Xperia XZ2, czyli nowy flagowy smartfon Sony, zrywa – po raz pierwszy od wielu lat – z dotychczasowym designem. Pojawił się ekran w proporcjach 18:9, skurczyły się ramki, jest indukcyjne ładowanie, a w zestawie znalazło się miejsce dla szybkiej ładowarki. Krótko mówiąc – Sony włączyło się w smartfonowe trendy, choć jak zwykle po swojemu.

Xperia XZ2 wygląda inaczej niż poprzednicy. Sony wprowadziło nowy design; Ambient Flow w miejsce OmniBalance, który – choć ewoluował przez lata – nie zmieniał radykalnie wyglądu kolejnych smartfonów. Tym razem zmiany są wyraźne. Jest aluminiowa ramka i dwie tafle Gorilla Glass 5 – z przodu i z tyłu. Tył chroniony hartowanym szkłem wykonany jest z tworzywa sztucznego, co pozwoliło producentowi zaimplementować technologię bezprzewodowego ładowania. Zresztą – charakterystyczny dla nowego flagowca Sony jest właśnie tył; zakrzywiony, czy może raczej „wybrzuszony”. Z jednej strony wyraźnie pogrubia urządzenie, z drugiej jednak sprawia, że smartfon lepiej leży w dłoni, łatwiej też wziąć go do ręki z płaskiej powierzchni. Na „pleckach” nowej Xperii, oprócz aparatu, diody LED, laserowego czujnika i oznaczonego symbolem modułu NFC, znajduje się skaner odcisków palców. Umiejscowiony został jednak dość nieszczęśliwie, bo – w mojej ocenie – zbyt nisko. Na początku testów, zamiast na biometrycznym czujniku stale kładłem palec na obiektywie aparatu. Z czasem zdarzało mi się to coraz rzadziej, jednak nie zmienia to faktu, że skaner nie znajduje się w „naturalnym” położeniu dla palca wskazującego. Przód urządzenia także wygląda inaczej niż w poprzednich Xperiach. Ramki stały się bardzo małe – zmniejszyły się szczególnie te nad i pod ekranem. U góry znalazło się miejsce dla aparatu, czujnika zbliżeniowego, diody powiadomień i jednego z dwóch głośników stereo. Pod ekranem jest logo Sony i – niemal wtopiony w ramkę – drugi głośnik. Na dolnej ramce jest port USB typu C, mikrofon i antenowe „przeszycia”, na górnej – kolejny mikrofon i tacka na karty nanoSIM i microSD (lub dwie kart SIM). Na prawej krawędzi znajdują się trzy klawisze; od góry – głośności, zasilania i dedykowany przycisk aparatu, lewa krawędź jest natomiast wolna od przycisków. Obudowa, dodajmy, jest pyło- i wodoodporna (IP65/IP68).

Xperia XZ2 została wyposażona w dobry ekran. To panel IPS LCD o przekątnej 5,7 cala i natywnej rozdzielczości FHD+ (w zupełności wystarczające 424 ppi). Ma proporcje 18:9 (2:1) – dziś to już jednak standard w branży. Nie jest to może najlepszy wyświetlacz na rynku, ale z pewnością znajduje się w czołówce. Jasność wyrażona w liczbie 618 nitów to wynik co najmniej dobry, choć z drugiej strony współczynnik kontrastu – 1434 nie pozwala pod tym względem porównywać tego panelu z AMOLED-ami (z nieskończonym współczynnikiem kontrastu). Nie ma jednak żadnych problemów z obsługą wyświetlacza Xperii XZ2 nawet w dużym słońcu – panel pozostaje wyraźny. Dużym atutem ekranu nowego flagowca Sony jest obsługa HDR, a panel został certyfikowany dla standardu BT.2020 – smartfon znalazł się na liście Netfliksa z urządzeniami, na których dostępne są treści HDR tego serwisu streamingowego. Kolory są przez wyświetlacz dobrze odwzorowane, choć biel ma nieco niebieskawy odcień. Balans bieli można jednak dostosować do siebie, podobnie zresztą jak gamę kolorów i kontrast (tryby: profesjonalny, standardowy i superżywych kolorów). Można też – wykorzystując technologię X-Reality for mobile, poprawić jakość wyświetlanych nagrań wideo.

