20160612_142739

Po Galaxy S7 tym razem miałem okazję testować większą wersję flagowego smartfona Samsunga – Galaxy S7 Edge. Zakrzywiony ekran na dobre zagościł w topowych urządzeniach koreańskiego producenta – jak zawsze, dobrze wygląda, ale czy staje się także coraz bardziej użyteczny?

Nie będzie to typowa recenzja, ponieważ Galaxy S7 Edge, poza większymi rozmiarami i zakrzywionym ekranem, praktycznie nie różni się od „Siódemki” w wersji „flat”. Wodoodporność, te same podzespoły, ten sam aparat, ten sam soft… Dlatego wszystkich zainteresowanych m.in. software’owymi nowościami w nakładce TouchWiz czy jakością aparatu (i zdjęciami, które porównałem ze tymi zrobionym SGS6) odsyłam tutaj. Z kolei test SGS7 Edge stał się raczej niejako uzupełnieniem recenzji podstawowej wersji flagowca koreańskiego producenta.

Największą różnicą pomiędzy SGS7 i SGS7 Edge są oczywiście rozmiary. Edge ma większy ekran – o przekątnej 5,5 cala, który jest obustronnie zakrzywiony. Smartfon wygląda bardzo dobrze, co więcej – mimo sporego ekranu nadal ma rozmiary akceptowalne dla wielu użytkowników urządzeń z panelami 5-5,2 cala (mniej przestrzeni nad i pod ekranem). Ekran ma tę samą rozdzielczość, co mniejsza wersja – oznacza to, przy większych rozmiarach, nieco mniejsze zagęszczenie pikseli (534 ppi). Przy tej rozdzielczości nie ma to jednak większego znaczenia. Ekran chroni Corning Gorilla Glass czwartej generacji. Na początek – uwaga. Do obsługi zakrzywionego ekranu trzeba się przyzwyczaić. Trzymając SGS7 Edge w dłoni musimy uważać sięgając np. kciukiem do przeciwległego krańca ekranu – może zdarzyć się wówczas, że dłonią dotkniemy zakrzywionej części panelu, w rezultacie ekran nie zareaguje już na dotyk palca. Jeśli jednak będziemy o tym pamiętać, szybko przyzwyczaimy się do bezproblemowej obsługi smartfona.

Zakrzywiony ekran ma jednak nie tylko dobrze wyglądać. Powinien też być użyteczny. Czy rzeczywiście tak jest? Software’owe rozwiązania zastosowane przez Samsunga powiększają z każdą aktualizacją możliwości wysuwanego panelu, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że równie dobrze działałby on na urządzeniach w wersji „flat”. No cóż, koreański producent zdecydował, że to właśnie wersje Edge wyróżniać będzie nie tylko wygląd, ale i bogatsze oprogramowanie. Co zatem zobaczymy uruchamiając wysuwany panel w SGS7 Edge? Pierwszy ekran to Apps edge umożliwiający szybki dostęp do wybranych aplikacji. To rozwiązanie chwaliłem sobie jeszcze w Note Edge – protoplaście urządzeń Samsunga z zakrzywionym ekranem. Panel może uwolnić ekran główny od „zaśmiecenia” skrótami do aplikacji i rzeczywiście oferuje szybszy dostęp do tych, które np. umieściliśmy w folderach. Użyteczne. Kolejny ekran – Task edge. Również i z niego warto często korzystać. Mamy tu bowiem skróty do konkretnych zadań – możemy od razu uruchomić wybrany tryb aparatu (np. selfie czy panorama), dodać lub wyszukać wydarzenie (bądź zadanie) w kalendarzu, wysłać mejla na konkretny adres czy SMS do wybranego odbiorcy, albo po prostu napisać notatkę i otworzyć zapisaną stronę w przeglądarce. Te dwa panele rzeczywiście potafią ułatwić pracę ze smartfonem. Podobnie zresztą jak panel ze skrótami do wybranych kontaktów.

