SoundLink Micro, który niedawno pojawił się na rynku, to najmniejszy z bezprzewodowych głośników Bose. Tym razem producent postawił na mobilność – niewielkie rozmiary urządzenia są jego wielkim atutem, a gumowy pasek pozwala przyczepić głośnik na przykład do rowerowej kierownicy.

Wydawało się, że już SoundLink Revolve (recenzja tutaj) jest wystarczająco mały, by zabrać go ze sobą na przykład na urlop, tymczasem SoundLink Micro pokazuje, że można stworzyć jeszcze mniejsze urządzenie, które schować możemy w… kieszeni. Nic dziwnego; mały głośnik ma być towarzyszem naszych spacerów, pieszych wycieczek czy rowerowych wypadów. Został do tego odpowiednio przystosowany, jest bowiem nie tylko mały, ale także wodoodporny.

Dlatego na początek – obudowa. Mały głośnik pokryty jest silikonowym, gumowanym materiałem, chroniącym urządzenie w przypadku upadków – bardzo przyjemnym w dotyku i trwałym. Jakość wykonania stoi wysokim poziomie, a SoundLink Micro może pochwalić się certyfikatem IPX7, co oznacza, że głośnik nie tylko może zostać zamoczony w wodzie, ale i przebywać w niej – do głębokości 1 m – przez 30 minut. Na froncie, oprócz głośnika, znajdują się przyciski głośności, klawisz wielofunkcyjny (m.in. wstrzymywanie i wznawianie odtwarzania, „przeskakiwanie” do przodu i do tyłu, obsługa połączeń telefonicznych, uruchamianie asystentów głosowych w smartfonie) i mikrofon, a na „górnej” krawędzi (gdy głośnik leży na stole to po prostu jedna z bocznych krawędzi) – złącze microUSB, przyciski zasilania i Bluetooth oraz diody – wskaźniki akumulatora i Bluetooth. Jest tu także mocowanie gumowego paska, który przypinany jest na dolnej części urządzenia (i umożliwia podpięcie głośnika do roweru czy plecaka), gdzie znajduje się druga część głośnika będąca „ujściem” dla basów. Gdy urządzenie leży na płaskiej powierzchni dźwięk basów jest zmaksymalizowany.

W zestawie oprócz głośnika i niewielkiej dokumentacji znajduje się jeszcze tylko kabelek USB. Aby naładować głośnik możemy go podłączyć albo do komputera, albo do ładowarki sieciowej. Jak podkreśla producent, pełne ładowanie akumulatora trwa zazwyczaj około 4 godzin, o ile zasilanie USB ma prąd o natężeniu 1A. Ładowanie trwa krócej (ok. 3 godzin), gdy korzystamy ze źródła zasilania o większym natężeniu prądu (1,5 -2A). I tak też wyglądało to w moim przypadku. Naładowany akumulator pozwala na ciągłe korzystanie z głośnika przez 5-6 godzin.

SoundLink Micro nie ma modułu Wi-Fi, ale ze smartfonem połączymy go przy pomocy Bluetooth. Głośnik obsługuje kilkanaście języków, wśród nich także polski. Wskazówki głosowe możemy oczywiście wyłączyć. Korzystanie z głośnika ułatwia aplikacja Bose Connect, którą można pobrać zarówno z Google Play, jak i App Store. Głośnik parować możemy z dwoma smartfonami, albo smartfonem i tabletem. Podobnie jak w przypadku np. SoundLink Revolve również i Micro możemy uruchomić w trybach Party lub Stereo, o ile wcześniej sparujemy go z innymi głośnikami wspieranymi przez Bose Connect – kolejnym SoundLink Micro bądź SoundLink Color II, SoundLink Revolve czy SoundLink Revolve+. Wersja modułu Bluetooth nie jest znana, wiadomo jednak, że urządzenie nie obsługuje kodeka aptX, który umożliwia przesyłanie muzyki w jakości podobnej do tej z płyt CD (356 kb/s). Mimo to, jak na tak małe urządzenie, jakość dźwięku jest co najmniej zadowalająca. Na dodatek Micro gra głośno i nawet na wyższych poziomach głośności nie zniekształca dźwięków. Oczywiście – do domowego słuchania muzyki przeznaczone są większe głośniki (choć także korzystałem z niego w domu), jednak SoundLink Micro świetnie robi to, do czego został stworzony – towarzyszy nam także poza domem.

Podsumowując, głośnik, mimo swoich niewielkich rozmiarów, zaskoczył mnie swoimi możliwościami. Solidna, odporna obudowa pozwoli go zabrać pod namiot, długi spacer czy rowerową wycieczkę. Werdykt: polecam.

Specyfikacja. Wymiary: 9,83 × 9,83 × 3,48 cm. Waga 290,3 g. Port USB micro-B, moduł Bluetooth. Zasięg komunikacji bezprzewodowej – do 9 m Czas pracy akumulatora do 6 godzin. W zestawie: głośnik SoundLink Micro, kabel USB do ładowania. Cena: 499 zł.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*