Producent wyposażył Xperię XZ2 w ośmiordzeniowy procesor Qualcomma – Snapdragona 845. Układ został wyprodukowany w 10-nanometrowym procesie technologicznym FinFET; w zestawie jest modem X20 LTE oferując Gigabit LTE (pobieranie 1,2 Gb/s). GPU to Adreno 630, a układ wspiera API (biblioteki programistyczne) wspomagające tworzenie grafiki 3D: OpenGL ES 3.2 , OpenCL 2.0 , Vulkan czy DirectX 12. Obsługiwana pamięć RAM: do 8 GB, dwukanałowa, LPDDR4w przypadku Xperii XZ2 mamy 4 GB pamięci podręcznej. Dziś wprawdzie standardem staje się 6 GB, jednak dzięki dobrze zoptymalizowanemu oprogramowaniu zasoby pamięci RAM w urządzeniu Sony wydają się wystarczające. Dostępne miejsce na system i pliki to 64 GB, ale pamięć można rozbudować o kartę microSD, o ile nie wykorzystamy tego slotu na dodatkową kartę SIM. Reasumując – bardzo wydajny (i przy okazji energooszczędny) procesor oraz 4 GB pamięci RAM wystarczają nie tylko do bezproblemowej, codziennej pracy, ale są także platformą, która poradzi sobie z nawet najbardziej wymagającymi graficznie grami dostępnymi w Google Play.

Od Sony wymagamy dobrego dźwięku i tak jest w przypadku Xperii XZ2 – Hi-Res audio, DSEE HX, LDAC, głośniki stereo z S-Force Surround, a do tego trzystopniowy system wibracji dynamicznej, którą uruchomić możemy na przykład podczas grania czy oglądania filmów – to bardzo ciekawe rozwiązanie. Szkoda jednak, że tym razem zabrakło złącza audio 3,5 mm. W zestawie jest przejściówka, ale mocne wsparcie dla technologii bezprzewodowej podpowiada raczej, by – chcąc posłuchać muzyki – skorzystać ze słuchawek wyposażonych w moduł Bluetooth.

System:

Oprogramowanie w Xperii XZ2 to de facto czysty Android, w którym nie brakuje jednak własnych rozwiązań producenta. Do najciekawszych należy Xperia Actions, czyli zestaw automatycznych działań, które uruchomiają bądź wyłączają określone ustawienia (np. włączanie przed snem trybu „nie przeszkadzać”). Z kolei funkcja inteligentne oczyszczanie pomaga uwalniać pamięć od zbędnych plików. Nie ma popularnego wśród innych producentów Always-on Display, jest za to inna przydatna funkcja – zegar i powiadomienia wyświetlają się na zablokowanym ekranie, gdy tylko weźmiemy smartfon do ręki. Jest znany już z poprzednich modeli Kreator 3D, tym razem jednak zarówno dla tylnego, jak i przedniego aparatu. Nie brakuje dodatkowych motywów (także płatnych), choć ten domyślny bardzo przypadł mi do gustu. Jest pięć różnych ustawień siatki głównego ekranu. Warto pamiętać o tym, że po wyjęciu urządzenia z pudełka nie ma żadnej aplikacji do pomiaru naszej aktywności; trzeba ją samemu doinstalować. W przypadku Sony, przypomnę, to Lifelog.

W przypadku wielu poprzednich Xperii zwykle miałem pewne zastrzeżenia dotyczące aparatu, zalecając na przykład korzystanie z trybu manualnego. To dość dziwne w sytuacji, gdy ze świetnych matryc Sony masowo korzystają inni producenci. Tym razem jednak jest inaczej. Xperia XZ2 robi bowiem bardzo dobre zdjęcia już w trybie automatycznym. Biorąc pod uwagę fakt, że ten sam aparat posiadają Xperie XZ Premium i XZ1 oznacza to tylko jedno – Sony nareszcie poradziło sobie z problemami software’owymi; powstały między innymi nowe algorytmy dla BIONZ, czyli procesora obrazu. Efekty? Zdjęcia są porównywalne z tymi zrobionymi przez smartfonową fotograficzną czołówkę. Najwyższa rozdzielczość, 19 MP, dostępna jest w formacie 4:3, ja akurat podczas testów wykorzystywałem 17 MP – dla formatu 16:9. Do zdjęć nocnych warto zaopatrzyć się w statyw, zwłaszcza że dostępne ISO to 12 800. Xperia XZ2 nagrywa bardzo dobre wideo (4K w 30 fps), a także Super slow motion z prędkością 960 klatek na sekundę już nie tylko w rozdzielczości HD, ale i Full HD. Aparat przedni – do selfie – posiada obiektyw szerokokątny, nagrywa ponadto 90-stopniowe wideo. Jeśli miałby się do czegoś przyczepić, to tylko do braku optycznej stabilizacji obrazu (OIS). Sony wciąż stawia na EIS, czyli stabilizację elektroniczną.

