HTC U12+, nowy smartfon tajwańskiego producenta, to – w największym skrócie – kolejna wersja designu Liquid Surface, Edge Sense 2.0 z nowymi gestami i cztery aparaty – po dwa z przodu i z tyłu. Jest też i następna, po Edge Sense, innowacja HTC, budząca jednak pewne kontrowersje, czyli cyfrowe przyciski wrażliwe na nacisk.

Zeszłoroczny HTC U11 był bardzo udanym smartfonem (test, recenzja HTC U11), a Edge Sense, koniec końców, okazał się powiewem świeżości na mobilnym rynku. Przypomnieć warto, że to autorski pomysł tajwańskiego producenta na interakcję ze smartfonem. „Ściskanie” urządzenia – długie lub krótkie (w ramkach smartfonu są umieszczone czułe mikrosensory) pozwalało do tej pory wywoływać ustawione wcześniej akcje – na przykład uruchamiało aparat, inną ulubioną aplikację czy latarkę, dyktafon, hot-spot Wi-Fi albo HTC Sense Companion (asystent HTC). Tym razem „ściskanie” ramek weszło na nowy, wyższy poziom. Edge Sense 2.0 w HTC U12+ nie tylko umożliwia szybkie uruchamianie aparatu, asystenta głosowego (Asystent Google w tym roku ma pojawić się także w Polsce), kontaktów itp.; współpracuje bowiem z większością aplikacji w Google Play – możemy na przykład powiększać lub zmniejszać Mapy Google. Teraz jedną z interakcji jest także gest przytrzymania, aktywujący inteligentne obracanie (jeśli leżymy ekran nie będzie się obracał, a czujniki wykryją, którą ręką trzymamy smartfon) czy przyciemnianie. A to nie wszystko – ramki można już nie tylko „ściskać” czy przytrzymywać; dwukrotnie dotknięcie także uruchomi wybraną przez nas akcję (np. tryb obsługi jedną ręką). Co więcej, nowa wersja Edge Sense rozpoznaje nawet, której ręki używamy – regulowany miniekran pojawi się po odpowiedniej stronie. W Edge Sense 2.0 czujniki reagują więc już na cztery różne gesty, co oznacza jeszcze większe możliwości interakcji z telefonem. Pomysł bardzo dobry i wydaje się, że doceniony nawet przez konkurencję – już bowiem mówi się o tym, że Apple może chcieć coś podobnego wykorzystać w iPhone’ach.

HTC do U12+ wprowadziło swoje kolejne rozwiązanie, cyfrowe przyciski. To dwa oddzielne klawisze głośności i trzeci – zasilania. Tego typu rozwiązanie – oprócz kwestii wodoodporności czy ogólnie trwalszej, bo pozbawionej wycięć ramki – zapewne idzie w parze z rozwojem Edge Sense; w ramce umieszczone są przecież mikrosensory. Pomysł dobry, ale wymagający od użytkownika przestawienia się z dotychczasowych przyzwyczajeń. Naciśnięcie klawisza potwierdzone jest delikatną wibracją – o ile jednak nie miałem problemów z przyciskami głośności (umieszczonymi w górnej części ramki), o tyle przycisk zasilania uruchamiałem przy byle okazji, jest on bowiem umieszczony w takim miejscu, w którym trzymamy telefon. Efektem było częste wygaszanie ekranu – denerwujące. Minęło kilka dni, ale w końcu nauczyłem się „unikać” przycisku zasilania. Wydaje się jednak, że klawisz ten powinien być mniej czuły. Podobno producent wydać ma jednak aktualizację, która pozwoli użytkownikowi dostosować czułość tych przycisków. I bardzo dobrze.

Trzeci autorski pomysł HTC to obudowa odsłaniająca podzespoły smartfonu. Podobnie jak to było w przypadku HTC U11+, tak i teraz jedna z wersji – w mojej ocenie – wygląda znacznie lepiej od pozostałych. To Translucent Blue. Do testów otrzymałem jednak wersję Ceramic Black – wygląda bardzo dobrze, ale Translucent Blue to zdecydowanie coś innego, coś co wyróżnia to urządzenie od reszty smartfonów na rynku.

