Wygląda na to, że HTC tegorocznymi modelami swoich topowych smartfonów wraca do światowej czołówki. Zaprezentowany już na początku roku HTC U Ultra jest bardzo udanym urządzeniem, ale rolę flagowca roku 2017 pełnić miał dopiero HTC U11. Czyli smartfon, który znalazł się na szczycie testów mobilnych aparatów prowadzonych przez DxOMark, a przez tajwańskiego producenta był zapowiadany jako… świetne narzędzie do ściskania.

HTC U11 sprzedawany jest w dość bogatym zestawie – oprócz telefonu, słuchawek, ładowarki, kabla USB i dokumentacji, w pudełku jest także ściereczka do czyszczenia ekranu, silikonowe etui oraz przejściówka z audiojackiem 3,5 mm chwalona za dobry przetwornik. Tego ostatniego elementu nie miałem jednak, niestety, w zestawie testowym. Do testów otrzymałem wersję Amazing Silver – z niebieskimi ramkami i lustrzanym, jasnoniebieskim tyłem. Szkło z tyłu telefonu odbija i załamuje światło; z pewnością znajdą się zwolennicy takiego rozwiązania, ja jednak wolałbym się rozejrzeć za jakimś nieprzezroczystym etui. Niebieskie ramki robią natomiast dobre wrażenie, podobnie jak czarna tafla z przodu urządzenia. HTC U11 skonstruowano według sprawdzonych wcześniej wzorców, a urządzenie zdecydowanie nie podąża za najnowszymi trendami – przestrzeń nad i pod ekranem, w porównaniu z konkurencją, jest dość duża. Mnie akurat to nie przeszkadza, podobnie zresztą jak „tradycyjne” proporcje ekranu 16:9 – i tak w moim przypadku zostanie, dopóki przytłaczająca większość treści wideo dostępna będzie właśnie w tym formacie. Sam ekran – Super LCD 5 – ma przekątną 5,5 cala i dobrą rozdzielczość (Quad HD). Zagęszczenie pikseli: 543 ppi. Panel chroniony jest przez szkło 3D Gorilla piątej generacji. Trzeba jednak zaznaczyć, że wyświetlacz, choć daje sobie radę w słońcu, jest nie jest tak jasny, jak u konkurencji, która na dodatek stawia już na panele wspierające standard HDR10. Pod ekranem znajduje się płytka ze świetnie działającym czytnikiem linii papilarnych, a po jej bokach – podświetlane przyciski funkcyjne (powrót i przycisk wyświetlający otwarte aplikacje). Nad ekranem producent umieścił czujnik zbliżeniowy, diodę powiadomień, aparat 16 MP oraz jeden z głośników stereo. Drugi znalazł się na dolnej krawędzi, obok portu USB typu C i dwóch mikrofonów. Trzeci mikrofon, wraz z tacką na karty microSIM oraz microSD, jest na górnej krawędzi, a na prawą trafił przyciski głośności i klawisz zasilania. Z tyłu znajduje się aparat główny 12 MP, dioda oraz kolejny, czwarty już głośnik. Obudowa jest funkcjonalna i solidna, a odpowiednio wyważony smartfon dobrze leży w dłoni. Minusem jest jednak brak złącza audiojack 3,5 mm, choć – bez dwóch zdań – port USB w roli gniazda słuchawkowego spisuje się bardzo dobrze. I jeszcze jedna, dość istotna informacja: HTC U11 jest wodo- i pyłoszczelny (norma IP67).

