Z końcem 2015 roku HTC wprowadziło na rynek model One A9, smartfon z raczej wyższych rejonów „średniej półki” i to w cenie flagowca. Tym razem, późną jesienią 2016 roku, pojawił się kolejny smartfon tajwańskiego producenta, także dobrze wyglądający, ale za to wyraźniej pozycjonowany – w przypadku HTC One A9s mamy bowiem do czynienia rzeczywiście z urządzeniem klasy mid-range, ale – co często dla użytkownika najważniejsze – również z taką ceną.

Już HTC One A9 (recenzja tutaj) był często porównywany do iPhone 6, również wygląd modelu A9s kojarzy się podobnie. Nie szkodzi. A9s po prostu wygląda dobrze. Z przodu pięciocalowy ekran pokryty jest hartowanym szkłem (Corning Gorilla Glass nieokreślonej wersji), natomiast z tyłu urządzenie chroni aluminiowa obudowa. Smartfon posiada bardzo dobrze działający czytnik linii papilarnych umieszczony, podobnie jak w modelu A9, pod ekranem; obok znajdują się dotykowe przyciski funkcyjne. Nad ekranem jest kolejny głośnik, kamerka 5 MP i czujniki. Na dolnej krawędzi: głośnik, mikrofon, port microUSB oraz audiojack 3,5 mm. Z kolei na lewej krawędzi A9s znajduje się tacka na karty nanoSIM oraz microSD, na prawej zaś – przyciski głośności i zasilania. Z tyłu umieszczono aparat 13 MP wraz z diodą LED. Wygląd HTC One A9s oceniam wysoko; obudowa nie tylko dobrze wygląda, jest również solidna.

Pięciocalowy ekran ma rozdzielczość HD, co jest dość zaskakujące, jak na koniec 2016 roku (urządzenie trafiło na rynek w listopadzie). Rozdzielczość na poziomie ok. 294 ppi wystarcza wprawdzie do codziennej pracy, jednak większość konkurencji stosuje już w tej półce cenowej ekrany Full HD. Z drugiej strony pamiętać trzeba, że niska rozdzielczość wyświetlacza pomaga zoptymalizować pracę urządzenia – panel zużywa mniej energii i nie obciąża tak procesora. I jeszcze jedno. Tym razem to nie AMOLED, jak w przypadku A9, a Super LCD, jednak o zadowalającym kontraście i nasyceniu kolorów. Kąty widzenia też wydają się wystarczające, podobnie jak jasność.

HTC tym razem zrezygnowało z procesora Qualcomma i sięgnęło po ośmiordzeniowego Mediateka. To Helio P10 z 64-bitowymi rdzeniami i układem graficznym Mali-T860MP2 taktowanym zegarem 700 MHz. Helio P10 wspiera LTE Cat. 6 (transmisja danych do 300 Mbps), a także czujniki optyczne oraz audio (jakość Hi-Fi) i wideo (obraz Full HD w 60 klatkach na sekundę). Jest też 3 GB pamięci RAM, co oznacza, że smartfon pracuje płynnie i bez zacięć. Procesor w HTC One A9s jest też wystarczająco wydajny, aby grać nawet w wymagające graficznie tytuły. Tradycyjnie na testowanym urządzeniu sprawdziłem, jak działa Real Racing 3 i nie mam wielkich zastrzeżeń. Co ciekawe, dzięki Boost+ możemy podczas grania wydłużyć czas pracy baterii, jednak pamiętać trzeba, że aplikacja obniży wówczas dość drastycznie rozdzielczość. Duży plus za 32 GB pamięci wbudowanej i fakt, że można ją rozszerzyć o kartę pamięci, na której przechowywać będziemy multimedia.

Jak zwykle w przypadku HTC jest producencka nakładka na Androida, czyli Sense UI. Jest też BlinkFeed, czyli agregator treści z portali społecznościowych i nie tylko, jest także preinstalowana aplikacja News Republic, z której informacje możemy przeglądać już nawet na zablokowanym ekranie. Z kolei Muzyka i Zdjęcia zastąpione zostały – nie pierwszy już raz – przez aplikacje Google. One A9s gra dobrze, a będzie grał jeszcze lepiej, jeśli sięgniemy po odpowiednią aplikację do sklepu; jak zwykle polecam niezawodnego, choć płatnego, Powerampa. Smartfon możemy spersonalizować; umożliwią nam to motywy HTC. Możemy nie tylko wybrać tapetę czy rodzaj ikon, ale także sposób (dowolny) ich rozmieszczenia. Użytkownik ma także do swojej dyspozycji edytor wideoklipów Zoe.

Na koniec: bateria i aparat. Z jakiegoś powodu HTC nie umieszcza w swoich smartfonach ogniw o dużej pojemności. Akumulator w One A9s ma 2300 mAh (w A9 było to , co jest niewielką wartością jak na dzisiejsze standardy. Urządzenie zostało jednak dobrze zoptymalizowane, jeśli więc nie obciążamy go zbytnio, powinno wytrzymać od rana do wieczora z daleka od gniazdka. Ładowarkę zawsze jednak warto nosić ze sobą, tym bardziej, że One A9s wspiera szybkie ładowania. Został jeszcze aparat; główny ma 13 MP i możemy zrobić nim całkiem dobre zdjęcia, o ile jest dobre światło. Przy gorszych warunkach oświetleniowych jakość zdjęć bardzo wyraźnie spada. Interfejs aparatu jest, jak zwykle w przypadku HTC, rozbudowany – dlatego warto, przynajmniej od czasu do czasu, sięgnąć po ustawienia Pro Camera, aby poprawić jakość naszych fotografii. Zdjęcia w trybie Pro zapisywać można nie tylko w JPG, ale także w formacie RAW.

Interfejs aparatu i przykładowe zdjęcia:

Podsumowując, HTC One A9s przyjemnie mnie zaskoczył. Urządzenie wygląda dobrze i, co ważne, jest wydajne. Nieco problematyczna wydaje się niska rozdzielczość ekranu – tylko HD, ale za to dość przystępna jest cena: One A9 s można kupić za niespełna 1,2 tys. zł.

Specyfikacja. Ekran Super LCD o przekątnej 5 cali i rozdzielczości 1280 x 720 pikseli, 16 mln kolorów. Ośmiordzeniowy procesor Mediatek MT6755 Helio P10 (4 x 1,8 GHz Cortex-A53, 4 x 1,0 GHz Cortex-A53), procesor graficzny Mali-T860MP2. Pamięć: 3 GB RAM, 32 GB pamięci wbudowanej plus slot na kartę microSD do 256 GB. Aparat główny: 13 MP, f/2.2, 28 mm, autofocus, dioda LED, panorama, HDR wideo: 1080 p/30 klatek na sekundę, aparat przedni: 5 MP, f/2.8. Łączność: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n, Bluetooth 4.2, NFC (tylko dla płatności zbliżeniowych), GPS z A-GPS, Glonass, radio FM. Czujniki: skaner odcisków palców, akcelerometr, czujnik zbliżeniowy, kompas. Porty: microUSB 2.0, nanoSIM, microSD, audiojack 3,5 mm. Akumulator litowo-jonowy o pojemności 2300 mAh. Wymiary: 146.5 x 71.5 x 8 mm, waga: 149,8 g. System: Android 6.0 Marshmallow.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*