A jak wygląda HTC U12+? Design jest ciekawy, to kolejna wersja Liquid Surface; przód i tył telefonu pokryte są szkłem Gorilla trzeciej generacji, ramki wykonano z aluminium. Z tyłu znajduje się podwójna kamera, dwutonowa dioda LED, laserowe czujniki, skaner odcisków palców, dwa mikrofony oraz logo HTC. Z przodu, nad ekranem producent umieścił dwa aparaty, czujniki, diodę powiadomień i głośnik. Na dolnej krawędzi znalazł się drugi głośnik, kolejny mikrofon i port USB typu C, na górnej krawędzi znajduje się tylko czwarty mikrofon. Z prawej strony są wspomniane trzy cyfrowe przyciski, z lewej natomiast – tacka na kartę nanoSIM i microSD (albo drugi SIM). HTC U12+ posiada certyfikat IP68 – jest wodoodporny i odporny na kurz. Ekran? To Super LCD szóstej generacji o przekątnej 6 cali, proporcjach 18:9 i rozdzielczości Quad HD + (zagęszczenie pikseli na poziomie 537 ppi). Ekran wspiera standard HDR10. Domyślny profil kolorów to DCI-P3 (gama kolorów stosowana przez przemysł filmowy w USA). Odwzorowanie barw stoi na dobrym poziomie, kontrast jest wysoki. W silnym słońcu ekran pozwala na pracę, choć niekoniecznie komfortową – wyświetlacz nie jest bowiem tak jasny jak choćby w… HTC U11 (389 nitów w HTC U12+ wobec 583 nitów w HTC U11 w ustawieniu auto).

HTC U12+ wyposażony został w bardzo wydajny procesor, Snapdragon 845, wyprodukowany z 10-nanometrowym procesie technologicznym FinFET. Obsługiwana rozdzielczość ekranu to 4K, pamięć RAM – dwukanałowa LPDDR4 (do 8 GB). Nagrywanie i odtwarzanie wideo w Ultra HD. Modem to bardzo szybki X20 LTE (pobieranie 1,2 Gb/s, wysyłanie 150 Mb/s). U12+ ma pamięć RAM wielkości 6 GB, a pamięć wbudowaną – 64 GB. Taki zestaw, jak łatwo się domyślić, nie ma problemów nie tylko z codzienną pracą, ale także z odtwarzaniem multimediów czy graniem. Pod względem wydajności trudno temu urządzeniu cokolwiek zarzucić, zwłaszcza że interfejs HTC Sense został świetnie zoptymalizowany. Dodać trzeba, że U12+, jak zwykle w przypadku smartfonów HTC, pochwalić się może bardzo dobrym dźwiękiem. Jest HTC USonic z aktywną redukcją szumów, głośniki stereo BoomSound Hi-Fi (konstrukcja z oddzielnym wooferem i tweeterem), opcja nagrywania dźwięku stereo o wysokiej rozdzielczości, urządzenie posiada ponadto certyfikat Hi-Res Audio, a Qualcomm aptX HD i LDAC (32-bit) zapewniają wysokiej jakości dźwięk także podczas bezprzewodowego połączenia. W zestawie znajdują się bardzo dobre słuchawki i tylko trochę żałować można, że producent zrezygnował z gniazda audiojack.

HTC U12+ może się pochwalić bardzo dobrym aparatem. W teście DxOMark urządzenie zajmuje drugie miejsce (106 pkt za zdjęcia, 95 pkt za wideo) ustępując tylko Huawei P20 Pro. Podwójne aparaty z tyłu zapewniają m.in. efekt Bokeh (rozmycia tła) i dwukrotny, bezstratny zoom optyczny (oraz 10-krotny zoom cyfrowy). Aparaty wspomagane są ultraszybkim AF 2, a nowy HDR Boost 2 ma zapewniać szczegółowe i mniej zaszumione zdjęcia w trudnych warunkach oświetleniowych. Urządzenie może nagrywać filmy 4K w 60 klatkach na sekundę, a producent chwali się także jakością nagrywanego dźwięku; Soniczny Zoom (jak nazwano tę funkcję w HTC) pozwala na „zbliżenie” podczas nagrywania konkretnego dźwięku. Ulepszona funkcja jest o blisko 60 proc. bardziej czuła a dźwięk o ponad 30 proc. bardziej ukierunkowany niż w modelu U11. Płynny obraz zapewnia optyczna stabilizacja obrazu wraz z elektroniczną stabilizacją obrazu. W HTC U12+ wprawdzie nie nagramy super slow motion, ale możemy nagrać film w jakości 1080p i w 240 klatkach na sekundę. Z przodu są dwa kolejne aparaty – do selfie i także z trybem Bokeh, HDR Boost i do tego panoramicznym selfie. HTC U12+ robi bardzo dobre zdjęcia już w trybie automatycznym. Tradycyjnie rozbudowany tryb Pro pomaga wycisnąć z aparatów jeszcze więcej – krótko mówiąc, jeśli szukamy smartfona do robienia zdjęć U12+ będzie bardzo dobrą opcją.