Interfejs aparatu i przykładowe zdjęcia:

Super slow motion:

Energooszczędny procesor, system Android Oreo, który dba o wydłużenie czasy pracy smartfonu i – dość niespodziewanie – akumulator o pojemności 3180 mAh to w przypadku Xperii XZ2 bardzo dobre „kombo”. Bateria spisuje się świetnie – kilkanaście godzin pracy z dala od gniazdka i co najmniej 4 godziny SoT (Screen on Time), a z reguły znacznie więcej (nawet powyżej 6 godzin), o ile korzystamy nie tylko z LTE, ale i z Wi-Fi. Krótko mówiąc – nie zdarzyło mi się rozładować Xperii XZ2 w ciągu dnia. Co ważne, w zestawie jest wreszcie szybka ładowarka, dzięki której możemy naładować urządzenie od 0 do niemal 50 proc. w około pół godziny (wsparcie dla Quick Charge 3.0). Wspomniałem już wcześniej, że smartfon obsługuje ładowanie indukcyjne, a do kompletu mamy jeszcze technologie Qnovo Adaptive Charging i Battery Care, które – kontrolując parametry ładowania – wydłużają żywotność akumulatora.

Xperia XZ2 okazała się zaskakująco świeżym pomysłem Sony i bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Smartfon ma dobry ekran (HDR), wydajne podzespoły, bardzo dobrze spisujący się aparat, baterię i głośniki stereo. Jest wreszcie ładowanie indukcyjne, Super slow motion już w Full HD, ciekawym rozwiązaniem jest ponadto system wibracji dynamicznej. Minusy? Brak optycznej stabilizacji obrazu, brak złącza audio 3,5 mm (choć w zestawie jest jednak odpowiednia przejściówka) i kiepski pomysł z umiejscowieniem czytnika linii papilarnych. Pewnym problemem może być też cena – wciąż wyraźnie powyżej 3 tys. zł.

Specyfikacja. Ekran IPS LCD o przekątnej 5,7 cala i rozdzielczości 1080 x 2160 p, proporcje 18:9, 16 mln kolorów. Ośmiordzeniowy, 64-bitowy procesor Qualcomm SDM845 Snapdragon 845 (4 x 2,7 GHz Kryo 385 Gold, 4 x 1,7 GHz Kryo 385 Silver), procesor graficzny: Adreno 630. Pamięć: 64 GB, 4 GB RAM, slot na kartę microSD do 400 GB (w miejsce drugiej karty SIM). Aparat główny: 19 MP (f/2.0, 25mm, 1/2.3″, 1.22µm), EIS, predyktywny AF z detekcją fazy, laserowy czujnik, LED. Wideo: 2160 p/ 30 fps, 1080 p/30-60 fps, 1080 p/ 960 fps. Aparat przedni: 5 MP (f/2.2, 1/5″), EIS, wideo 1080 p. Łączność: LTE Cat. 18, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, NFC, GPS z A-GPS, Glonass, BeiDou, Galileo, QZSS. Czujniki: Skaner odcisków palców, akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, barometr, kompas, czujnik spektrum kolorów. Porty: 3.1, Type-C 1.0, nano SIM, microSD (lub druga karta SIM). Bateria: litowo-jonowa o pojemności 3180 mAh. Wymiary: 153 x 72 x 11,1 mm. Waga: 198 gramów. System: Android 8.0 Oreo.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*