20160605_131016

LG V10 zaprezentowany został w zeszłym roku, ale do naszego kraju trafił stosunkowo późno. V10 wyróżnia się dużym ekranem głównym i dodatkowym – małym oraz dwoma przednimi aparatami. Urządzenie jest ponadto pierwszym smartfonem pozwalającym na manualne ustawianie parametrów podczas nagrywania wideo.

We wrześniu 2015 r., podczas prezentacji, LG V10 był wielką niespodzianką koreańskiego producenta i wzbudził ogromne zainteresowanie. Przez długi czas wydawało się jednak, że smartfon nie trafi do Europy, ostatecznie pojawił się na Starym Kontynencie, także w Polsce. Czy jednak nie za późno?

Gdy spojrzymy na specyfikację V10, możemy uznać, nie bez powodu, że to większy i ulepszony G4. V10 jest rzeczywiście większy; to duże i ciężkie urządzenie – czuć jednocześnie, że solidnie wykonane. Boczne krawędzie wykonane są bowiem ze stali nierdzewnej, z tyłu pewny chwyt w dłoni zapewnia przeciwpoślizgowa, zdejmowana klapka (Dura Skin), a V10 może pochwalić się specjalnym certyfikatem odporności na wstrząsy. Od razu muszę przestrzec: osobom przyzwyczajonym do dużych urządzeń użytkowanie V10 nie powinno sprawiać żadnych problemów, jednak zdecydowanie nie jest do urządzenie dla tych, którzy telefon obsługują często „w biegu”, jedną ręką. Telefon jest bowiem bardzo duży. Z tyłu producent umieścił aparat główny z laserowym czujnikiem z jednej i podwójną diodą LED z drugiej strony. Pod spodem znajdują się klawisze głośności podzielone przyciskiem zasilania, w którym LG umieściło czytnik linii papilarnych – działający bardzo dobrze. Boczne krawędzie uwolnione są od przycisków, z kolei na dolnej krawędzi V10 jest złącze microUSB, port audiojack 3,5 mm, głośnik oraz mikrofon, natomiast na górze: kolejny mikrofon i port podczerwieni, pozwalający zamienić smartfon w uniwersalnego pilota. Z przodu, nad ekranem, obok głośnika wykorzystywanego do rozmów telefonicznych, znajdują się czujniki, a nieco niżej, z lewej strony, dwa obiektywy aparatów 5 MP. Pod wielkim, 5,7-calowym ekranem znajduje się jedynie logo LG.

Sam ekran to IPS LCD o rozdzielczości QHD i zagęszczeniu pikseli na poziomie 515 ppi. Panel jest świetny – bardzo jasny, o dobrych kątach widzenia, odpowiednio nasycony kolorami. Chroni go Corning Gorilla Glass 4. Bardzo przydatny okazuje się też drugi, mały ekran – gdy jest włączony (możemy w ustawieniach go wyłączyć, aby np. poprawić pracę baterii), wyświetla powiadomienia, godzinę, pogodę czy poziom naładowania baterii. Dodam, że kiedy główny ekran jest wygaszony widać lekką poświatę obok aparatów – tam, gdzie mały ekran się kończy. Podświetlenie nie jest jednak na tyle duże, by mogło przeszkadzać. Kiedy wybudzimy telefon mały panel staje się jeszcze bardziej pomocny: wyświetla bowiem skróty do ostatnio używanych programów (dzięki czemu możemy się między nimi szybko przełączać), ikonki wybranych aplikacji, miniaturki kontaktów, przypomnienia i zadania z kalendarza, a także minipanel sterujący odtwarzaczem muzyki. Możemy też wybrać sobie napis, który będzie wyświetlany – na przykład nasze imię i nazwisko. A kiedy uruchomimy aparat, na dodatkowym ekranie wyświetlają się skróty do jego trybów pracy. Podczas testów miniaturowy ekran okazał się świetnym asystentem, ułatwiał przełączanie się między aplikacjami, upraszczał sterowanie muzyką – czy to z systemowego odtwarzacza czy ze Spotify. Krótko mówiąc: świetna sprawa.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

LG V10 ma ten sam procesor, co LG G4, czyli Snapdragon 808. Koreański producent wybierając w zeszłym roku między ośmiordzeniowym „piekarnikiem”, czyli Snapdragonem 810, a sześciordzeniową, nieco słabszą wersją – 808, postawił na ten drugi nie narażając użytkowników na dyskomfort podczas grania czy kręcenia filmów w wysokiej rozdzielczości. Wybór bardzo dobry, choć przyznać muszę, że przy wymagających graficznie grach (testowałem Real Racing 3) od czasu do czasu można zauważyć pewien spadek wydajności, a tak duży ekran QHD zapewne w tego typu „zadyszkach” procesora ma swój spory udział. Problemy nie są jednak duże, a do codziennej pracy nie mam już żadnych zastrzeżeń. V10 po prostu spisuje się świetnie, praca z V10 jest prawdziwą przyjemnością, w czym pomaga bez dwóch zdań nakładka LG – UX 4.0+, pozwalająca na spore możliwości konfiguracji urządzenia i, w mojej ocenie, atrakcyjna wizualnie. Smartfon pracuje szybko także dzięki 4 GB pamięci podręcznej. Ma też 32 GB pamięci wbudowanej, a w zestawie, który otrzymałem do testów, znalazła się ponadto karta microSD o pojemności 200 GB! LG V10 nadaje się bardzo dobrze do odtwarzania muzyki. Urządzenie otrzymało dodatkowy, 32-bitowy przetwornik cyfrowo-analogowy (DAC HiFi 32 bit) i wzmacniacz słuchawkowy. Przetwornik można aktywować podłączając na przykład słuchawki – umożliwia korzystanie m.in. z szerszego dynamicznego dźwięku. Dodatkowo w zestawie z LG V10 znalazły się słuchawki sygnowane przez AKG. Kolejny plus.

