flash (slot na kartę pamięci do 126 GB, wspierany standard SDXC). Aparat 20,7 Mpix z diodą LED z tyłu, AF (nagrywanie wideo w rozdzielczości 4K/30 klatek na sekundę, Full HD/60 klatek na sekundę), przetwornik obrazu Sony Exmor RS, 2,2 Mpix z przodu (nagrywanie wideo 1080 p). Czujniki: akcelerometr, żyroskop, barometr, cyfrowy kompas, czujnik zbliżeniowy, czujnik światła, krokomierz. A-GPS, GPS,GLONASS, BeiDou, NFC, Bluetooth 4.0, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, ANT+, DLNA, MHL. Porty: 3,5 mm audio jack, microUSB, slot na kartę pamięci microSD, slot na kartę nanoSIM. Radio FM z RDS. Wodoszczelna obudowa: norma IP68. Bateria: litowo-jonowa o pojemności 3100 mAh. Wymiary: 146 x 72 x 7,3 mm. Waga: 152 gramy. System: Android 4.4.4 KitKat.

Twitter: @G_Lisiecki

Komentarze (3):

  1. megi

    Swietny opis, ja mam problem z bateria. Poprostu procenty leca w dol w mgnieniu oka. Zapomniales dodac ze plusem jest wybor koloru z3, ja mam miedziany i powiem ze robi wrazenie.

  2. ABC

    Z3 ma kilka funkcji oszczędności baterii.
    Ja jak go uzywam tylko do dzownienia i chwilowo na necie to bateria spokojnieee 3 dni wytrzymuje ale już przy zabwie z grami to wiadomo, zjada ją.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*