???????????????????????

Na rynku phabletów, czyli smartfonów z dużymi, ponad 5,5-calowymi ekranami dominuje Samsung, który w 2011 wyprodukował pierwszego Galaxy Note. To, że pomysł był trafiony pokazuje dziś konkurencja: iPhone 6, Nexus 6 czy nieco wcześniej Nokia Lumia 1520 to bardzo popularne urządzenia, ale seria Samsunga ma od kilku miesięcy nowego flagowca – Galaxy Note 4.

Każdy entuzjasta phabletów dobrze zna plan wydawniczy Samsunga, niezmienny od kilku lat – we wrześniu, podczas targów IFA w Berlinie, Koreańczycy pokazują nową generację Note’a, który do sprzedaży trafia zazwyczaj w październiku. I o ile androidowa konkurencja już doścignęła serię Galaxy S – wszak na rynku co roku pojawia się wiele świetnych smartfonów spod znaku Sony, HTC czy LG – o tyle seria Note wciąż króluje wśród phabletów. Taki stan rzeczy potwierdza najnowsza odsłona serii, czyli Galaxy Note 4. Zdaję sobie sprawę z tego, że duży ekran i rysik nie są priorytetem dla wszystkich użytkowników smartfonów, ale dla mnie to najlepsze mobilne urządzenie roku 2014.

Dzięki przeciekom jeszcze przed oficjalną premierą wiedzieliśmy mniej więcej czego można się po „Czwórce” spodziewać; między innymi znakomitego ekranu, świetnego aparatu i – wreszcie! – metalowych ramek wokół urządzenia. Koreańczycy wysłuchali użytkowników narzekających na wszechobecny plastik (inna rzecz, że poprzeczkę podniosła mocno konkurencja) i zastosowali metalowe elementy. Note’a 4 trzyma się bardzo pewnie, metalowe ramki nadają urządzeniu odpowiednią sztywność. Nie mam pewności czy z czasem na ramkach nie pojawią się jakieś odpryski (w białej wersji, którą testowałem, ramki pokryte są białym lakierem), ale na moim „plastikowym” Note 3 wciąż nie ma żadnych, a na „wysłużonym” Note II – jest ledwie kilka. Tył „Czwórki” jest bardzo podobny do tego zastosowanego w Note 3 – podobna, chropowata faktura sprawia, że phablet nie wyślizguje się z dłoni. Fizyczne przyciski rozmieszczone są tak, jak w poprzednich Note’ach – z prawej strony ekranu jest klawisz włączający urządzenie, z lewej – przycisk głośności, zaś pod ekranem – Home. Z kolei obok klawisza Home są dotykowe przyciski Back i Multitasking.

Note 4 vs Note 3:

Głośnik wrócił na tył, wzorem Note’a II (w Note 3 jest – przypomnę – wkomponowany w dolną ramkę). Pod obiektywem aparatu znajduje się dioda LED oraz pulsometr, który służy również jako spust migawki, gdy robimy sobie selfie przy pomocy przedniego aparatu. W prawej, dolnej części schowany jest rysik, są tu też mikrofony oraz port microUSB, tym razem znów w wersji 2.0. U góry „Czwórki” – czujniki (z diodą RGB), aparat, a na ramce audiojack 3,5 mm, kolejny mikrofon oraz port IrDA zamieniający nasz smartfon w uniwersalnego pilota.

Z przodu 5,7-calowy ekran chroniony jest przez Gorilla Glass 4 – to pierwsze na rynku urządzenie ze szkłem Gorilla czwartej generacji. Ekran to najnowszy Super AMOLED o rozdzielczości Quad HD – z imponującym zagęszczeniem pikseli (515 ppi), a do tego bardzo jasny i ze świetnym, żywym odwzorowaniem kolorów. Jest też bardzo dobre wsparcie software’owe – możemy wybierać między trybem adaptacyjnym, a trybami Kino AMOLED, Zdjęcie AMOLED czy Podstawowym.

Są dwie wersje Note’a 4. Jedną napędza Qualcomm Snapdragon 805, drugą – którą miałem okazję testować – ośmiordzeniowy procesor Samsunga; Exynos 7 Octa. I dobrze. Lubię Exynosy, być może dlatego, że mam dobre wspomnienia z użytkowania niezawodnego Note’a II. Procesor wykorzystuje technologię big.LITTLE dostosowując się dynamicznie do potrzeb; zazwyczaj pracują tylko słabsze rdzenie, które zużywają mniej energii. Kiedy jednak np. włączamy wymagającą graficznie grę czy nagrywamy wideo w wysokiej rozdzielczości do akcji wchodzą cztery mocniejsze rdzenie. Dodam, że Exynos 7 Octa został wykonany w procesie 20 nm i, jak zapewnia Samsung, nie ma wielkiego zapotrzebowania na energię. Co ważne, Exynosy nie nagrzewają się tak jak Snapdragony. Przekonałem się już o tym użytkując Note’a II, a teraz miałem dobre porównanie między Note 3 (mój egzemplarz ma Snapdragona 800) i Note 4. Komfort pracy z „Czwórką” jest bardzo wysoki, choć przyznam, że w porównaniu z Note 3 jakichś wielkich różnic nie dostrzegłem. Pamiętać jednak trzeba, że nakładka Samsunga na system Android, czyli TouchWiz zużywa sporo zasobów, co czasem przekłada się na drobne opóźnienia, na przykład w galerii. Mówi się już jednak o tym, że wraz z Galaxy S6 Koreańczycy pokażą nowego TouchWiza – „lekkiego jak czysty Android”. Ano zobaczymy.

