Xperia XZ1 to następca zeszłorocznego modelu XZ. Porównując specyfikacje obu smartfonów – odświeżony model jest wyraźnie lepszy od poprzednika. Pytanie jednak, jak bardzo jest to odczuwalne w codziennym użytkowaniu? Mogłem to ocenić testując Xperię XZ1.

Mimo że wciąż mamy do czynienia z podobnym designem, tym razem zmiany w kształcie i jakości obudowy są dość wyraźne. Obudowa XZ1 wykonana została bowiem w całości z aluminium, stąd wyraźnie antenowe przepięcia. Moduł NFC przeniesiono na tył urządzenia, obok diody LED i modułu laserowego autofocusa, gdzie znajduje się niewielka „wstawka” ze sztucznego tworzywa. Niedaleko jest, nieco wystający, obiektyw głównego aparatu. Ramki telefonu zostały bardziej zaokrąglone, a przycisk zasilania z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych ma ten sam kolor co obudowa. W mojej ocenie XZ1 wygląda i ładniej, i solidniej od poprzednika, ale z drugiej strony na rynku pojawia się coraz więcej „bezramkowych” smartfonów, w których przedni panel jest zagospodarowany bardziej ergonomicznie. Na prawej krawędzi znajduje się spust migawki aparatu, wspomniany przycisk zasilania z czujnikiem biometrycznym oraz klawisze głośności. Po lewej stronie jest tylko uszczelniona (Xperia XZ1 jest wodoodporna – certyfikat IP65/68) szufladka na karty nanoSIM i microSD. Nad ergonomią tej szyfladki trudno się zachwycać – aby włożyć kartę SIM trzeba się, jak zwykle, nieco „nagimnastykować”. Z drugiej strony – jak często wyciągamy kartę ze swojego telefonu? Na dolnej krawędzi producent umieścił port USB typu C oraz mikrofon, na górnej natomiast – gniazdo audiojack 3,5 mm i kolejny mikrofon. Z przodu, pod ekranem, znajduje się jeden z głośników stereo, zaś nad ekranem – kolejny, a także przedni, szerokokątny aparat do selfie i wideorozmów oraz czujnik zbliżeniowy. Sam ekran, podobnie jak w przypadku poprzednika, ma przekątną 5,2 cala i rozdzielczość Full HD (zagęszczenie pikseli: 424 ppi). Czy dziś rozdzielczość 1080 p nie jest już jednak nieco „archaiczna”? Na to pytanie muszą odpowiedzieć przyszli użytkownicy. Trzeba jednak zaznaczyć, że w codziennej pracy łatwo można o tym zapomnieć – nie widać tego na stosunkowo niewielkim ekranie, a przy okazji warto pamiętać o tym, że panel Full HD – w połączeniu z energooszczędnym procesorem – wydłuża wyraźnie czas pracy baterii. Ekran to IPS LCD, ale z bardzo miłym dodatkiem w postaci wsparcia standardu HDR10. To dobra informacja dla tych, którzy korzystają na smartfonie z serwisu Netflix. Panel ma dobrą jasność (575 nitów), dobrze odzwierciedla także kolory. Niewiele gorzej jest z kontrastem – koniec końców, to dobry wyświetlacz, nawet jeśli czerń mogłaby być „głębsza”. Ekran, dodam, chroniony jest przez szkło Gorilla piątej generacji.

