Fitness trackery cieszą się sporą popularnością, a jednym z producentów tego typu urządzeń jest Fitbit. Amerykańska firma w zeszłym roku zaprezentowała swój pierwszy smartwatch dla osób aktywnych – Ionic. W tym roku zegarek pojawił się na rynku i okazał się ciekawą propozycją dla tych, którzy dbają o swoją kondycję.

Ionic to pierwszy smartwatch wyprodukowany przez Fitbit Inc. To między innymi rezultat przejęcia innej firmy z branży – Pebble Technology Corporation, do czego doszło pod koniec roku 2016. Nowy system operacyjny, Fitbit OS, także powstał w oparciu o wiedzę specjalistów z Pebble. Fitbit opracował ponadto własny system płatności zbliżeniowych (FitbitPay), obecnie jednak niedostępny w Polsce.

Sam zegarek prezentuje się niezwykle solidnie. To zasługa aluminiowej obudowy, która zapewnia wodoodporność do 5 atmosfer. Użytkownik ma do dyspozycji trzy duże, fizyczne przyciski – klawisz z lewej strony wybudza ekran i pełni jednocześnie funkcję „powrotu”, z kolei dwa klawisze po prawej przypisane są do konkretnych działań, np. uruchamiają programy treningowe, albo pomagają obsługiwać muzyczny odtwarzacz. Pod spodem koperty znajdują się czujniki (pulsometr śledzi tętno spoczynkowe 24 godziny na dobę), a także pinowe, magnetyczne złącze do ładowania. A ekran? Ma przekątną 1,42 cala, rozdzielczość 348 x 250, co oznacza zagęszczenie pikseli na poziomie 306 ppi. Jego wielką zaletą jest jasność aż do 1000 nitów (w ustawieniach warto od razu ustawić jasność automatyczną), co oznacza bardzo dobrą widoczność nawet w silnym słońcu. Ekran chroni Corning Gorilla Glass trzeciej generacji. Ionic ma proste, ale skuteczne zatrzaski na pasek (w zestawie są dwa rozmiary, dokupić można również inne) – jego wymiana nie stwarza żadnych problemów. Zegarek wyposażony został w bogaty zestaw modułów łączności. Jest Bluetooth w wersji 4.0 o zasięgu ok. 6 metrów, Wi-Fi, a także NFC – do wspomnianych już płatności zbliżeniowych. Producent nie udostępnił informacji o pojemności baterii. Wiadomo, że to ogniwo litowo-polimerowe, które na jednym ładowaniu powinno wytrzymać powyżej czterech dni. Jeśli korzystamy tylko z podstawowych funkcji zegarka, w tym stałego pomiary tętna akumulator powinien wytrzymać nawet do siedmiu dni – tak zdarzyło się w moim przypadku. Jeśli jednak korzystamy z treningowych wskazówek czas ten się skraca wyraźnie, do 2-4 dni. Z kolei śledzenie aktywności oznacza rozładowanie baterii po około 10 godzinach. Moduł GPS szybko łapie sygnał i jest precyzyjny. Warto dodać, że jako antena GPS (oraz Bluetooth) służy, wykorzystujący technologię nanotłoczenia, korpus zegarka.

System operacyjny jest przejrzysty i nauka szybkiego poruszania się po menu zegarka nie zabiera dużo czasu. Zwłaszcza, że preinstalowanych aplikacji nie jest dużo – to między innymi ćwiczenia, alarmy, odtwarzacz muzyki, coach, relax, stoper, pogoda, portfel do płatności zbliżeniowych. Są też Strava i Deezer, a także wskazówki. Jest ponadto ikonka ustawień, wśród których wybrać możemy jasność ekranu, opóźnienie jego wygaszania, siłę wibracji, które poczujemy, gdy na sparowany telefon przychodzi połączenie. Można także włączyć/wyłączyć pulsometr, powiadomienia czy wejść w opcje Bluetooth. Kolejne aplikacje (np. MySwim Pro) możemy doinstalować sami. Są dostępne z poziomu oficjalnej aplikacji Fitbit, którą – parując zegarek ze smartfonem – powinniśmy wcześniej zainstalować. Oficjalna aplikacja jest bardzo rozbudowana, pomaga zarządzać nie tylko samym zegarkiem (np. zmienić tarczę), ale także śledzić wyniki naszej aktywności i postępy w treningach. Są one dostępne także w formie wykresów.

A jak zegarek spisuje się na co dzień? Starałem się realizować określone wcześniej cele aktywności (związane np. z dzienną liczbą kroków, jazdą na rowerze), a pełne raporty otrzymywałem co tydzień. Motywujące. Przy okazji – zegarek nie jest mały, jednak nie czułem dyskomfortu podczas używania urządzenia. Także silikonowy pasek nie przeszkadzał, a samo zapięcie – tradycyjne „na dziurkę” plus zatrzask okazało się bardzo skuteczne. Wracając do możliwości Ionica – zegarek ciągle monitoruje nasz puls. Ionic wyposażony został bowiem w ulepszoną technologię pomiaru tętna (PurePulse), która ma zapewnić większą dokładność podczas treningu o znacznej intensywności, takim jak jazda na rowerze, podnoszenie ciężarów czy ćwiczenia na orbitreku, lepszy pomiar spalanych kalorii, a także możliwość obserwowania stref pulsu w czasie rzeczywistym. Pozwala ponadto optymalizować intensywność i śledzić tętno spoczynkowe 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Zegarek ma kilka predefiniowanych opcji treningu. To jazda na rowerze, bieganie (także ćwiczenia na bieżni w siłowni), pływanie, podnoszenie ciężarów, ćwiczenia interwałowe czy trening ogólnorozwojowy. Z poziomu zegarka są ponadto dostępne zestawy ćwiczeń, wraz z ilustrującymi je zdjęciami – bardzo przydatne.

Podsumowując, Ionic to bardzo dobry tracker fitness i potencjalna opcja dla tych, którzy dużo ćwiczą. Z kolei ci, którzy szukają przede wszystkim smartwatcha powinni raczej rozejrzeć się za innym urządzeniem lub poczekać na kolejne aktualizacje i rozwój Fitbit OS. Plusy: jasny wyświetlacz, długi czas pracy na baterii, rozbudowane funkcje ćwiczeń, spory wybór pasków. Minusy: niezbyt duża liczba aplikacji, płatności zbliżeniowe nie działają w naszym kraju.

Przydatne linki: Fitbit Flex 2 test, recenzja, Fitbit Charge 2 test, recenzja.

Specyfikacja. Dotykowy ekran LCD o przekątnej 1,42 cala i rozdzielczości 348 x 250 p. Procesor Toshiba ARM Cortex M4F 120MHz, 32-bitowy . Pamięć wbudowana: 2,5 GB. Wodoodporność: 5 atmosfer (do 50 metrów). Łączność: Bluetooth 4.0, Wi-Fi 802.11 b/g/n, NFC. Czujniki: 3-osiowy akcelerometr, 3-osiowy żyroskop, optyczny czujnik tętna, SpO2, wysokościomierz, czujnik światła otoczenia, GPS, GLONASS. Pomiary: czas aktywności, spalone kalorie, odległość, pokonane piętra, tętno, tempo, monitoring snu, kroki, przepłynięty dystans. Akumulator litowo-polimerowy o nieznanej pojemności; żywotność powyżej 4 dni, ok. 10 godzin na GPS. Wymiary: 38,59 x 12,2 mm. Waga: 30 gramów. System: Fitbit OS 2.1. Działa z Androidem (od wersji 4.4), Windows Phone, iOS.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*