Czas na aparat, 16 MP: optyczna stabilizacja obrazu, wielkość sensora 1 /2.6 cala, manualny tryb – także przy nagrywaniu wideo. Mnogość ustawień może nieco przytłaczać – możemy wybrać bowiem nawet głośność dźwięku kanałów prawego i lewego, nie mówiąc już o samym obrazie: wartość ekspozycji, ISO, temperatura, balans bieli, rozdzielczość (i proporcje ekranu) czy liczba klatek na sekundę – tak, jest tego sporo. Oczywiście tym, którzy nie chcą wpływać na parametry obrazu pozostaje tryb automatyczny. V10 posiada ponadto prosty program do edycji nagranych filmów. Zdjęcia można zapisywać w formacie RAW. To nie wszystko – wspomniałem już wcześniej, że dwa aparaty znajdują się z przodu urządzenia, oba mają 5 MP, ale jeden z nich ma szerokokątny obiektyw, świetnie sprawdzający się np. do grupowych selfie. Podsumowując, aparat główny jest zapewne tym samym, który możemy znaleźć w LG G4 – zdjęcia oceniam jako bardzo dobre, a za duży plus trzeba uznać rozbudowane ustawienia dla tych, którzy wolą tryb manualny.

Przykładowe zdjęcia:

Na koniec: bateria. To ogniwo o pojemności 3000 mAh, które możemy wyjąć i wymienić, co dla wielu użytkowników ma duże znaczenie. Bateria wspiera szybkie ładowanie (Quick Charge 2.0) – 50 proc. naładujemy w 40 minut. W zestawie znalazła się odpowiednia ładowarka. Jak spisuje się bateria? Udało mi się dojść do ok. 4 godzin pracy na włączonym ekranie, ale spodziewałem się nieco więcej. Źle jednak nie jest – pamiętać musimy bowiem o drugim ekranie, który wykazuje spory apetyt na energię zwłaszcza, gdy często z niego korzystamy. Jego wyłączenie powoduje poprawę czasu pracy akumulatora. Jednak nawet z włączonym drugim ekranem V10 powinien przetrwać dzień z dala od gniazdka.

Czas na podsumowanie. Na plus: dwa ekrany, aparat główny (z rozbudowanymi trybami manualnymi – przy robieniu zdjęć i nagrywaniu filmów) i dwa aparaty z przodu, dobry dźwięk w słuchawkach. Wreszcie: to nie tylko większa i lepsza wersja G4, V10 jest bowiem na swój sposób wyjątkowy – o drugi taki smartfon trudno na mobilnym rynku. Na minus: to duże i ciężkie urządzenie – zdecydowanie nie dla każdego. Mimo wszystko bateria mogłaby być nieco wydajniejsza. Cena? Dziś LG V10 można kupić za ok. 2,3-2,4 tys. zł.

Specyfikacja. Główny ekran IPS LCD o przekątnej 7,7 cala i rozdzielczości 2560 x 1440 pikseli, drugi ekran ma przekątną 2,1 cala i rozdzielczość 1040 x 160 pikseli. Sześciordzeniowy, 64-bitowy procesor Qualcomm MSM8992 Snapradon 808 (cztery rdzenie Cortex-A53 1,44 GHZ, dwa rdzenie Cortex-A57 1,82 GHz), procesor graficzny Adreno 418. Pamięć: 4 GB RAM (LPDDR3), 32 GB pamięci wbudowanej (plus slot na kartę microSD do 200 GB). Aparat główny: 16 MP, f/1.8, laserowy autofocus, OIS, dioda LED, wideo w jakości 2160 p/30 klatek na sekundę, 1080 p/30 klatek na sekundę, 720 p /120 klatek na sekundę, HDR, dźwięk stereo, aparat z przodu: podwójny – 2×5 MP, f/2.2. Łączność: LTE Cat. 6, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.1, NFC, GPS z A-GPS, Glonass, port podczerwieni, radio FM. Czujniki: akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, kompas, skaner odcisków palców. Porty: microUSB 2.0, audiojack 3,5 mm, slot na kartę nanoSIM, slot na kartę microSD. Akumulator: litowo-jonowy o pojemności 3000 mAh. Wymiary: 159,6 x 79,3 x 8,6 mm. Waga: 192 gramy. System: Android 6.0 Marshmallow.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*