Procesor to wydajny i energooszczędny Snapdragon 835 z modułem LTE Cat.16, zdolnym do pobierania z prędkością do 1Gbit/s – jeśli mielibyśmy dostęp do tak szybkiego internetu. 4 GB pamięci podręcznej w przypadku XZ1 wydaje się w zupełności wystarczające; smartfon pracuje niezwykle żwawo, radzi też sobie także z najbardziej wymagającymi graficznie grami. Do tego 64 GB pamięci wbudowanej – dobrze, że Sony poszło tutaj za tegorocznym standardami. Codzienna praca z Xperią XZ1 jest bardzo przyjemna – jak z każdym szybko reagującym urządzeniem. „Na pokładzie” znalazł się także Bluetooth 5.0 – szybszy i z większym zasięgiem niż BT 4.2 (choć bez większych zmian w jakości przesyłanego dźwięku), który zastosowany został w modelu XZ. Jest wydajne Wi-Fi, wspomniane już NFC, a sprawę łączności zamyka GPS z A-GPS. Skoro o energooszczędnym procesorze była mowa – bateria ma pojemność 2700 mAh, mniejszą niż w przypadku XZ (2900 mAh) czy XZ Premium (3230 mAh), a jednak spisuje się bardzo dobrze. Przy kilkunastu (15-16) godzinach po odłączeniu od ładowarki i do 4-5 godzin pracy na ekranie pozostawało jeszcze ok. 30-40 procent energii. Nie było sytuacji, w której w ciągu dnia rozładowałaby mi się bateria w Xperii XZ. Smartfon, jak zawsze, ładowałem w nocy. Taka wydajność akumulatora to zasługa procesora wykonanego w procesie produkcyjnym 10 nm, a także ekranu Full HD (w XZ Premium, przypomnę, panel ma natywną rozdzielczość 4K), a także optymalizacji systemu, czyli najnowszego Androida Oreo. Xperia XZ1 wspiera szybkie ładowanie (Quick Charge 3.0), zastosowano ponadto – tak jak w poprzednich modelach – technologię adaptacyjnego ładowania Qnovo. Technologia pozwala na monitorowanie procesów elektrochemicznych w czasie rzeczywistym i dynamiczne dostosowywanie parametrów ładowania po to, aby znacznie przedłużyć żywotność akumulatora.

Wspomniałem już o tym, że Xperia XZ1 ma już Androida Oreo. Ba, smartfon wszedł do sprzedaży z najnowszym systemem Google. To dobra wiadomość dla użytkowników, zapewne także w kontekście przyszłych aktualizacji. Wśród nowych rozwiązań Oreo pojawił się kalibrator Systemu UI, który umożliwia dodatkowe sposoby „dostrajania” i dostosowywania interfejsu systemu Android – dzięki niemu można np. ustawić na pasku powiadomień czas nie tylko z godzinami i minutami, ale także sekundami. Android Oreo umożliwia także oglądanie wideo w ruchomym oknie – możemy w tym czasie robić inne rzeczy w telefonie. Z kolei Sony zaimplementowało usługę Xperia Actions, która uczy się naszych nawyków korzystania z telefonu, dzięki temu podsuwa nam rozwiązania zwiększające wydajność smartona czy wydłużające czas pracy baterii. Xperia Actions przypomina o oddzwonieniu, jeśli mamy nieodebrane połączenie, albo o ustawieniu alarmu, kiedy o tym zapomnimy. Sam interfejs systemu przypomina czystego Androida, możemy go jednak spersonalizować, między innymi zmieniając rozmiar ikon, ich wygląd czy ukrywając nazwy aplikacji w doku. Są także motywy. Wśród ustawień znajdziemy m.in. opcję trybów wyświetlacza – jego gamę kolorów i kontrast (tryb profesjonalny, standardowy i superżywych kolorów), balans bieli czy wielkość czcionki. Wybrać można ponadto rodzaj zegara wyświetlanego na ekranie blokady. Jak zwykle w przypadku Sony na wyróżnienie zasługują aplikacje multimedialne, w tym odtwarzacz muzyki z equalizerem. Nowością jest Kreator 3D, który umożliwia tworzenie skanów osób czy obiektów przy użyciu aparatu. Skan można potem wykorzystać na przykład jako awatar w grze, albo wydrukować go w 3D. Tworzenie skanów ułatwia samouczek.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Xperia XZ1 posiada ten sam aparat 19 MP z systemem Motion Eye i matrycą IMX400 co XZ Premium. Oznacza to między innymi znacznie szybszy autofocus niż ten w Xperii XZ. Sprzętowo najnowsza Xperia stoi na najwyższym poziomie – wielu producentów korzysta z matryc Sony, choć te najnowsze zarezerwowane są dla flagowców japońskiego producenta. Z drugiej strony Sony pracuje cały czas także nad oprogramowaniem; jakiś czas temu zwykle zalecałem korzystanie z trybu manualnego, aby wydobyć ze zdjęć wykonywanych Xperiami wszystko to, co najlepsze. Teraz jednak tryb automatyczny wydaje się na tyle dopracowany, by korzystać z niego na co dzień. Zdjęcia ruchomych obiektów pomaga wykonywać ciągły autofocus. Producent nadal jednak stosuje, w miejsce optycznej stabilizacji obrazu, pięcioosiową stabilizację elektroniczną kompensującą drgania w pięciu różnych kierunkach. Aparat główny ma przysłonę f/2.0 i ogniskową 25 mm. W ciągu dnia zrobimy nim bardzo dobre zdjęcia; szczegółowe, o dobrym kontraście i wyważonej kolorystyce – widać, że jest postęp w pracy automatycznego balansu bieli. Niestety, im będzie ciemniej, tym jakość zdjęć będzie spadać. Pojawi się też problem z agresywnym systemem redukcji szumów. Problem z jednej strony software’owy, z drugiej zaś warto pamiętać, że konkurencja stosuje już w aparatach swoich smartfonów przysłony f/1.7, a nawet f/1.6 umożliwiające wykonywanie dobrych zdjęć w trudniejszych warunkach oświetleniowych. Dodać warto, że zdjęcia w pełnej rozdzielczości 19 MP mają proporcje 4:3, jeśli chcemy zdjęcia w formacie 16:9 musimy zmniejszyć rozdzielczość do 17 MP. Wielkim plusem Xperii XZ1 i aparatu z systemem Motion Eye jest możliwość rejestrowania wideo w trybie Super slow motion (960 klatek na sekundę w jakości 720 p). Jak wygląda takie spowolnione nagranie można zobaczyć tutaj. Oczywiście jest też opcja nagrywania w 4K. Przednia kamerka 13 MP, z przysłoną f/2.0, ogniskową 22 mm i z szerokokątnym obiektywem – świetnie nadaje się do selfie.

