20160619_112605

Ciekawy pomysł na smartfona? Może modułowa konstrukcja i szerokokątny obiektyw w jednym z aparatów? LG G5, tegoroczny flagowiec koreańskiej firmy, to bez wątpienia urządzenie innowacyjne. Ma to „coś”, co odróżnia go na rynku od wielu tak podobnych do siebie smartfonów,. Jak zatem spisywał się podczas testów?

Niedawno miałem okazję testować LG V10. Przypomnę, że Koreańczycy zastosowali w tym smartfonie dwie przednie kamery – jedna posiada szerokokątny obiektyw świetnie nadający się np. do selfie w większej grupie osób. Pomysł został przeniesiony do LG G5, tyle tylko, że ta dodatkowa, druga kamera znalazła się z tyłu urządzenia. Świetny pomysł, a aparat 8 MP z szerokim kątem spisuje się tak dobrze, że niemal przestałem korzystać z głównego aparatu 16 MP. Druga ważna sprawa dotycząca G5 – modułowa budowa flagowca i LG Friends. Koreańczycy wraz z G5 zaprezentowali bowiem kilka modułów, które można podpiąć do smartfona. To między innymi „grip” (LG Cam Plus) ułatwiający robienie zdjęć i posiadający dodatkową baterię, czy moduł muzyczny (LG Hi-Fi Plus), stworzony wspólnie z Bang & Olufsen. Niestety, nie miałem okazji ich przetestować, sprawdziłem za to LG 360 Cam (test tutaj).

Na początek jednak – krótko o obudowie. LG skończyło z tworzywem sztucznym, czy pokrytą skórą obudową – przyszedł czas na aluminiowy korpus, a co ważne, producent umożliwił użytkownikom samodzielną wymianę baterii. Odpinany dół telefonu (ten ruchomy element jest jednak wykonany z plastiku) to jednocześnie mocowanie akumulatora. W metalowej obudowie LG G5 jest też wysuwana tacka na kartę pamięci i, oczywiście, na kartę nanoSIM. Z tyłu smartfona znalazł się dobrze działający czytnik linii papilarnych, niedostępny, gdy umieścimy urządzenie w samochodowym uchwycie. W takich sytuacjach G5 można jednak wybudzić dwukrotnym tapnięciem w ekran i odblokować kodem albo symbolem. G5 posiada ponadto złącze USB typu C. Ogólnie rzecz ujmując, obudowa flagowca LG to jeden z najlepszych kompromisów między jakością obudowy i funkcjonalnością na mobilnym rynku. Z jednym małym zastrzeżeniem. Testowałem urządzenie przedsprzedażowe – można było dostrzec niewielką lukę między metalowym korpusem, a odpinanym elementem. Jak sądzę, w sprzedażowych egzemplarzach nic takiego nie występuje – jeśli użytkujecie G5 napiszcie w komentarzach, jak spisuje się ruchomy element smartfona.

Dużą zaletą LG G5 jest 5,3-calowy ekran IPS LCD – mniejszy od tego w LG G4, ale nieco większy od tych w urządzeniach konkurencji. Wprawdzie kolory nie są tak żywe, jak w panelach typu AMOLED, ale nadal wyglądają na wystarczająco nasycone. Ekran w G5 jest również na tyle jasny, by nie sprawiał problemów w słoneczne dni. Rozdzielczość wyświetlacza 2560 x 1440 (QHD) oznacza zagęszczenie pikseli na poziomie 554 ppi. Ekran, nawet gdy jest wygaszony, dzięki funkcji always-on display, może wyświetlać podstawowe informacje – godzinę, datę i powiadomienia. Dodam od razu, że wszystkie powiadomienia – co znacznie zwiększa użyteczność tej funkcji. Trzeba jednak pamiętać, że always-on display oznacza dodatowe zapotrzebowanie na energię. Producent twierdzi, że 0,8 proc. na godzinę. Na koniec – ekran chroniony jest przez Corning Gorilla Glass czwartej generacji.

