Marka Honor jest stosunkowo młoda, pojawiła się bowiem na rynku w 2014 roku. Jak się wydaje, najnowszy smartfon tej serii jest tym, czym Honor, jako produkt skierowany głównie do młodych osób, być powinien – atrakcyjny design, mocne podzespoły, a do tego przystępna cena. I na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się do siebie pasować. Ale czy na pewno?

Na początek istotna informacja: urządzenie, w czasie gdy je testowałem, kosztowało ok. 2,2 tys. zł, a więc znacząco mniej od tegorocznych flagowców. Wydajny procesor, jeden z najlepszych na rynku, spora pamięć RAM i ROM – gdzie zatem jest haczyk? No cóż, jak łatwo się domyślić, producent zdecydował się na kilka oszczędności. Pytanie, jak bardzo wpływają one na tzw. doświadczenia użytkownika?

Honor 9 sprzedawany jest w czterech wersjach kolorystycznych: niebieskiej, czarnej, złotej i szarej. Do testów otrzymałem tę ostatnią, nazwaną Glacier Grey. Honor 9 robi bardzo dobre wrażenie. Konstrukcja, bez dwóch zdań, wprost z półki premium – metalowe ramki oraz szkło z przodu i z tyłu urządzenia. Smartfon chroniony jest przez Gorilla Glass 3 z obu stron (3D, wygięte na bokach), choć dziś, trzeba to zaznaczyć, standardem jest już Gorilla piątej generacji. Honor 9 wygląda świetnie, ale – uwaga – jest śliski. To informacja dla tych, którzy nie korzystają z żadnej formy ochrony telefonu. Dla tych natomiast, co korzystają – producent do zestawu sprzedażowego dołączył zgrabne, silikonowe etui. Pod ekranem Honora 9 znajduje się czytnik odcisków palców; to jedna z największych zmian w serii, bo przecież dotychczas ten czujnik umieszczany był przez producenta z tyłu urządzenia. Dobra decyzja. Nad ekranem – kamerka 8 MP, czujnik zbliżeniowy oraz głośnik do prowadzenia rozmów telefonicznych. Jest tam też dioda powiadomień. Na górnej ramce znajdują się mikrofon oraz dioda podczerwieni, na dolnej – głośnik, port USB typu C i gniazdo słuchawkowe. Z prawej strony są przyciski głośności i zasilania, z lewej natomiast hybrydowe gniazdo na kartę nanoSIM i microSD (zamiast karty pamięci włożyć można drugą kartę SIM). Z tyłu telefonu są obiektywy aparatów (nie wystają z urządzenia) wraz z diodą LED. Sam ekran – jak na dzisiejsze standardy – jest niezbyt duży, ale dzięki temu Honora 9 obsłużyć można jedną ręką. Rozdzielczość wyświetlacza to Full HD, co przy przekątnej 5,15 cala oznacza zagęszczenie pikseli na poziomie 428 ppi. Ekran jest jasny (522 nity), dobrze spisujący się w słoneczne dni, o świetnym kontraście, naturalnych kolorach i dobrych kątach widzenia. Brak jest za to coraz popularniejszych powiadomień na wyłączonym ekranie, czyli trybu Always-on display.

Honor 9 ma ten sam procesor co Mate 9 Pro (recenzja tutaj). To HiSilicon Kirin 960, wciąż jeden z najlepszych SoC dla urządzeń mobilnych na rynku. Kirin 960 oznacza bardzo dobrą wydajność – w testach syntetycznych (Geekbench 4) Honor jest tuż za OnePlus 5. Smartfon świetnie radzi sobie nawet z wymagającymi graficznie grami, nic zatem dziwnego, że i podczas codziennej pracy nie zawodzi. Swoje robią 4 GB pamięci RAM, są też 64 GB pamięci wbudowanej – tyle co w większości tegorocznych flagowców. W urządzeniu producent zaimplementował znany już z innych smartfonów Huawei interfejs EMUI w wersji 5.1. Emotion UI to bardzo funkcjonalna nakładka, z wieloma opcjami. Jest np. tryb ochrony wzroku (czyli filtr światła niebieskiego z suwakiem temperatury barw i opcją automatycznego uruchamiania),jest sklep z motywami, znana z innych smartfonów Huawei aplikacja bliźniacza, przydatna, gdy mamy dwa konta np. na Facebooku, jest obsługa gestami, czy możliwość umieszczenia informacji o szybkości sieci na pasku powiadomień. Skonfigurować można przyciski funkcyjne. Preinstalowano też sporo dodatkowych aplikacji (m.in. Booking.com. TripAdvisor czy kilka gier Gameloftu).

