Bose wprowadziło na rynek drugą generację słuchawek QuietComfort 35 z aktywną redukcją szumów. Wyglądają niemal identycznie jak poprzednia wersja, z jedną różnicą. Nowe urządzenie zyskało dodatkowy klawisz funkcyjny, tzw. przycisk akcji – wywołujący głosowego asystenta Google.

Po co nam ten przycisk? No cóż, dobra wiadomość jest taka, że Google Assistant ma w Polsce pojawić się w tym roku, a przynajmniej wiele na to wskazuje. Zanim jednak głosowy asystent firmy z Mountain View do nas trafi, przycisk w QuietComfort 35 II można wykorzystać do regulacji poziomu redukcji hałasu (ANR – Acoustic Noise Cancelling), zmieniając tryb przy pomocy aplikacji Bose Connect.

A jakie są same słuchawki? Przede wszystkim – dość lekkie, zostały bowiem wykonane głównie z tworzywa sztucznego (nylon wzmocniony włóknem szklanym), choć w konstrukcji (pałąk) nie zabrakło także elementów ze stali nierdzewnej. Wzornictwo jednak nie zaskakuje – to samo widzieliśmy już w słuchawkach poprzedniej generacji. Rozsuwany pałąk, od wewnątrz – w środkowej części przylegającej do głowy, wyłożony jest „poduszką” z Alcantary. Słuchawki dobrze leżą na głowie i nawet dłuższe słuchanie muzyki nie powoduje uczucia dyskomfortu. Jak podkreśla producent, opatentowana struktura akustyczna słuchawek TriPort wykorzystuje zewnętrzne porty, które zapewniają przepływ powietrza w słuchawkach. Rezultatem jest zwiększenie ich głośności akustycznej bez potrzeby powiększania muszli. Słuchawki wyposażone są w moduły NFC i Bluetooth; zasięg łączności bezprzewodowej wynosi ok. 9 metrów, choć trzeba pamiętać, że drzwi i ściany w domu mogą go skrócić. Na lewej muszli, oprócz przycisku akcji, znajduje się złącze jack do podłączenia kabla audio, na prawej – klawisz zasilania uruchamiający jednocześnie Bluetooth, klawisz wielofunkcyjny (rozpoczęcie/wstrzymanie odtwarzania, przeskakiwanie do przodu i do tyłu, szybkie przewijanie do przodu i do tyłu, odrzucanie, odbieranie i kończenie połączenia telefonicznego, zawieszanie rozmowy i odbieranie kolejnej, przełączanie się między rozmowami, tworzenie połączenia konferencyjnego i wyciszanie połączeń), przyciski zmiany głośności, mikrofon, dwie diody (jedna, kolorami – zielonym, pomarańczowym i czerwonym – pokazuje stan naładowania baterii, druga – status modułu Bluetooth) i port microUSB do ładowania słuchawek.

Wygląd – w porównaniu ze słuchawkami QuietComfort 35 – nie zmienił się. Nie zmieniła się też żywotność baterii, jest taka sama jak poprzednim modelu – ok. 20 godzin w trybie bezprzewodowym. Jeśli energia akumulatora się wyczerpie, słuchawek nadal można używać korzystając z kabla, który znajduje się w zestawie. Naładowanie rozładowanej baterii zajmuje ponad 2 godziny; słuchawki możemy podłączyć do laptopa, albo ładowarki (oryginalnej nie ma w zestawie, ale można skorzystać z ładowarki do smartfonu). Podłączenie słuchawek na kilkanaście minut do ładowarki może zapewnić energię na niemal 2,5 godziny grania. Podczas testów na akumulator narzekać nie miałem powodów, choć – jak to zwykle bywa – zawsze mogłoby być lepiej.

Słuchawki bardzo dobrze radzą sobie z redukcją szumów – pod tym względem są jednymi z najlepszych w swojej klasie. System bez przerwy mierzy i porównuje hałas z zewnątrz, następnie wysyła sygnał o fazie odwrotnej, aby wyciszyć szum. A dźwięk? Z jednej z strony jest bardzo zrównoważony, z odpowiednio brzmiącym basem – dzięki temu słuchawki, korzystające z korektora zoptymalizowanego dla każdego poziomu głośności, dobrze radzą sobie z każdym rodzajem muzyki. Z drugiej strony – to jednak dźwięk o nieco „spłaszczonej” dynamice. Słuchawki bardzo dobrze radzą sobie podczas połączeń głosowych tłumiąc wiatr czy dźwięki otoczenia. Moi rozmówcy chwalili jakość połączenia.

Na koniec: obsługę słuchawek ułatwia wspomniana już aplikacja Connect. Dzięki niej urządzenie może łączyć się ze smartfonem czy tabletem i przełączać się między nimi. Aplikacja umożliwia skonfigurowanie przycisku akcji, dostosowanie ustawień, zmianę trybu redukcji szumów, udostępnianie muzyki znajomym, wybrać język wskazówek głosowych lub je wyłączyć, a nawet nadanie nowej nazwy słuchawkom.

Podsumowując, Bose QuietComfort 35 II to po prostu ewolucja poprzedniego modelu. Producent nie zmieniał sprawdzonego designu – słuchawki wyglądają po prostu dobrze, a do tego są wygodne. Również dźwiękowo niewiele się zmieniło, trzeba jednak podkreślić, że wyważone, solidne brzmienie QC 35 II to bardzo dobry poziom. Świetnie spisuje się system redukcji szumów, zaletą jest też waga słuchawek i ich kompaktowa, składana konstrukcja. Miłym dodatkiem jest etui, dzięki któremu możemy nosić słuchawki na przykład w plecaku bez obawy o ich uszkodzenie. Minusy? Niewielkie zmiany w porównaniu do poprzedniego modelu. No i cena. Jeśli zatem ktoś posiada pierwszą generację QC 35 – nie widzę potrzeby wymiany na QC 35 II, zwłaszcza, że na głosowego asystenta Google wciąż musimy czekać. Jeśli jednak ktoś rozważa zakup bezprzewodowych słuchawek w tej półce cenowej – Bose QuietComfort 35 II mogą okazać się jedną z najlepszych opcji.

Podstawowe parametry. NFC, Bluetooth, system Acoustic Noise Cancelling. Wymiary: 18 × 17 × 8,1 cm. Waga: 0,31 kg. Zawartość zestawu: słuchawki bezprzewodowe QC35 II, kabel USB, kabel audio, etui. Cena: 1699 zł.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*