20160621_074856

Dwa lata temu HTC wprowadziło na rynek innowacyjny model One M8, przyciągający uwagę między innymi świetnym designem i technologią UltraPixel. Urządzenie zebrało dobre recenzje, ale w zeszłym roku – wraz z modelem One M9 – tajwańskiemu producentowi nie udało się powtórzyć tego sukcesu. Czy najnowszy flagowiec oznaczony numerem 10 poprawi sprzedażowe statystyki HTC?

Tajwański producent wprowadzając „Dziesiątkę” na rynek zmienił nazewnictwo swoich flagowych smartfonów, rezygnując zarówno z „One”, jak i mało przejrzystych dla użytkowników oznaczeń „M.x” dla kolejnych modeli. Zamknięta obudowa pozostała metalowa, nakładka Sense UI na Androida przypomina tę z poprzednich urządzeń, ale na tym podobieństwa się kończą. HTC 10 to, najprościej rzecz ujmując, zbiór różnic, mniejszych lub większych, które razem czynią tegoroczny model lepszym od zeszłorocznego flagowca. Dużo lepszym.

Obudowa. HTC chwali się, że smartfon testowany był w temperaturach od minus 20 do 60 st. Celsjusza przez 168 godzin, przeszedł też ponad 10 tys. testów upadku, korozyjnych i zarysowań, jednak dla użytkownika równie ważny jest też wygląd. A „Dziesiątka” wygląda bardzo dobrze – fazowana krawędź, piaskowany metal, ekran pokryty zakrzywionym szkłem tworzącym efekt 2.5D – nawet antenowe linie z tyłu obudowy wyglądają nieźle. Po bokach – tacki na karty nanoSIM i microSD oraz przyciski zasilania i głośności. HTC zrezygnowało natomiast całkowicie z software’owych przycisków „uwalniając” od nich ekran. Przycisk powrotu (z lewej strony – to informacja dla praworęcznych) i otwartych aplikacji znajdują się teraz pod ekranem. Między nim umieszczony został „przycisk” Home (w rzeczywistości to dotykowa płytka) wraz ze skanerem linii papilarnych. Czujnik działa znakomicie, a producent twierdzi, że pozwala odblokować telefon w 0,2 sek. Zapewne. Z tyłu – nieco wystający z obudowy aparat oraz dual LED. Na górnej krawędzi jest tylko audiojack 3,5 mm, na dolnej – mikrofon, port USB typu C oraz głośnik. No właśnie, głośniki rozmieszczono tym razem inaczej. Jeden z nich znajduje się nad ekranem, drugi natomiast na dolnej krawędzi, co oznacza, że dźwięk rozchodzi się inaczej niż w poprzednich modelach. To kolejna generacja głośników BoomSound – jeden z nich to głośnik wysokotonowy, drugi – woofer. Każdy z nich posiada własny wzmacniacz.

Ekran. HTC 10 posiada wyświetlacz 2K o głębokich kolorach i zagęszczeniu pikseli na poziomie 565 ppi. Chroni go Corning Gorilla Glass 3. Ekran to Super LCD piątej generacji, obejmujący 99,9 proc. gamy kolorów sRGB. Panel jest nasycony kolorami, ma dobre kąty widzenia, jest też jasny – i dobrze widoczny w słońcu. Bez dwóch zdań, to duży atut nowego flagowca HTC.

Wydajność. HTC 10 został wyposażony w Snapdragona 820, czyli najwydajniejszy procesor Qualcomma. Nowy Snapdragon nie nagrzewa się tak, jak jago poprzednik, jednak kilka razy HTC 10 stał się odczuwalnie ciepły – na przykład podczas aktualizacji kilku „ciężkich” aplikacji oraz podczas dłuższej sesji zdjęciowej. Procesor wspierany jest przez 4 GB pamięci RAM, co stanowi skuteczny zestaw. Biorąc także pod uwagę fakt, że nakładka Sense (o czym niżej) została „odchudzona, oznacza to, że smartfon pracuje bardzo płynnie, praktycznie bez opóźnień. Oczywiście „Dziesiątka” bez problemów radzi sobie z nawet najbardziej wymagającymi grami. Coraz więcej producentów wraz z oprogramowaniem dostarcza użytkownikowi aplikację służącą do monitorowania i – do pewnego stopnia – zarządzania – systemem. Nie inaczej jest w przypadku HTC; w „Dziesiątce” znalazła się bowiem aplikacja Boost+, pozwajaląca m.in. czyścić pamięć podręczną czy usuwać niepotrzebne pliki. Cco ciekawe, od niedawna dostępna w Google Play także dla urządzeń innych producentów, można ją pobrać stąd.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Oprogramowanie. Oczywiście, jak w każdym smartfonie HTC, mamy producencką nakładkę Sense UI, z której „wycięto” jednak kilka aplikacji, aby nie dublować ich z tymi od Google. Przykład? Zamiast Galerii mamy Zdjęcia, jest na szczęście edytor wideoklipów Zoe. Panel powiadomień i skrótów wygląda jak z czystego Androida, także menu ustawień staje się coraz mniej podobne do dawnego Sense UI. Dla lubiących zmiany – urządzenie oferuje spore możliwości personalizacji, jest nowa wersja aplikacji HTC Themes. Pozostał Blinkfeed – wysuwany z lewej strony głównego ekranu i efektowna pogodynka. I jeszcze ciekawostka – HTC 10 wspiera Apple AirPlay.

