Następca zeszłorocznego LG K10 pojawił się na rynku już kilka miesięcy temu – w marcu, ale nadal wydaje się ciekawą opcją dla kogoś, kto szuka taniego i wydajnego smartfona. Niedawno miałem okazję testować drugą generację modelu K10.

Obudowa urządzenia, jak to w budżetowych smartfonach bywa, wykonana jest ze sztucznego tworzywa, sprawia jednak wrażenie solidnego. Dzieje się tak m.in. dlatego, że K10 sporo waży – ponad 140 gramów, ma także spore rozmiary. Urządzenie dobrze leży w dłoni. O ile większa część obudowy ma czarny kolor, o tyle ramka swoim kolorem może lekko zaskakiwać. To oczywiście rzecz gustu (pytanie: czy kolorystyka rose-gold sprawia w tym przypadku wrażenie „premium”?), ale chyba dobrze, że ramka jest stosunkowo wąska – przynajmniej po bokach. Na ramce znajdują się przyciski głośności, mikrofony, port słuchawkowy 3,5 mm oraz złącze microUSB. Wielu użytkowników zapewne doceni fakt, że tylną klapkę można zdjąć i wymienić baterię – obok znajdują się także sloty na karty nanoSIM i microSD. Z tyłu urządzenia znajduje się także głośnik oraz przycisk zasilania, który – uwaga – w wersji na polski rynek nie posiada skanera linii papilarnych. Jest też, a jakże, aparat 13 MP (z diodą doświetlającą). Z przodu, nad ekranem, znajduje się aparat 5 MP (szerokokątny), czujnik zbliżeniowy i głośnik do prowadzenia rozmów telefonicznych. Ekran ma przekątną 5,3 cala i rozdzielczość charakterystyczną dla tej półki cenowej – HD. Zagęszczenie pikseli na poziomie 277 ppi do najwyższych, rzecz jasna, nie należy, jednak ekran nie obciąża nadmiernie procesora. Wyświetlacz chroniony jest szkłem Gorilla trzeciej generacji. Ekran jest wystarczająco jasny, a w ustawieniach, co ciekawe, jest filtr światła niebieskiego – stosowany w znacznie droższych urządzeniach.

LG K10 (2017) posiada ośmiordzeniowy procesor Mediatek MT6750 (1,5 GHz). To zaskakująco dobry i wydajny układ, a wyniki testów syntetycznych nie pozostawiają wątpliwości – tegoroczny model oferuje znacznie większą moc obliczeniową niż jego poprzednik. SoC wspierany jest przez procesor graficzny Mali-T860MP2 i 2 GB pamięci RAM. To w zupełności wystarczy, aby pograć na przykład w Real Racing 3. Codzienna praca z urządzeniem jest bezproblemowa – wydajność jest bez wątpienia wielką zaletą tego urządzenia. LG K10 (2017) ma ponadto 16 GB pamięci wbudowanej, z czego ok. 10 GB pozostaje dla użytkownika. Niezbyt dużo, ale cóż – to przecież tani smartfon. Miłym zaskoczeniem jest fakt, że w LG K10 jest najnowszy Android – Nougat, w wersji 7.0. Jest oczywiście nakładka LG na system (UX 5.0); w urządzeniu domyślnie nie mamy dostępu do szuflady aplikacji, a wszystkie ikony rozmieszczone są na ekranach głównych. Oczywiście app drawera możemy uruchomić w ustawieniach, podobnie jak uproszczony ekran (EasyHome). Oprócz wspomnianego już filtra światła niebieskiego jest kilka innych softwearowych „smaczków”. Przykłady? Podwójne tapnięcie wybudza ekran urządzenia, dzwonek połączenia możemy wyciszyć odwracając smartfon ekranem do dołu, jest tryb „nie przeszkadzać” i motywy. Smartfon wyposażony został w radio.

Zaskoczeniem okazał się aparat. W odpowiednim świetle przy pomocy K10 zrobimy bowiem całkiem dobre zdjęcia – odpowiednio nasycone kolorami i ostre; jest też opcja HDR. Znacznie gorzej jest w słabszych warunkach oświetleniowych, gdy na zdjęciach pojawiają się spore szumy. Główny aparat nagrywa filmy w rozdzielczości Full HD. Miłą niespodzianką dla fanów selfie jest przedni, szerokokątny aparat (120-stopniowe pole widzenia). Autoportrety można robić w trybie normalnym, albo w.ybrać opcję szerokokątnego selfie. Fotograficzne możliwości LG K10 (2017) oceniam pozytywnie

Przykładowe zdjęcia:

Bateria? Ma wprawdzie niezbyt imponującą pojemność 2800 mAh, ale spisuje się całkiem dobrze. Energii powinno wystarczyć na kilkanaście godzin pracy, w tym 3-4 (czasem nawet więcej) na włączonym ekranie. Możliwość wyjęcia i wymiany baterii jest dobrą informacją dla heavy userów, którzy nie wypuszczają telefonu z ręki, tym bardziej, że – jak się zapewne domyślacie – w K10 nie ma opcji szybkiego ładowania. A urządzenie ładuje się dość długo jak na dzisiejsze standardy, bo ponad dwie i pół godziny.

LG K10 (2017) ma całkiem sporo zalet jak na smartfon, którego cena spadła już poniżej 800 zł. Jest wydajny, oferuje możliwość wymiany baterii, a na dodatek posiada aktualny system, Minusy? Nie ma diody powiadomień, głośnik jest średniej jakości.

Specyfikacja. Ekran IPS LCD o przekątnej 5,3 cala i rozdzielczości HD (720 x 1280 p), 16 mln kolorów. Ośmiordzeniowy procesor Mediatek MT6750 (1,5 GHz, Cortex-A53), procesor graficzny Mali-T860MP2. Pamięć: 16 GB, 2 GB RAM, slot na kartę microSD do 64 GB. Aparat główny: 13 MP, f/2.2, autofocus, dioda LED, sensor 1/3″, rozmiar piksela 1.12 µm, HDR, wideo: 1080 p/30 klatek na sekundę. Aparat przedni: 5 MP, f/2.4, rozmiar piksela 1.12 µm pixel, wideo w jakości 1080 p. Łączność: LTE, Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.2, NFC, GPS z A-GPS, Glonass, radio FM z RDS. Czujniki: zbliżeniowy, akcelerometr, kompas. Porty: micro USB, microSD, nanoSIM, audiojack 3,5 mm. Bateria (wymienna): litowo-jonowa o pojemności 2800 mAh. Wymiary: 148,7 x 75,3 x 7,9 mm. Waga: 144 gramy. System: Android 7.0 Nougat.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*