Z wydajnością w przypadku LG G5 nie ma najmniejszych problemów. Tym razem Koreańczycy zdecydowali się na najmocniejszą wersję procesora Qualcomma, bo – przypomnę – w zeszłym roku G4, z powodu przegrzewania się ośmiordzeniowego Snapdragona 810, dostał niższą, sześciordzeniową jednostkę oznaczoną numerem 808. Dziś czterordzeniowy, niezwykle wydajny Snapdragon 820 i 4 GB pamięci RAM to świetne połączenie. Co ważne, pracy hardware’u nie zakłóca dobrze zoptymalizowana nakładka LG – Optimus UX 5.0 UI, „lekka”, choć przecież posiadająca mnóstwo opcji konfiguracyjnych. W LG G5 pojawiła się nowa opcja – w ustawieniach możemy wyłączyć app drawera, czyli szufladę aplikacji. Ba, domyślnie wszystkie ikonki aplikacji mamy na ekranach – szybko jednak wróciłem do starego, wypróbowanego rozwiązania z app drawerem.

Aparat główny ma 16 MP, laserowy autofocus i optyczną stabilizację obrazu. Producent zastosował ponadto czujnik spektrum kolorów (czujnik RGB) pomagający precyzyjniej ustalić balans kolorów. A to z kolei co oznacza, że kolorystyka zdjęć jest bliska temu, co sami widzimy. Aparat bez dwóch zdań robi bardzo dobre zdjęcia – to absolutna smartfonowa czołówka, jednak dla mnie prawdziwym hitem jest aparat 8 MP. Szerokokątny obiektyw (135 stopni) odpowiada ogniskowej 18 mm. Jest pozbawiony wprawdzie autofocusa, ale ostrzy zdjęcia bardzo dobrze. Dzięki niemu możemy na przykład zrobić zdjęcia obiektom, które normalnie „nie mieszczą” się w zwykłym obiektywie. Warto jednak pamiętać, że w gorszych warunkach oświetleniowych znacznie lepsze zdjęcia wykonamy aparatem głównym, posiadającym jaśniejszą przysłonę. Proporcje zdjęć w obu tylnych aparatach, w maksymalnej rozdzielczości to 16:9, a między 16 MP i 8 MP możemy się łatwo i szybko przełączać. Fani selfie powinni być zadowoleni z przedniego aparatu (8 MP, f/2.0). Krótko mówiąc – możliwości fotograficzne LG G5 oceniam bardzo wysoko.

Przykładowe zdjęcia wykonane aparatem 8 MP:

Bateria? Wielki plus za to, że można ją wyjąć, ale z jej żywotnością jest po prostu przeciętnie. Powinna działać z dala od gniazdka przez kilkanaście godzin – od rana do wieczora, jednak jeśli używamy G5 intensywnie, lepiej mieć ładowarkę pod ręką. Flagowiec LG nie wspiera ładowania bezprzewodowego, jest za to szybkie ładowanie – Quick Charge 3.0.

Podsumowując – LG G5 to bardzo udany smartfon. Bardzo wydajny, z dobrym ekranem i świetnym dodatkiem w postaci „uzależniającego” aparatu z szerokokątnym obiektywem. Unikalna, modułowa budowa to również bardzo udany pomysł, z dużym, choć – jak się wydaje – jeszcze nie wykorzystanym potencjałem. Zwłaszcza, że dodatki są, niestety, dość drogie. Wady? Bateria mogłaby być lepsza. Trzeba też przyznać, że są jednak lepiej wyglądające smartfony.

Specyfikacja. Ekran IPS LCD o przekątnej 5,3 cala i rozdzielczości 2560 x 1440 p, 16 milionów kolorów. Procesor: Qualcomm MSM8996 Snapdragon 820 (dwa rdzenie 2,15 GHz Kryo, dwa rdzenie 1,6 GHz Kryo), procesor graficzny: Adreno 530. Pamięć: 4 GB RAM, 32 GB pamięci wbudowanej plus slot na kartę microSD do 256 GB. Dwa aparaty z tyłu: 16 (f/1.8) i 8 (f/2.4) MP, laserowy autofocus, OIS, dioda LED, HDR, panorama, nagrywanie wideo 2160 p/30 klatek na sekundę, 1080 p/30 klatek na sekundę, aparat z przodu: 8 MP, f/2.0, nagrywanie wideo 1080 p/30 klatek na sekundę. Łączność: LTE Cat. 9, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.2, NFC, GPS z A-GPS, Glonass/BDS, radio FM. Czujniki: skaner odcisków palców, akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, kompas, barometr, czujnik spektrum kolorów, port podczerwieni. Porty: USB 3.0 Type-C, nanoSIM, microSD, audiojack 3,5 mm. Bateria: litowo-jonowa o pojemności 2800 mAh. Wymiary: 149,4 x 73,9 x 7,7 mm. Waga: 159 gramów. System: Android 6.0.1 Marshmallow.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*