Dźwięk. Smartfony tajwańskiego producenta zawsze grały dobrze i HTC 10 nie jest wyjątkiem. Certyfikat Hi-Res Audio, 24-bitowy przetwornik DAC, nowy wzmacniacz słuchawkowy i do tego dobre słuchawki z wykonaną z cienkiego polimeru membraną 8 mikrometrów, które wyposażone w powiększone głośniki – tak, zdecydowanie słuchanie muzyki w HTC 10 jest przyjemne. Niestety, producent zrezygnował z własnego odtwarzacza muzycznego, dlatego po wyjęciu urządzenia z pudełka mamy do dyspozycji tylko jedną tego typu aplikację, „googlową” Muzykę Play. Jeśli komuś takie rozwiązanie nie odpowiada, powinien sięgnąć po jedną z wielu alternatyw (często jednak płatnych) do Google Play – ja podczas testów korzystałem z Powerampa.

Aparat. W aparacie HTC wykorzystało czujnik UltraPixel nowej generacji. Aparat główny pobiera do 136 proc. więcej światła, co w połączeniu z jasnym obiektywem (f/1,8) i optyczną stabilizacją obrazu oznacza dobre zdjęcia nawet w gorszych warunkach oświetleniowych. HTC zawsze mogło się chwalić jednym z najlepszych interfejsów aparatu i „Dziesiątka” pod tym względem nie tylko nie ustępuje poprzednikom, ale idzie krok naprzód. Tryb automatyczny został bowiem uproszczony stając się jeszcze bardziej intuicyjny, natomiast rozbudowany tryb Pro, umożliwiający m.in. zapisywanie zdjęć w formacie RAW, z pewnością zadowoli bardziej zaawansowanych użytkowników. Wideo w 4K możemy rejestrować korzystając z 24-bitowego systemu nagrywania dźwięku stereo. Co ciekawe, aparat z przodu też posiada OIS (!) i jasny obiektyw (f/1,8), a scenerię doświetlać może „ekranowa” lampa błyskowa. Szerokokątny obiektyw to dobra wiadomość dla tych, którzy robią selfie w większym towarzystwie. To jeden z najlepszych aparatów do selfie na rynku.

Przykładowe zdjęcia:

Bateria. System PowerBotics ma wydłużać czas pracy akumulatora nawet do 30 procent. Rewelacji jednak nie ma, choć rzeczywiście, jest lepiej niż w poprzednich flagowcach HTC. Do dwóch dni pracy na jednym ładowaniu, o których wspomina producent, nawet się jednak nie zbliżyłem. Zapewne można osiągnąć takie wynik włączając oszczędzanie energii, jednak Co ważne, HTC 10 wspiera szybkie ładowanie – 50 proc. baterii naładujemy w 30 minut (Quick Charge 3.0)

HTC wraca do smartfonowej czołówki? Wiele na to wskazuje, bo HTC 10 to udane urządzenie. Na plus? Świetny dźwięk, ekran, jakość wykonania, wydajność, przedni aparat z OIS. Na minus: producent zrezygnował z portu podczerwieni – to raz. Dwa – spodziewałem się, że bateria będzie jednak wydajniejsza.

Specyfikacja. Ekran Super LCD5 o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości 2560 x 1440 p, 16 milionów kolorów. Procesor Qualcomm MSM8996 Snapdragon 820 (dwa rdzenie 2,15 GHz Kryo, dwa rdzenie 1,6 GHz Kryo), procesor graficzny: Adreno 530. Pamięć: 4 GB RAM LPDDR 4, 32 GB pamięci wbudowanej plus slot na kartę microSD do 256 GB. Aparat główny 12 MP, f/1,8, 23 mm, OIS, laserowy autofocus, dual LED, HDR, panorama, wideo 2160 p/ 30 klatek na sekundę, 720 p/ 120 klatek na sekundę, HDR, dźwięk stereo. Aparat z przodu: 5 MP, f/1,8, 23 mm, OIS, autofocus, wideo w jakości 1080 p, HDR. Łączność: LTE Cat. 9, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.2, NFC, GPS z A-GPS, Glonass. Czujniki: skaner odcisków palców, akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, kompas. Porty: USB 3.1 Type-C, nanoSIM, microSD, audiojack 3,5 mm. Akumulator: litowo-jonowy o pojemności 3000 mAh. Wymiary: 145,9 x 71,9 x 9 mm. Waga: 161 gramów. System: Android 6.0.1 Marshmallow.

Uwaga. W wolnej sprzedaży dostępna jest wersja HTC 10 Lifestyle ze Snapdragonem 652 (LTE Cat. 8) i GPU Adreno 510 oraz 3 GB pamięci RAM. Podstawowa, mocniejsza wersja HTC 10, przynajmniej na początku, miała trafić wyłącznie do oferty operatorskiej.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*