20160714_115606

Bose QuietComfort 35 to kolejna generacja słuchawek amerykańskiego producenta z funkcją redukcji hałasu. Z kolei bezprzewodowa technologia to zapewne odpowiedź na najnowsze trendy mobilnego rynku – pozbawianie smartfonów gniazd 3,5 mm. Jak zatem najnowsze słuchawki Bose spisywały się podczas testów?

Co w pudełku? Słuchawki QuietComfort 35, kabel audio, kabel USB do ładowania, adapter do samolotu oraz eleganckie etui ułatwiające transport słuchawek, na przykład w torbie czy plecaku. Wygląd Bose QC 35 nie zaskakuje; zastosowano tu bowiem podobne wzornictwo, które zostało wykorzystane w poprzednich modelach – słuchawki są ładne i, co ważne, komfortowe. Są metalowe elementy (w sprężynie i zawiasach pałąka wykorzystano stal nierdzewną), a pałąk i rama wykonane zostały z wytrzymałego tworzywa. To nylon wzmocniony włóknem szklanym. Pałąk został owinięty miłą w dotyku alcantarą, z kolei poduszki nauszne to syntetyczna skóra ekologiczna; posiadają ponadto silikonową nakładkę umożliwiającą pasywną redukcję hałasu. W lewej słuchawce znajduje się tylko port na kabel audio, w prawej natomiast – wielofunkcyjny przycisk z muzycznymi funkcjami: rozpoczęcie/wstrzymanie odtwarzania, przejście do przody, szybkie przewijanie do przodu, przejście do tyłu, szybkie przewijanie wstecz służący także do odbierania i kończenia rozmów telefonicznych. Są też klawisze i głośności. Jest NFC, port microUSB i mikrofon do prowadzenia rozmów telefonicznych, są diody informujące o stanie baterii i połączenia Bluetooth, jest wreszcie przełącznik BT. Dzięki zawiasom muszle słuchawek obracają się, a to ułatwia ich przechowywanie w dołączonym do zestawie etui. Tym razem producent zdecydował się zastosować wewnętrzny akumulator zamiast baterii, tak jak to było w przypadku modelu QC 25 (recenzja tutaj). Na szczęście litowo-jonowy akumulator jest wyjątkowo żywotny. Jak zapewnia producent, działa do 20 godzin w trybie pracy bezprzewodowej i rzeczywiście, uzyskałem podobny wynik na jednym ładowaniu. Do tego czas ładowania akumulatora to ok. 2 godz. Ładować słuchawki możemy podpinając je kablem USB na przykład do laptopa.

Ze smartfonem czy tabletem słuchawki parujemy bez żadnych problemów. QC 35 mają bowiem moduły NFC i Bluetooth, jest też – w Apple App Store i Google Play – dedykowana aplikacja, czyli Bose Connect. Przy jej pomocy obsługa słuchawek jest jeszcze łatwiejsza. Aplikacja instruuje między innymi, jak korzystać z QC 35, ułatwia przełączanie między sparowanymi urządzeniami, a nawet podpowiada nazwę dla słuchawek.

Aplikacja Bose Connect:

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

QC 35 redukuje hałas jeszcze lepiej niż poprzednia generacja słuchawek Bose. Warto dodać od razu, że systemu ANC (Acoustic Noise Cancelling) wyłączyć nie można – funkcja jest automatycznie aktywowana przy włączeniu słuchawek. Nie można z niej korzystać tylko wówczas, gdy akumulator zostanie rozładowany. Bose chwali się dokładni rozplanowanym ułożeniem mikrofonów wewnątrz i na zewnątrz muszli słuchawek. Elektronika stale mierzy i porównuje poziom szumów zewnętrznych, aby odpowiednio zareagować. Do muszli słuchawek wysyłany jest ponadto równoważny sygnał, aby zredukować hałas. Oczywiście samo „uszczelnienie” muszli słuchawek jest bardzo skuteczne. Co ważne, Bose w QC 35 obniżyło poziom tzw. elektronicznego szumu bazowego. Cisza w słuchawkach jest więc… bardziej cicha. Zdarza się, że słuchawki z redukcją szumów mają pewien wpływ na jakość dźwięku. W przypadku QC 35 nie ma jednak tego problemu. Dźwięk jest bardzo dobry, wyważony: z wyraźnym basem, ale i odpowiednio brzmiącymi tonami wysokimi i średnimi. Muzyka brzmi bardzo dobrze, bez względu na jej rodzaj – słuchawki są wyposażone w aktywną korekcję Active EQ. Brzmienie jest wystarczająco głębokie, a scena dźwiękowa zaskakująco szeroka. QC 35 nie wspierają, niestety, technologii AptX, najlepszej do strumieniowego przesyłania muzyki – bo nie wspierają jej urządzenia Apple. Mimo to jakość odtwarzanej w QC 35 muzyki oceniam wysoko. Na koniec: gdy akumulator zostanie rozładowany nadal będziemy mogli korzystać ze słuchawek – przy pomocy dołączonego do zestawu kabla audio. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno ANC jak Active EQ działać wówczas nie będą, co ma oczywiście wpływ na jakość muzyki.

Czas na podsumowanie. Plusy: skuteczna redukcja szumów, bardzo dobre brzmienie, wytrzymała bateria, dobry mikrofon ułatwiający prowadzenie rozmów telefonicznych, wreszcie – lekka i wygodna konstrukcja. Minusy? Mimo wszystko brak technologii AptX jest zaskakujący. Werdykt: polecam.

Dane. Wymiary: 18 x 17 x 8,1 cm. Waga: 234 gramy. Akumulator litowo-jonowy. Długość kabla audio: 1,2 m, długość kabla USB: 30,5 cm. Cena: 1699 zł.

Twitter: @G_Lisiecki

Komentarze (4):

  1. Avatar
    zbychuto

    „…i mikrofon do prowadzenia rozmów telefonicznych…”
    Twój opis to jedyny w którym coś takiego znalazłem. To nie jest błąd ? Mogę rozmawiać przez telefon w tych słuchawkach ??

  2. Avatar
    AntoniKosiba

    Nie nabierajmy się na „ideologię”, typu że „biel jest jeszcze bielsza”, bo recenzje o tym, że zawiasy są z stali nierdzewnej, czy pałąk obciągnięty alcantarą, jak w luksusowych jachtach i samochodach nie świadczą o tym, że nabywca już posiada jacht czy luksusowe auto, nawet, to że „prawie” je posiada.
    Uważam, że trzeba skupić się na parametrach technicznych. I nie na masie produktu podanej w gramach lecz na ohmach, impedancji, decybelach, itp. A takie dane rzetelnie podają prawdziwi producenci, zaangażowani w jakość swojego produktu, a nie w ideologiczny biznes.
    Jakość Bose jest dobra ale firma zazwyczaj nie podaje tego typu danych. Zatem no comments.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*