HTC U11 to jeden z najwydajniejszych smartfonów na rynku. Ośmiordzeniowy Snapdragon 835 oraz 4 GB pamięci RAM to dobre połączenie. Responsywność systemu jest doskonała, aplikacje i nawet te najbardziej wymagające graficznie gry uruchamiają się bez żadnych problemów. Smartfon świetnie radzi sobie również z wielozadaniowością, choć przyznać trzeba, że zarządzanie pamięcią podręczną sprowadza się czasem także do zamykania niektórych aplikacji. Nie jest to jednak problem, bo – jak już wspomniałem – aplikacje uruchamiają się bardzo szybko, a dzięki temu pamięci RAM zawsze mamy pod dostatkiem. Oprogramowanie w wydaniu HTC to oczywiście nakładka Sense. Wśród preinstalowanych aplikacji są między innymi BlinkFeed (agregator treści wysuwany z lewej strony ekranu głównego), asystent HTC Sense Companion, Boost+ (aplikacja dbająca o „konserwację” naszego U11 – wydłużająca pracę baterii, czyszcząca pamięć), Viveport (sklep z aplikacjami dla wirtualnej rzeczywistości i systemu HTC Vive) czy Under Armour Record (system fitness współpracujący ze sprzętem UA). Szkoda, że HTC zrezygnowało z rozwijania swojego odtwarzacza muzycznego (w zamian dostajemy jak zwykle Muzykę Play…), tym bardziej, że U11 gra po prostu świetnie. Na dodatek słuchawki Usonic (z aktywną redukcją szumów) wchodzące w skład zestawu to jedne z najlepiej brzmiących słuchawek do smartfonów na rynku. Bardzo dobrze spisują się także głośniki stereo. Jest oczywiście HTC BoomSound, a do tego nagrywanie dźwięku przestrzennego z wykorzystaniem wszystkich czterech mikrofonów. Krótko mówiąc – HTC U11 to dźwiękowo najwyższa smartfonowa półka,

Interfejs:

Czas na Edge Sense – sposób HTC na nowy rodzaj interakcji ze smartfonem poprzez „ściskanie” ramek urządzenia. Innowacja, niespotykana u konkurencji. Czy jednak pomysł rzeczywiście jest tak użyteczny jak chciałby tego producent? Najpierw jednak warto wyjaśnić jak działa Edge Sense. Oczywiście ramki telefonu nie uginają się gdy ściśniemy U11; to osiem mikrosensorów – umieszczonych w dolnych częściach bocznych ramek – rozpoznaje siłę naszego nacisku. Po uruchomieniu telefonu krótki samouczek przeprowadzi nas przez personalizację Edge Sense, a my „nauczymy” smartfon rozpoznawać długie i krótkie ściśnięcia. Oczywiście możemy je podporządkować konkretnym akcjom, które aktywować będą właśnie długie albo krótkie ściśnięcie. I tu zaczynają się drobne problemy. O ile bowiem ściśnięcie wywołujące aplikację aparatu jest dobrym pomysłem (bo szybszym od tapnięcia w ikonkę), o tyle ściskanie ramek, aby zrobić zdjęcie raczej odradzam – nie ma siły: telefon zawsze się poruszy. Nie warto robić także screenshotów przy pomocy Edge Sense – na screenach zawsze zostaną ślady specyficznej animacji towarzyszącej „ściskaniu” ramek. Na razie pozostaje więc uruchamianie aparatu, innej ulubionej aplikacji, albo wybranej akcji: włączenie latarki, dyktafonu, hot-spotu Wi-Fi, HTC Sense Companion czy asystenta Google, bo producent z czasem będzie zapewne zwiększał użyteczność swojego nowego pomysłu. I jeszcze informacja dla tych, na których Edge Sense nie wywarł odpowiedniego wrażenia: funkcję można po prostu wyłączyć.

