20150803_130212 (1280x720)

Duży, jasny ekran, bardzo dobry aparat i pokryta skórą obudowa – tak, LG G4 z pewnością wyróżnia się wśród tegorocznych, topowych smartfonów. Czy jednak flagowiec koreańskiego producenta jest urządzeniem wybitnym?

LG idzie pod prąd. Sony, HTC czy Samsung stawiają zgodnie na obudowy typu unibody i to w mniejszym lub większym stopniu aluminiowe, tymczasem LG zachowuje się tak, jakby nie było na rynku iPhone’a. W efekcie G4 jest wykonany w dużej mierze z tworzywa sztucznego, jedynie tył urządzenia pokryty jest prawdziwą skórą – do wyboru, np. czarną albo brązową (są też i wersje z plastikową obudową). Czy to źle? Niekoniecznie. Po pierwsze: skóra to strzał w „dziesiątkę”. Urządzenie wygląda bardzo dobrze i tak samo leży w dłoni. Wersja brązowa, którą dostałem do testów bardzo mi się spodobała. Jak zapewnia producent, skóra licowa, którą pokryto tylną część G4, została poddana garbowaniu roślinnemu – procesowi o wielowiekowej tradycji, wymagającemu dużych umiejętności rzemieślniczych. Marketing marketingiem, ale to nie brzmi źle, prawda? A jeśli skóra z czasem nieco się poprzeciera będziemy mogli po prostu wymienić klapkę, ponieważ – w przeciwieństwie do konkurencji – LG pozostawiło użytkownikom dostęp do baterii. Wymiennej oczywiście.

 

LG idzie pod także prąd pozostając przy karcie microSIM, podczas gdy konkurencja – wzorem Apple – zdecydowała się na nanoSIM, a także stosując własne rozwiązanie przy konstrukcji telefonu: przycisk power wraz z przyciskami głośności znajdują się z tyłu urządzenia. Koreańczycy zrezygnowali ponadto z najnowszego, ośmiordzeniowego Snapdragona 810, znanego też w pewnych kręgach jako „piekarnik”, decydując się na nieco słabszą, sześciordzeniową wersję układu Qualcomma, czyli na Snapdragona 808. To 64-bitowy procesor wykorzystujący technologię big.LITTLE, który dostosowuje się do potrzeb – zwykle pracują cztery słabsze rdzenie, kiedy jednak potrzeba do pracy włączają się również dwa mocniejsze. W benchmarkach G4 wprawdzie przegrywa z konkurencją, ale w codziennym użytkowaniu wcale tego nie widać – nie ma gry, filmu czy aplikacji, z którymi Snapdragon 806 nie dałby sobie rady. Procesor w G4 jest wystarczająco szybki i wydajny. Ma też jeszcze jedną dużą zaletę – nie nagrzewa się tak, jak 810…

Ekran w G4 jest kolejnym dowodem na to, że LG niespecjalnie przejmuje się konkurencją wybierając własną drogę. To IPS, który chroniony jest przez Gorilla Glass trzeciej generacji. Szkło wystarczająco odporne, by nie sięgać po Gorilla Glass 4? To rzecz dyskusyjna. Sam ekran jest jednak bardzo dobry. Rozdzielczość QHD w panelu o przekątnej 5,5 cala oznacza zagęszczenie pikseli na poziomie 538 ppi. Na dodatek ekran odznacza się świetnym kontrastem, nasyceniem kolorów, jasnością (jest czytelny nawet w mocnym słońcu) i kątami widzenia. Jak chwali się producent, nowy panel IPS Quantum gwarantuje 20 proc. szerszą paletę barw, 25 proc. jaśniejszy obraz i 50 proc. lepszy kontrast od poprzednika. To również pierwszy wyświetlacz o rozdzielczości QHD wykonany w technologii Advanced In-Cell Touch – to dzięki temu barwy bliskie są rzeczywistym, a panel lepiej reaguje na dotyk.