Interfejs aparatu i przykładowe zdjęcia:

Bateria w HTC U12+ ma pojemność 3500 mAh. Na co dzień spisuje się dobrze, choć nie tak w akumulator w U11. Kilkanaście godzin pracy, w tym ok. 4 godz. na ekranie to maksymalny wynik w cyklu mieszanym (sieć i Wi-Fi). Smartfon (a w zasadzie SoC) wprawdzie wspiera Quick Charge 4.0, ale w zestawie znajduje się ładowarka z QC 3.0. Pełne ładowanie akumulatora trwa niecałe dwie godziny, natomiast w pół godziny naładujemy ogniwo do niespełna 50 procent.

Podsumowując, HTC U12+ to bardzo ciekawe urządzenie z kilkoma autorskimi i innowacyjnymi pomysłami tajwańskiego producenta. Największe plusy? Za aparaty, wydajność, Edge Sense 2.0, dźwięk (i bardzo dobre słuchawki), ciekawy design (zwłaszcza w wersji Translucent Blue). A jeśli producent wyda softoware’ową aktualizację dla cyfrowych przycisków – plus będzie i za to. Minusy: brak audiojacka 3,5 mm, HTC U11 podniósł poprzeczkę, więc bateria powinna być jednak lepsza.

Specyfikacja. Ekran Super LCD 6 o przekątnej 6 cali, rozdzielczości Quad HD+ (2880 x 1440) i proporcjach 18:9. Procesor: 64-bitowy, ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 845, ośmiordzeniowy (4 x 2,8 GHz Kryo 385 Gold, 4 x 1,7 GHz Kryo 385 Silver). GPU: Adreno 630. Pamięć: 6 GB RAM, 64 GB ROM, slot na kartę microSD do 2 TB. Aparat główny: podwójny – 12 MP szerokokątny aparat z technologią HTC UltraPixel 4 (piksele 1.4µm, f/1.75) i 16 MP aparat teleobiektywowy (piksele 1.0µm, f/2.6), ultraszybki autofocus 2 (detekcja fazy + laserowy autofocus), zoom optyczny 1.85x do 2x oraz dziesięciokrotny zoom cyfrowy (do 10x), HDR Boost 2, optyczna (OIS) i cyfrowa (EIS) stabilizacja obrazu, tryb Bokeh, dual LED, wideo: 4K w 60 klatkach na sekundę, HDR, nagrywanie dźwięku 24-bit/96 kHz. Aparat przedni: podwójny – 8 MP (piksel 1.12µm, f/2.0), szeroki kąt obiektywu (84° pola widzenia), tryb Bokeh, HDR Boost, tryb panoramicznego selfie. Łączność: LTE Cat. 18, Bluetooth 5.0, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2.4 & 5GHz) z MU-MIMO, NFC, wsparcie DisplayPort przez USB Type-C, GPS z A-GPS, GLONASS, Galileo, BeiDou. Czujniki: Edge Sensor, oświetlenia otoczenia, zbliżeniowy, ruchu G-sensor, kompas, żyroskop, skaner odcisków palców, sensor Hub mierzący aktywność. Porty: USB 3.1 Gen 1, Type-C, nanoSIM, microSD. Bateria: 3500 mAh. Wymiary: 156,6 x 73,9 x 8,7-9,7 mm. Waga: 188 gramów. Wodo- i pyłoodporność: IP68. System: Android 8.0 Oreo z HTC Sense.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*