No właśnie… Oprogramowanie. Na sporadyczne i drobne spowolnienia Note’a nigdy nie narzekałem, ponieważ to skutek uboczny wielu przydatnych funkcji w TouchWizie. Podstawa to oczywiście rysik (ze sprawdzonym już w SGN3 poleceniem wskazywanym) i tryb wielu okien, czyli multitasking, który – jak zawsze – spisuje się świetnie. Co ciekawe, Samsung zrezygnował z osobnej aplikacji Notatka z akcji, która pojawiła się w Note 3 – teraz wszystkie notatki gromadzone są w jednym miejscu, czyli w S Note. Zamiast własnego komunikatora ChatON (projekt zostanie zamknięty już w lutym) Samsung preinstalował WhatsApp, a obecność m.in. Facebooka, Instagramu, a nawet Menedżera stron na Facebooku oszczędzi nam czasu na instalację tych aplikacji z Google Play. Dla miłośników rysowania jest aplikacja sieci społecznościowej Pen.UP. Wzorem Galaxy S5, „Czwórka” wyposażona została w pulsometr, jest też świetna aplikacja S Health, pomagająca dbać o zdrowie. Jednym z kluczowych elementów oprogramowania i hardware jest oczywiście skaner odcisków palców. Działa lepiej niż SGS5, ale kluczowe jest odpowiednie „skonfigurowanie” palca. Wracając do TouchWiza – pojawiły się nowe, przezroczyste widżety, które wyglądają bardzo dobrze, jedną z opcji lockscreena jest ustawienie aktualnych warunków pogodowych – urządzenie korzysta przy tym ze świetnych zdjęć z serwisu Flickr, co wygląda bardzo efektownie.

Note 4 wyposażony został w akumulator o pojemności 3220 mAh. Urządzenie obciążone pracą raczej powinno wytrzymać od rana do wieczora (pamiętajmy jednak o dużym ekranie QHD), ale nie będzie problemu, gdyby trzeba było je szybko doładować. Dzięki technologii Adaptive Fast Charging bateria może odzyskać 50 procent energii w 30 minut. Doładowywałem tak Note’a 4 kilka razy i akumulator odzyskiwał energię zawsze w tym tempie. Dodatkowo – podobnie jak w SGS5 – Note 4 wyposażony został (oprócz znanego już z wcześniejszych urządzeń trybu oszczędzania energii) w tryb bardzo niskiego zużycia energii. Bardzo przydatne, gdy w pobliżu nie ma żadnego źródła zasilania – urządzenie przełącza się na „motyw szarości” ograniczając liczbę używanych aplikacji.

Znakiem czasu jest zastosowany z przodu urządzenia aparat 3,7 Mpix z 90-stopniowymi kątami widzenia i jasnym obiektywem, który posiada funkcję panoramicznego selfie. Dzięki temu na zdjęciu pojawić się może całkiem sporo osób. Jednak prawdziwa siła tkwi w aparacie głównym. Świetny tryb HDR, mnóstwo szczegółów, dobre makro, a do tego wybór pola ostrości pozwalający na edycję już zrobionego zdjęcia. Krótko: „Czwórka” to absolutna „fotograficzna” czołówka wśród smartfonów.

Interfejs aparatu:

Przykładowe zdjęcia:

Podsumowując: trudno znaleźć na mobilnym rynku urządzenie z lepszym ekranem i aparatem. Do tego Note 4 jest wydajny i świetnie wykonany – bez wątpienia to najlepszy phablet na rynku. Minusy? „Czwórka”, tak jak i poprzednie generacje serii Note, to duże urządzenie, bardzo trudne do obsługi jedną ręką – z pewnością to nie jest smartfon dla każdego. I jeszcze jedno. Mimo, że od premiery minęło już trochę czasu Note 4 wciąż jest drogi.

Specyfikacja techniczna. Ekran Super AMOLED o przekątnej 5,7 cala i rozdzielczości QHD (2560 x 1440 pikseli), 16 mln kolorów. 64-bitowy procesor Exynos 7 Octa z technologią big.LITTLE (osiem rdzeni – cztery rdzenie Cortex A57 1,9 GHz i cztery rdzenie Cortex A53 1,4 GHz), procesor graficzny: Mali 760. Pamięć: 3 GB RAM, 32 GB pamięci wbudowanej, slot na karty micro SD do 128 GB. Aparat 16 Mpix z tyłu (nagrywanie wideo UHD, 3840 x 2160 p, 30 klatek na sekundę) z optyczną stabilizacją obrazu i AF, dioda LED oraz 3,7 Mpix z przodu (z funkcją panoramicznego selfie). Łączność: LTE Cat. 4, Wi Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.1, NFC, ANT +, MHL, GPS, GLONASS, Beidou, audiojack 3,5 mm, port microUSB 2.0, port podczerwieni. Czujniki: akcelerometr, barometr, czytnik linii papilarnych, czujnik żyroskopowy, czujnik geometryczny, czujnik gestów, czujnik pola magnetycznego, pulsometr, czujnik zbliżeniowy, czujnik RGB, UV sensor. Rysik S Pen. Akumulator: 3220 mAh. Wymiary: 153,5 x 78,6 x 8,5 mm.Waga: 176 gramów. System: Android 4.4.4 KitKat.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*