20150904_160327 (1280x720)

Kolejne generacje smartwatchy coraz bardziej przypominają tradycyjne zegarki – z wymiennymi, skórzanymi paskami, albo metalowymi bransoletami i okrągłymi tarczami. Nic zresztą dziwnego, to element naszego ubioru, często modny, dlatego „wearable technology” staje się nie tylko coraz użyteczniejsza, ale także ładniejsza. Czy LG G Watch R wpisuje się w ten trend?

Nowa generacja G Watcha, oznaczona dodatkowo literką R, wyraźnie różni się od swojego poprzednika – plastikowego zegarka z kwadratowym ekranem. Tym razem LG postawiło na tradycyjny wygląd. Jest więc koperta ze stali nierdzewnej, okrągły ekran, a także skórzany pasek, który możemy wymienić, kiedy się zużyje. G Watch R wygląda po prostu klasycznie i wystarczająco elegancko, by założyć go do garnituru, choć oczywiście koreański producent wprowadził na rynek jeszcze serię zegarków premium – Urbane. G Watch R wyposażony jest w ekran typu P-OLED o średnicy 33 mm i zagęszczeniu pikseli na zupełnie wystarczającym poziomie – 246 ppi. Panel ma świetny kontrast, dobre kąty widzenia, jest też jasny i czytelny w słońcu; nosiłem zegarek w słoneczne dni i nigdy nie miałem problemów z odczytaniem godziny czy też notyfikacji. Wokół ekranu znajduje się duży pierścień, podkreślający klasyczny wygląd zegarka i chroniący go. Trzeba bowiem pamiętać, że na ekranie nie ma Gorilla Glass.

Obudowa G Watcha R jest na tyle szczelna, by urządzenia uzyskało certyfikat IP67. Koperta pokryta została ciemną farbą proszkową; zegarek dostępny jest jednak tylko w jednej wersji kolorystycznej. Czarnej. Czujnik tętna znajduje się na dolnej części smartwatcha, obok pinowego złącza do ładowania. Jest też otwór mikrofonu, dzięki któremu możemy wydawać głosowe komendy Google Now. Urządzenie nie ma jednak głośnika i opcji prowadzenia rozmów telefonicznych. G Watch R posiada dość dużą koronkę – jej dłuższe naciśnięcie wywołuje menu ustawień, dzięki niej wrócimy z powrotem do ekranu głównego. Wbrew pozorom zegarek LG nie jest ciężki, waży zaledwie 62 gramy, nie wydaje się też duży. W zestawie znajduje się także, oprócz zegarka, dokumentacji, kabla i ładowarki (tych ostatnich akurat w zestawie testowym nie miałem – używałem swoich, nie było problemów) okrągła stacja dokująca. Stacja ma pinowe złącze i magnes, który podczas ładowania utrzymuje zegarek w odpowiedniej pozycji.

Bateria o pojemności 410 mAh wystarcza na mniej więcej dwa dni użytkowania, choć zdarzało mi się kłaść zegarek na stacji dokującej w połowie drugiego dnia. Wszystko zależy od tego, jak intensywnie korzystamy z G Watcha R.

Aby skorzystać z zegarka trzeba go sparować ze smartfonem z Androidem co najmniej w wersji 4.3 lub nowszym. W Google Play jest aplikacja Android Wear, która przeprowadzi nas przez kilkuminutowy proces parowania urządzeń. Dzięki aplikacji uzyskujemy między innymi dostęp do nowych tarcz zegarka, aplikacji, które możemy zainstalować na G Watchu R – na przykład Google Fit, Keep czy LG Call wywołującej połączenia głosowe (które jednak i tak musimy prowadzić przy pomocy smartfona). W ustawieniach możemy wybrać sobie m.in. jakie powiadomienia zablokować, ewentualnie zrezygnować całkowicie z powiadomień. Aplikacja bez wątpienia pomaga zarządzać zegarkiem, choć wymaga jeszcze dopracowania – kiedy zrywało się połączenie Bluetooth nie zawsze dochodziło do ponownego połączenia. W takich sytuacjach pomagało dopiero ponowne uruchomienia smartfona.

Android Wear, czyli system, który znajdziemy w G Watchu R, Google rozwija powoli, ale systematycznie. Android Wear wykorzystuje znane ze smartfonów i tabletów karty Google Now. System obsługuje wyszukiwanie głosowe – chociaż menu Android Wear wciąż nie jest dostępne w języku polskim, to przypomnę, że Google Now obsługuje już polskie komendy. W zegarku możemy korzystać z map Google – gdy używamy nawigacji urządzenie wibracjami przypomina, że powinniśmy skręcić. Rzecz bardzo użyteczna na przykład dla rowerzystów. Ekran może pracować w dwóch trybach – aktywnym i nieaktywnym. Niedawno Android Wear został zaktualizowany do wersji 5.1.1, a G Watch R otrzymał nową funkcjonalność – połączenia przez Wi-Fi. Teraz użytkownicy mogą otrzymywać powiadomienia bezpośrednio na zegarek, a nie tylko poprzez smartfon i Bluetooth. Pojawiły się też interaktywne tarcze pozwalające na wyświetlanie dodatkowych informacji. Nie zmienia to jednak faktu, że Android Wear potrzebuje kolejnych, bardziej zaawansowanych funkcji.

Podsumowując, G Watch R to udany, solidnie wykonany i dobrze wyglądający zegarek (choć to akurat rzecz gustu). Na rynku mamy wprawdzie duży wybór smartwatchy z Android Wear, jednak G Watch R bez wątpienia wciąż należy do najciekawszych propozycji. Trzeba jednak pamiętać, że zegarek LG nie jest tani – kosztuje niemal tysiąc złotych. Sporo, jak na urządzenie uzależnione od smartfona.

Specyfikacja techniczna. Okrągły ekran P-OLED, 1,3 cala i rozdzielczości 320 x 320 pikseli. Procesor: czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon 400 MSM8226 (1,2 GHz). Pamięć: 512 MB RAM, pamięć wbudowana: 4 GB eMMC. Bluetooth 4.0 LE. Port microUSB. Czujniki: pulsometr, akcelerometr, barometr, żyroskop, kompas. Wodoodporność: certyfikat IP67. Bateria: 410 mAh. Wymiary: 46,4 x 53,6 x 9,7 mm. Waga: 62 gramy. System: Android Wear.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*