Honor 9, interfejs:

Z tyłu telefonu znajdują się dwa aparaty, brakuje za to logo Leica, które jest m.in. na Huawei P10. Nie ma też optycznej stabilizacji obrazu – na czymś trzeba było jednak zaoszczędzić, pamiętacie? Czujnik 20 MP jest monochromatyczny, zaś czujnik 12 MP to RGB. Zdjęcia (obraz łączony z obu aparatów), szczególnie w dobrym świetle, są bardzo szczegółowe, o naturalnych kolorach. Czujnik monochromatyczny nie jest jednak tak dobry, jak np. w Mate 9 Pro – problemem może czasem okazać się uzyskanie odpowiedniej ostrości, warto więc o tym pamiętać. Mamy za to bezstratny, dwukrotny zoom optyczny. Wśród wielu opcji aparatu znajduje się 3D Creator; tryb pozwalający wykonywać panoramy 3D (aplikację Fyuse 3D Photos można pobrać także z Google Play), jest tryb małej przysłony pozwalający na kontrolę rozmycie tła już po wykonaniu zdjęcia, a wideo możemy nagrywać w 4K. Niestety, HDR trzeba uruchamiać ręcznie. Gdy robi się ciemno brak optycznej stabilizacji obrazu i przysłona f/2.2 nie pomagają, ale jest jeszcze automatyczny tryb nocny, który jednak zdecydowanie wymaga statywu. Aparat przedni ma 8 MP i m.in. tryb portretowy – jest jednak pewien problem z rozmywaniem tła (bokeh), bowiem rozmycie, czasem dość silne, pojawia się również tam, gdzie nie powinno.

Interfejs aparatu:

Przykładowe zdjęcia:

3200 mAh to całkiem sporo jak na smartfon z niezbyt dużym ekranem Full HD i energooszczędnym procesorem. Nie będzie więc niespodzianką, jeśli napiszę, że do baterii nie mam zastrzeżeń, ponieważ naprawdę trudno ją rozładować w ciągu dnia. Po ok. 15 godzinach pracy, w tym ponad pięciu na włączonym ekranie akumulator miał zwykle jeszcze 12-15 proc. energii. Jak dla mnie – to dobry, ponadprzeciętny wynik. Oczywiście, jeśli gramy, bądź robimy dużo zdjęć energia w akumulatorze będzie znikała znacznie szybciej. Nie ma ładowania bezprzewodowego, jest za to szybkie ładowanie – bateria od 1 proc. do 100 proc. powinna się naładować w dwie godziny.

Bez wątpienia Honor 9 to bardzo solidny smartfon. Plusy to atrakcyjny design, wydajność, 64 GB pamięci ROM, świetnie działający czytnik linii papilarnych, port podczerwieni, solidna bateria. Minusy? Brak optycznej stabilizacji obrazu, ponadto w pudełku nie ma słuchawek. Podsumowując: z całą pewnością nie można powiedzieć, że Honor 9 jest innowacyjny. Nie jest też najlepszym smartfonem na rynku. To po prostu dobre urządzenie w dobrej cenie, co sprawia, że Honor 9 jest tańszą alternatywą dla tegorocznych flagowców. Właśnie – tegorocznych. Warto bowiem pamiętać, że za podobne pieniądze kupić dziś już można flagowce z zeszłego roku. Aby więc Honor 9 stał się naprawdę godny polecenia trzeba poczekać aż trochę stanieje…

Specyfikacja. Ekran LTPS IPS LCD o przekątnej 5,15 cala i rozdzielczości 1080 x 1920 p, 16 mln kolorów. Ośmiordzeniowy procesor HiSilicon Kirin 960 (4 x 2,4 GHz Cortex-A73, 4 x 1,8 GHz Cortex-A53). Procesor graficzny: Mali-G71 MP8. Pamięć: 64 GB, 4 GB RAM, slot na kartę pamięci do 256 GB. Dwa aparaty z tyłu: 20 MP i 12 MP, f/2.2, autofocus z detekcją twarzy, dwukrotny bezstratny zoom, dual LED, HDR, panorama, wideo 2160 p/30 fps. Aparat przedni: 8 MP, f/2.0. Łączność: LTE Cat. 12, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.2, NFC, GPS z A-GPS, GLONASS, BDS, port podczerwieni. Czujniki: skaner linii papilarnych, akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, kompas. Porty: USB Type-C 1.0, audiojack 3,5 mm, nanoSIM (dual stand-by), microSD. Akumulator: litowo-polimerowy o pojemności 3200 mAh. Wymiary: 147,3 x 70,9 x 7,5 mm. Waga: 155 gramów. System: Android 7.0 Nougat.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*