Przykładowe zdjęcia:

Podsumowując: zmiany, jakie zaszły między Xperią XZ a XZ1 to nie tylko kosmetyka. Szybszy procesor, wydajna bateria, dwukrotnie większa pamięć wbudowana, aparat z trybem Super slow motion, ekran ze wsparciem standardu HDR10 to duże przewagi. Trzeba pamiętać jednak i o tym, że aparat wciąż nie ma optycznej stabilizacji obrazu, a metalowa obudowa typu unibody z jednej strony wyklucza stosowanie bezprzewodowego ładowania, z drugiej zaś – może okazać się nieatrakcyjna dla kogoś, komu spodobały się „bezramkowce”.

Specyfikacja. Ekran IPS LCD o przekątnej 5,2 cala i rozdzielczości 1080 x 1920 p, 16 mln kolorów. Procesor: ośmiordzeniowy Qualcomm MSM8998 Snapdragon 835 (4 x 2,35 GHz Kryo, 4 x 1,9 GHz Kryo), GPU: Adreno 540. Pamięć: 64 GB ROM, 4 GB RAM, plus slot na kartę microSD do 256 GB (w miejsce drugiej karty SIM). Aparat główny: 19 MP, f/2.0, 25mm, 1/2.3″, 1.22µm, EIS, laserowy autofocus z detekcją fazy, LED, panorama, HDR, wideo: 2160 p/30 fps, 1080 p/30-60 fps, 720 p/960 fps. Aparat przedni: 13 MP, f/2.0, 22mm, sensor 1/3″, EIS, wideo: 1080 p. Łączność: Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, NFC, GPS z A-GPS, GLONASS, BDS. Porty: USB 3.1, Type-C 1.0, audiojack 3,5 mm, nanoSIM, microSD. Czujniki: skaner odcisków palców, akcelerometr, żyroskop, zbliżeniowy, barometr, kompas, czujnik spektrum kolorów. Bateria: litowo-jonowa o pojemności 2700 mAh. Wymiary: 148 x 73,4 x 7,4 mm. Waga: 155 gramów. System: Android 8.0 Oreo.

Warto zajrzeć: test/recenzja Xperii XZ 

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*