W G4 znajdziemy najnowszego Androida w wersji 5.1, a także nakładkę producenta UX 4.0, która zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. „Płaski” interfejs nawiązuje do Material Design Google, na dodatek nakładka – chociaż ma sporo funkcji – nie sprawia problemów procesorowi i urządzenie pracuje płynnie. Co znajdziemy w UX 4.0? Na przykład Smart Bulletin – wysuwany z lewej strony ekranu głównego i wyświetlający informacje m.in. z LG Health, powiadomienia z kalendarza czy też odtwarzający muzykę. Rzadko jednak z tego korzystałem. Z kolei Smart Settings to świetne narzędzie. Dzięki niemu można zautomatyzować do pewnego stopnia pracę urządzenia. Smartfon w zależności od miejsca, w którym przebywamy, włączy wcześniej ustawione funkcje, np. Bluetooth, Wi-Fi, zmienia dźwięki czy zacznie odtwarzać muzykę. Bardzo przydatne. Funkcja Smart Notice analizuje nawyki użytkownika i wyświetla indywidualne powiadomienia, natomiast Quick Shot pozwala na wykonywanie zdjęć nawet przy wyłączonym ekranie – by je zrobić wystarczy dwukrotne dotknąć przycisk power z tyłu urządzenia. Jest też Smart Cleaning, dzięki któremu uwolnimy trochę pamięci podręcznej, rozbudowana aplikacja do notatek QuickMemo+, czy opcja podwójnego okna (znana już skądinąd…), dzięki której możemy jednocześnie używać dwóch aplikacji.

 

Czas na kolejny, bardzo mocny punkt G4, czyli aparat 16 Mpix. Pozwala on na wykonywanie dobrych zdjęć nawet w słabszych warunkach oświetleniowych – to rezultat zastosowania obiektywu o przesłonie F1,8. Do matrycy dociera 80 proc. więcej światła niż w zeszłorocznym flagowcu LG, czyli G3. Z kolei stabilizacja optyczna OIS 2.0 kompensuje drgania w trzech osiach, zaś Color Spectrum Sensor pozwala m.in. na precyzyjne dostosowanie balansu bieli po to, by kolory były jak najbardziej realistyczne. Oprogramowanie pozwala nam korzystać z aparatu w trzech trybach: prostym, podstawowym oraz w trybie wykorzystującym ustawienia manualne. W tym ostatnim przypadku możemy m.in. regulować ostrość, czas otwarcia migawki, czułość ISO, kompensację ekspozycji czy też balans bieli. Dla wielu istotną informacją będzie fakt, że G4 daje możliwość zapisywania zdjęć w bezstratnym formacie RAW. Bez dwóch zdań: pod względem jakości wykonywanych zdjęć LG G4, to – obok Galaxy S6 – jeden z dwóch najlepszych smartfonów na rynku.

Przykładowe zdjęcia:

Na koniec – bateria o pojemności 3000 mAh. Wymienna, o czym już wspomniałem. Dla wielu użytkowników dostęp do akumulatora i możliwość jego wymiany to rzecz niezwykle istotna. Samo ogniwo spisuje się przyzwoicie – przy intensywnym korzystaniu ze smartfona powinno wytrzymać bez problemów cały dzień. No chyba, że gramy lub oglądamy filmy…

Podczas dwutygodniowych testów LG G4 zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Koreański producent podczas projektowania urządzenia podjął kilka kontrowersyjnych decyzji, ale smartfon wiele na tym skorzystał. Świetny aparat, nieco ekstrawaganckie, skórzane „obicie” tylnej części urządzenia, bardzo dobry ekran i wreszcie nakładka UX 4.0 z wieloma przydatnymi funkcjami to największe atuty G4. Minusy? Muzyka chyba jednak mogłaby brzmieć nieco lepiej, chociaż zaznaczam: w testowym zestawie nie było słuchawek. Podsumowując: jeśli chcecie kupić w tym roku topowy smartfon, LG G4 jest z pewnością jedną z mocnych opcji.

Specyfikacja techniczna. Ekran: IPS LCD o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczości 2560 x 1440 p (QHD), 16 milionów kolorów. 64-bitowy procesor Qualcomm MSM8992 Snapdragon 808 (6 rdzeni: 2 x 1,82 GHz Cortex-A57, 4 x 1,44 GHz Cortex-A53), procesor graficzny: Adreno 418. Pamięć: 3 GB RAM, 32 GB pamięci wbudowanej eMMC (plus slot na kartę pamięci do 128 GB). Aparat główny: 16 Mpix, F1.8, z optyczną stabilizacją obrazu 2.0 i laserowym autofokusem, dwie diody LED, wideo 4K/30 klatek na sekundę, aparat z przodu: 8 Mpix, F2.0, wideo 1080 p/30 klatek na sekundę, 1080 p/60 klatek na sekundę. Łączność: LTE Cat. 6, NFC, Bluetooth 4.1, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, DLNA, USB 2.0, A-GPS, Glonass. Radio z RDS. Czujniki: akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, kompas, barometr. Akumulator: litowo-jonowy o pojemności 3000 mAh. Wymiary: 148,9 x 76,1 x 9,8 mm. Waga: 155 gramów. System: Android 5.1 Lollipop.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*