W tym roku producent z Tajwanu – ADATA, wprowadził na polski rynek swoje powerbanki, o różnych pojemnościach. Dwa z nich, o oznaczeniach P10050 i P20100 – między innymi z podwójnymi portami USB i diodami LED, miałem okazję niedawno testować.

Tego typu urządzenia są niezbędnym akcesorium dla każdego, kto intensywnie korzysta ze smartfona czy tabletu. Całodniowy wypad poza miasto z telefonem w roli cyfrowego aparatu wymaga często dodatkowego źródła zasilania – bez powerbanku wycieczka może okazać się więc nie w pełni udana. Byłem zatem ciekaw, jak spiszą powerbanki ADATA, szczególnie w okresie urlopowym.

ADATA P20100 to powerbank o dużej (jak zresztą samo oznaczenie sugeruje) pojemności. 20100 mAh obiecuje sporo, a na opakowaniu znalazła się dodatkowo informacja o liczbie ładowań wybranych urządzeń: iPhone – 7,4, iPad Mini – 2, smartfon z Androidem – 8. Nie wynika z niej jednak, o jakie modele iPhone’ów czy smartfonów z Androidem chodzi. Pojemne ogniwo oznacza, że samo urządzenie jest dość duże i ciężkie. Raczej nie będzie opcją na górską wycieczkę – dodatkowe niemal pół kilograma w plecaku robi różnicę, ale P20100 można za to zabrać na kilkudniowy wyjazd czy dłuższy urlop traktując powerbank jako dodatkową, stacjonarną ładowarkę. Obudowa została wykonana z ognioodpornych materiałów, spełnia ponadto normy bezpieczeństwa IEC (tak samo jest zresztą w przypadku drugiego testowanego modelu – P10050). Korzystając z powerbanku nie musimy obawiać się przegrzania, zwarcia, zbytniego rozładowania (przeładowania), przepięcia czy innych problemów mogących występować w tego typu urządzeniach. Duży plus.

P20100:

P20100 posiada dwa porty USB, do których podpiąć możemy np. dwa smartfony, albo smartfon i tablet oraz jeden port microUSB – do zasilania samego powerbanku. Cztery niebieskie diody pokazują stan naładowania urządzenia (0-25 proc., 25-50 proc., 50-75 proc, 75-100 proc.), jest przycisk zasilania – uruchomimy nim diodę LED (dłuższe przyciśnięcie), która posłuży nam jako latarka, albo sprawdzimy stan naładowania (krótkie naciśnięcie). W zestawie znajduje się ok. 10-centymetrowy kabelek ze złączami microUSB i USB. Niestety, brakuje złącza USB typu C – dziś najpopularniejszego rozwiązania, stosowanego w niemal wszystkich wchodzących na rynek smartfonach. W związku z tym, że podczas testów nie chciałem używać przejściówki (adaptera z microUSB na USB typu C), zamiast smartfona ładowałem swój tablet – jeszcze ze złączem microUSB i baterią o pojemności 4900 mAh. Powerbank ADATA P20100 ładował go po cztery razy – jeden z przykładowych zapisów cyklów ładowania: od 19 proc., od 14 proc., od 15 proc. i od 17 proc. – za każdym razem do 100 procent. Wynik co najmniej zadowalający. Trzeba jednak pamiętać, że ładowanie tak pojemnego powerbanku jest procesem długim i czasem trwa nawet do 13 godzin przy użyciu ładowarki 5V DC – 2.0A.

O ile P20100 jest powerbankiem mało poręcznym, o tyle P10050 możemy bez problemów nosić przy sobie – w plecaku, torbie, zmieści się nawet do kieszeni. Jeśli zatem ktoś potrzebuje naładować swój smartfon „w biegu”, w ciągu dnia, niewielkie rozmiary P10050 będą dużym atutem tego powerbanku. Urządzenie ma obłe kształty, waży 220 gramów i wyposażono je w identyczny zestaw portów, jak P20100. Są zatem dwa złącza USB – do ładowania dwóch smartfonów jednocześnie, a także mircoUSB. Cztery diody informują o stanie naładowania P10050, a dioda LED pełni funkcję latarki (w moim testowym modelu nie bardzo jednak chciała działać…). Jest i przycisk zasilania. Tak jak w przypadku P20100, na pudełku jest informacja, ile razy możemy naładować poszczególne urządzenia; iPhone – 3,7, iPad Mini – 1, smartfon z Androidem – 4. Możliwości powerbanku znów testowałem na tablecie z akumulatorem o pojemności 4900 mAh. Powerbank P10050 ładował go zwykle dwa razy do 100 procent (np. od 21 i 24 proc.), jednak jeśli bateria tabletu rozładowała się dwukrotnie poniżej 20 proc., drugie ładowanie niekoniecznie oznaczało ładowanie „do pełna”. Z kolei ładowanie P10050 trwa kilka godzin.

P10050:

Podsumowując, oba urządzenia spełniają swoją rolę – rozmiary i waga P20100 równoważone są dużą pojemnością powerbanku, z kolei możliwości P10050 są mniejsze, ale za to urządzenie możemy nosić zawsze przy sobie bez uczucia dyskomfortu. Atuty obu powerbanków: ogniotrwała obudowa, normy bezpieczeństwa IEC, po dwa porty USB, dioda LED pełniąca rolę latarki, przystępna cena (P10050 kosztuje ok. 60 złotych, P20100 – 90-100 zł). Minusy? Kable w zestawach nie mają złącza USB typu C.

Specyfikacja. ADATA P20100 – pojemność: 20100 mAh (72,26 Wh), wejście: DC 5V 2.0A, wyjścia: 2 x DC 5V 2.1A max, czas ładowania: 11-13 godzin przy natężeniu prądu ładowania 2A, wymiary: 151,2 x 75 x 25,5 mm, waga: 443 gramy. Temperatura pracy: 0-40 st. C. ADATA P10050 – pojemność: 10050 mAh (36,18 Wh), wejście: DC 5V 2.0A, wyjścia: 2 x DC 5V 2.4A max, czas ładowania: 6-7 godzin przy natężeniu prądu ładowania 2A, wymiary: 108,4 x 66 x 26 mm, waga: 220 gramów. Temperatura pracy: 0-40 st. C.

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*