Edge Sense:

Jak już wspomniałem, dźwięk jest, obok wydajności, jednym z głównych atutów HTC U11. Kolejnym, chyba nawet największym, jest aparat. 12 MP jest przykładem na to, że liczba megapikseli w smartfonowych aparatach to nie wszystko. Właśnie „zaledwie” 12-megapikselowy moduł w HTC U11 zdolny jest bowiem do robienia świetnych zdjęć. Fotografie są ostre, jest na nich mnóstwo szczegółów, a kolorystykę ocenić można jako bardzo naturalną. Aparat spisuje się dobrze nawet w słabszym oświetleniu (w czym pomaga przysłona ƒ/1.7). Duży atut to także software: jest rozbudowany tryb Pro i wsparcie dla formatu RAW. Funkcja HDR Boost, która automatycznie przetwarza obraz, również działa bez zarzutu – zdjęcia nie są cukierkowe, a raczej bardzo wyważone. Aparat szybko łapie ostrość, ale migawka działa z lekkim opóźnieniem. Nie jest to jakoś szczególnie uciążliwe, jednak trzeba o tym wspomnieć. Aparat główny może nagrywać wideo w jakości 4K z dźwiękiem przestrzennym. Z przodu urządzenia znajduje się aparat do selfie – tym razem mamy tu aż 16 MP. Jest przysłona ƒ/2.0, HDR Boost oraz panoramiczny autoportret. I ten aparat spisuje się bardzo dobrze. Bez dwóch zdań, HTC U11 to absolutna czołówka fotograficznych smartfonów.

Interfejs apartu i przykładowe zdjęcia:

 

Na koniec: bateria. To ogniwo o pojemności 3000 mAh wspierane software’owo przez tryb oszczędzania energii i zaawansowany tryb oszczędzania energii. Urządzenie wspiera ponadto technologię Quick Charge 3.0. Bateria w HTC U11 spisuje się bardzo dobrze. Podczas dwutygodniowych testów ani razu nie udało mi się rozładować telefonu w ciągu dnia. Urządzenie wytrzymywało kilkanaście godzin (czasem nawet ponad 17) z dala od gniazdka, a czas pracy na ekranie przekraczał nawet 6 godzin! Świetnie.

Podsumowując, HTC U11 to bardzo wydajny i funkcjonalny smartfon. Największe zalety to świetny aparat, audio, bateria i wodoodporność. Minusy? Lustrzana obudowa nie każdemu musi się podobać. Noi i brak gniazda audiojack 3,5 mm dla tych, którzy muzyki słuchają także podczas ładowania telefonu. Werdykt: jeśli ktoś planuje w tym roku wymianę smartfonu, to HTC U11 jest jedną z mocniejszych opcji.

Specyfikacja. Ekran Super LCD 5 o przekątnej 5,5 cala i rozdzielczości Quad HD (2560 x 1440 pikseli). Procesor: 64-bitowy, ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 835 (4 x 2,45 GHz Kryo, 4 x 1,9 GHz Kryo). Procesor graficzny: Adreno 540. Pamięć: 64 GB ROM, 4 GB RAM, slot na kartę microSD do 2 TB, obsługa Flex Storage. Aparat główny: 12 MP (HTC UltraPixel 3 z pikselami 1,4 μm), autofokus UltraSpeed, czujnik BSI, optyczna stabilizacja obrazu, przysłona ƒ/1.7, dwutonowa dioda LED, tryb Pro z ręcznym sterowaniem, ekspozycja do 32 s i obsługa formatu RAW, tryb HDR Boost, panorama, hyperlapse, slow-motion (1080p przy 120 kl./s), wideo 4K z dźwiękiem przestrzennym, dźwięk o wysokiej rozdzielczości, ogniskowanie akustyczne. Aparat przedni: 16 MP, matryca BSI, przysłona ƒ/2.0, tryb HDR Boost, panoramiczny autoportret, wideo 1080 p. Łączność: LTE Cat. 16, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 4.2, NFC, GPS, A-GPS, GLONASS, Beidou. Czujniki: czujnik światła, zbliżeniowy, ruchu – Motion G, kompas, żyroskop, czujnik magnetyczny, skaner odcisków palców, sensor Hub. Porty: USB 3.1 typu C, microSD, nanoSIM (albo dwie karty nanoSIM). Bateria: litowo-jonowa o pojemności 3000 mAh. Wymiary: 153,9 x 75,9 x 7,9 mm. Waga: 169 gramów. System: Android 7.1 Nougat z interfejsem HTC Sense.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*