20151105_104910

Ceny topowych smartfonów wciąż rosną, na szczęście użytkownicy mają coraz większy wybór wśród urządzeń budżetowych i ze średniej półki, a te, z roku na rok, stają się lepsze. Nic dziwnego – konkurencja rośnie. Jednym z dowodów na „wojnę” producentów w segmentach entry-level/mid-range – i przy okazji jedną z najciekawszych propozycji w dolnej półce cenowej – jest HTC Desire 626.

Urządzenie pojawiło się w sprzedaży w pierwszym kwartale tego roku. W pudełku, oprócz telefonu, znajdziemy kabel USB, ładowarkę oraz słuchawki – nadające się raczej do prowadzenia rozmów, niż do słuchania muzyki. Samo urządzenie zwraca uwagę solidnym wykonaniem. Obudowa to poliwęglan – gumowane tworzywo, które chroni urządzenie i sprawia, że trzyma się je wyjątkowo pewnie. Wzornictwo znane jest już z poprzednich modeli HTC (Desire Eye), ale nadal jest wystarczająco „świeże”, by smartfon wyglądał nowocześnie. Podobała mi się także wersja kolorystyczna, którą otrzymałem do testów.

Jednym z najważniejszych elementów smartfonu jest oczywiście ekran, szczególnie w tej półce cenowej, bo to jeden z elementów, gdzie producenci zwykle szukają oszczędności. W przypadku Desire 626 mamy do czynienia z 5-calowym wyświetlaczem LCD (chronionym przez Gorilla Glass) o rozdzielczości HD, czyli 720 p, co daje zagęszczenie pikseli na poziomie 294 ppi. Szału więc nie ma, ale dramatu również. Na co dzień ekran spisuje się co najmniej dobrze – niezły kontrast, kolory (choć panel ma niewielkie skłonności do nieco cieplejszego odwzorowania kolorów) i nieco gorsze kąty widzenia. Jest też dość jasny i w słoneczne dni nie utrudnia pracy ze smartfonem. Maksymalna jasność panelu to 476 nitów. To jedna z najwyższych wartości w tej półce cenowej.

64-bitowy Snapdragon 410 to wprawdzie nie jest najlepszy procesor do grania, ale z większością tytułów – szczególnie tych starszych – w Google Play powinien sobie poradzić. Na Desire 626 odpaliłem Real Racing 3 – gra dostosowała się do możliwości procesora redukując szczegóły (np. brak obrazu w lusterkach w widoku zza kierownicy), ale za to nie klatkowała. Z najnowszymi grami może być jednak problem. Specyfikacja jest jednak w zupełności wystarczająca do codziennego użytku, a nakładka HTC, czyli Sense w wersji 7.0 (z widżetem Home), pracuje płynnie. I jeszcze jedno: większość smartfonów w tej półce cenowej ma tylko 8 GB pamięci wbudowanej. HTC w Desire 626 zastosowało 16 GB, co jest dużą zaletą tego urządzenia. Oczywiście jest też slot na kartę pamięci.

W przeciwieństwie do flagowców HTC wyposażonych w głośniki stereo BoomSound Desire 626 ma tylko jeden głośnik – na dole. Brzmi nieźle. Ten u góry służy natomiast do rozmów telefonicznych. Przypomnienie dla tych, którzy słuchają muzyki ze smartfona – odtwarzacz muzyczny HTC nie ma equalizera (obsługuje za to m.in. .flac). Aby dostosować jakość dźwięku do swoich potrzeb trzeba więc skorzystać z Google Play, gdzie spora liczba aplikacji ma własny korektor. O tym, by nie korzystać ze słuchawek z zestawu już wspominałem. W Desire 626 brakuje kilku opcji znanych z modeli premium – nie ma na przykład podwójnego dotknięcia wybudzającego ekran, ale ogólne wrażenia z użytkowania urządzenia bez wątpienia są pozytywne. Wpływ na taką ocenę ma również dobrze spisująca się bateria.

Na koniec: aparat. 13 Mpix to sporo (matryca BSI, obiektyw f/2.2 28 mm), do tego 5 Mpix (matryca BSI, obiektyw f/2.8 34 mm) z przodu. Można powiedzieć, że to nowy standard dla telefonów tej klasy. Jak się spisuje aparat na co dzień? Zdjęcia są niezłe i dość szczegółowe, o ile robimy je w dobrych warunkach oświetleniowych. Wyraźnie brakuje jednak kolorów, zdjęcia sprawiają wrażenie nieco „wypranych”. Z kolei przy słabym świetle na dobre efekty raczej nie możemy liczyć. Zdjęcia wykonywane są za to dość szybko, jednak aparat uznać trzeba za przeciętny. Nieco lepiej jest w przypadku modułu z przodu urządzenia – selfie wychodzą bowiem nieźle.

Interfejs aparatu i przykładowe zdjęcia:

Podsumowując, Desire 626 oceniam pozytywnie, szczególnie jako przykład dobrego kompromisu między specyfikacją, możliwościami, designem i ceną – nie zapominajmy, że smartfon HTC kosztuje poniżej tysiąca złotych.

Specyfikacja techniczna: Ekran Super LCD o przekątnej 5 cali i rozdzielczości HD (720 x 1280), 16 milionów kolorów. Procesor Qualcomm Snapdragon 410 (MSM8916, cztery rdzenie Cortex-A53, 1,2 GHz). Procesor graficzny: Adreno 306. Pamięć RAM: 2 GB, pamięć wbudowana: 16 GB. Aparat główny 13 Mpix z diodą LED, AF, nagrywanie wideo w jakości 1080 p/30 klatek na sekundę, aparat przedni: 5 Mpix, nagrywanie wideo w jakości 1080 p. Łączność: LTE, Bluetooth 4.1, Wi-Fi 802.11 b/g/n, NFC, DLNA, A-GPS, Glonass. Radio FM. Czujniki: akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, światła, magnetyczny. Porty: microUSB 2.0, audio jack 3,5 mm, nanoSIM, microSD (do 128 GB). Akumulator: litowo-polimerowy o pojemności 2000 mAh. Wymiary: 146,90 x 70,90 x 8,19 mm. Waga: 135 gramów. System: Android 5.1 Lollipop.

Twitter: @G_Lisiecki

Pozostaw odpowiedź Edwardfek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*