Panele krawędziowe w Galaxy S7 Edge:

Kolejny panel to po prostu znany wcześniej widżet „Moje miejsca”. Nazywa się zresztą tak samo i dla konkretnej lokalizacji (np. dom czy praca) wyświetla skróty do aplikacji, które w tych miejscach używamy najczęściej. Nie korzystałem, podobnie zresztą jak z kolejnego panelu, którym jest S Terminarz – łatwiej dotrzeć do niego z ikonki aplikacji czy widżetu. Podobnie sprawa ma się z pogodą – widżet z zegarem i pogodynką zawsze mam umieszczony na głównym ekranie. Kolejne panele krawędziowe możemy sobie wybrać w ustawieniach. To między innymi skróty do albumów w odtwarzaczu muzycznym czy kompas. W ustawieniach mamy też odnośnik do Galaxy Apps (Pobierz), gdzie możemy znaleźć inne panele krawędziowe, w większości jednak płatne. To np. rejestr połączeń, notatki z Google Keep czy One Note, skrzynka odbiorcza z Gmaila, skróty do kontaktów z facebookowego Messengera, playlisty Spotify, posty z Twittera i Facebooka, informacje z Google Now, wyniki NBA i jeszcze kilka innych mniej lub bardziej pomysłowych rozwiązań, jednak większość z nich dubluje funkcje widżetów.

Dla mnie użyteczne były trzy panele: z aplikacjami, skrótami do zadań oraz kontaktami. Czy to mało? Z jednej strony – tak. Z drugiej jednak – zbyt duża liczba paneli krawędziowych i ich przewijanie jest zaprzeczeniem idei szybkiego i łatwego dostępu do najważniejszych funkcji. Oczywiście, wybór jest również ważny – niekoniecznie taki, którego sam dokonałem wyróżniając Apps edge czy Task edge.

I na koniec – krótko o baterii. To litowo-jonowe ogniwo o pojemności 3600 mAh, którego niemal nie da się rozładować w ciągu dnia. Zapewnia bardzo duży komfort pracy z SGS7 Edge i jest czymś niespotykanym w innych topowych urządzeniach na rynku. SGS7 Edge, tak jak podstawowa wersja, wspiera szybkie ładowanie oraz szybkie ładowanie bezprzewodowe.

Podsumowując: bez dwóch zdań, SGS7 Edge to świetny smartfon, który – podobnie jak SGS7 – przywrócił to, czego zabrakło w SGS6, czyli slot na kartę pamięci. Plusów jest zresztą więcje. Największe? Bardzo dobra wydajność, świetny aparat, wodoodporność, efektowny wygląd i wytrzymała bateria. Minusy: zakrzywiony ekran mimo wszystko wciąż oferuje zbyt mało opcji, brakuje ponadto portu podczerwieni. I jeszcze jedno: SGS7 Edge jest drogi.

Specyfikacja. Zakrzywiony ekran Super AMOLED o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczości 2560 x 1440 p, 16 mln kolorów. 64-bitowy, ośmiordzeniowy procesor Exynos 8890 (cztery rdzenie 2,3 GHz Mongoose, cztery rdzenie 1,6 GHz Cortex-A53), procesor graficzny: Mali-T880 MP12. Pamięć: 4 GB RAM, 32 GB pamięci wbudowanej (plus slot na kartę microSD do 256 GB). Aparat główny: 12 MP, f/1.7, 26 mm, autofocus z detekcją fazy, OIS, dioda LED, wielkość sensora 1 /2,6”, wielkość piksela 1,4 mikrometra auto HDR, nagrywanie wideo 2160 p/30 klatek na sekundę, 1080 p/60 klatek na sekundę, 720 p/240 klatek na sekundę, HDR. Aparat przedni: 5 MP, f/1.7, 22 mm, auto HDR. Łączność: LTE Cat. 9, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.2, NFC, ANT+, GPS z A-GPS, GLONASS, BDS. Porty: microUSB 2.0, nanoSIM, microSD, audiojack 3,5 mm. Czujniki: skaner odcisków palców, akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, kompas, barometr, pulsometr, czujnik SpO2. Bateria: litowo-jonowa o pojemności 3600 mAh. Wymiary: 150,9 x 72,6 x 7,7 mm. Waga: 157 gramów. System: Android 6.0.1 Marshmallow.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*