Samsung Galaxy Note Edge: Na krawędzi, czyli pierwsze wrażenia

Kategorie: Galaxy, Galaxy Note, Samsung

Tagi: , , , , , ,

???????????????????????

Od kilku dni mam okazję testować najciekawsze urządzenie Samsunga z serii Galaxy Note, czyli Edge. Phablet pojawił się na zeszłorocznych targach IFA w Berlinie wraz z Note 4 i od razu wzbudził sensację; Samsung zdecydował się bowiem na wprowadzenie zakrzywionego ekranu. A właściwie to dwóch ekranów – boczny panel, czyli ekran krawędziowy to znakomity pomysł, który otwiera zupełnie nowe możliwości.

 

Ekranowi krawędziowemu w Galaxy Note Edge poświęcę osobny wpis, będzie także pełna recenzja, tymczasem dziś – kilka zdań po kilku dniach użytkowania urządzenia. Po pierwsze – wydawało mi się, że krawędź może utrudniać używanie i trzymanie Edge’a, ale nie. Szybko się do tego przyzwyczaiłem, zwłaszcza, że ramki – tak jak w Note 4 – są metalowe. Część ramki, ta od strony zakrzywionej krawędzi, jest odpowiednio wyprofilowana i dość wyraźnie zachodzi na tył urządzenia. Dzięki temu Edge jest odpowiednio usztywniony i chroniony ze wszystkich stron.

Co w pudełku?

Jestem praworęczny i nie mam żadnych problemów z obsługą naturalnie dla mnie ułożonego bocznego panelu. A co z osobami leworęcznymi? Pozostaje im jedna z opcji w ustawieniach ekranu krawędziowego, czyli możliwość obracania panelu o 180 stopni. Na ekranie krawędziowym możemy ustawić na początek dziewięć różnych pasków, ale kolejne są do ściągnięcia z Galaxy Apps. Możliwości bocznego panelu są ogromne, pytanie tylko czy deweloperzy zdecydują się na wykorzystanie go w swoich aplikacjach. Mamy tu bowiem w pewnym sensie do czynienia z urządzeniem prototypowym, jedynym w swoim rodzaju.

Wersja Galaxy Note Edge, którą otrzymałem do testów wyposażona jest w procesor Qualcomma – to Snapdragon 805. Podobnie jak w przypadku Note 4 jest także wersja z procesorem Exynos 7 Octa (Exynos 5433). Urządzenie na razie pracuje pod kontrolą Androida 4.4.4 – z tego co wiem, Lollipopa otrzymała na razie jedynie wersja australijska.

Jeśli macie jakieś pytania – piszcie w komentarzach.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*