Pół roku temu, wiosną, testowałem Xperię XZ2, która na rynku pojawiła się w kwietniu. W lipcu do sprzedaży weszła Xperia XZ2 Premium, zaś od października można już kupić Xperię XZ3. Jak widać, tegoroczne flagowce Sony Mobile pojawiały się na rynku co kilka miesięcy – tempo zawrotne, a fani marki mają w czym wybierać. Xperia XZ2 przyniosła mocno odświeżony design, ale jej następczyni – XZ3, którą miałem ostatnio okazję testować, jest prawdopodobnie najładniejszym smartfonem w historii marki. Szczególnie w kolorze Bordeaux Red.

Xperia XZ3 wygląda bardzo dobrze. Ramki wokół wyświetlacza są wykonane z aluminium, natomiast ekran i tył smartfonu chronią tafle hartowanego szkła. To Gorilla Glass piątej generacji. Z tyłu urządzenia znajduje się skaner odcisków palców – w mojej ocenie umieszczony nieco za nisko. Producent prawdopodobnie uznał, że zbyt bliskie usytuowanie obiektywu aparatu i czujnika biometrycznego skutkować będzie nieustannym palcowaniem aparatu. Paradoksalnie, palec – gdy „po omacku” szukamy czytnika linii papilarnych – w naturalny sposób trafia właśnie w obiektyw. Wprawdzie po paru dniach zwykle trafiałem już palcem w czujnik biometryczny, ale kiedy zamierzałem zrobić zdjęcie po prostu odwracałem telefon tak, by go widzieć. Nie chciałem tracić czasu na czyszczenie obiektywu. Sam czujnik działa jednak bez zarzutu. Wracając do obudowy – nad aparatem są czujniki wspomagające jego działanie (laserowy AF) i dioda LED. Jest też logo modułu NFC. Z przodu, nad ekranem znajduje się aparat do selfie, czujnik zbliżeniowy, dioda powiadomień i jeden z głośników stereo, z kolei pod ekranem umieszczone jest logo producenta, zaś między wyświetlaczem a ramką – niewielka szczelina z drugim głośnikiem (oba głośniki, z technologią S-Force Surround, spisują się bardzo dobrze). Na dolnej ramce znajdują się port USB typu C i mikrofon, na górnej – kolejny mikrofon i tacka na karty nanoSIM i microSD (albo drugi SIM). Z prawej strony producent umieścił klawisze głośności, zasilania oraz spust migawki apartu. Na lewej krawędzi nie ma nic. Jak widać, brakuje złącza audio 3,5 mm. Podsumowując krótko tę część – design najnowszego flagowca Sony robi duże wrażenie, a dodać warto, że obudowa Xperii XZ3 spełnia normy IP65/IP68.

Największym atutem Xperii XZ3 jest jednak wyświetlacz. To 6-calowy OLED (nareszcie!) o rozdzielczości QHD+ (zagęszczenie pikseli na poziomie aż 537 ppi), proporcjach 18:9, który wspiera standard HDR BT.2020. Ekran jest po prostu świetny: głęboka czerń, żywe kolory, nieskończony kontrast, kąty widzenia… Użytkownik ma wpływ na podstawowe parametry, takie jak na przykład gama kolorów i kontrast (można wybrać jeden z trzech trybów ekranu: standardowy, profesjonalny i superżywych kolorów), balans bieli (tryb standardowy, ciepły, chłodny oraz niestandardowy – z ustawieniami kolorów czerwonego, niebieskiego i zielonego) czy ulepszenie obrazu wideo (technologia X-Reality for Mobile). Dodać warto, że wyświetlacz obsługuje się komfortowo nawet w silnym słońcu; jasność panelu osiąga 442 nity (w trybie Max Auto – 620 nitów). Wyświetlacz obsługuje Always On Display; na wygaszonym ekranie wyświetlane są podstawowe informacje, takie jak czas, data, procent naładowanie baterii i powiadomienia – te najświeższe pojawiają się w formie powiększonych ikonek i rozjaśniają panel.

Podobnie jak w przypadku dwóch poprzednich tegorocznych flagowców, producent wyposażył Xperię XZ3 w ośmiordzeniowy procesor Qualcomma – Snapdragona 845. Cztery rdzenie oparte są na architekturze Cortex-A75, cztery – na Cortex-A55. Układ został wyprodukowany w 10-nanometrowym procesie technologicznym FinFET. Snapdragon 845 posiada modem X20 LTE z Gigabit LTE (pobieranie 1,2 Gb/s, wysyłanie 150 Mb/s). Procesor graficzny to Adreno 630, a układ wspiera API wspomagające tworzenie grafiki 3D: OpenGL ES 3.2 , OpenCL 2.0 , Vulkan czy DirectX 12.Obsługiwana pamięć RAM: do 8 GB, dwukanałowa, LPDDR4 (1866 MHz), a obsługiwana rozdzielczość ekranu: 4K UHD. Podobnie jak w Xperii XZ2, najnowszy flagowiec Sony wyposażony został w 4 GB pamięci RAM i 64 GB pamięci wbudowanej. Jest też slot na kartę microSD – do 512 GB. Przyznać trzeba, że pod koniec roku 2018 4 GB RAM w smartfonie wydają się wartością małą, ale z drugiej strony warto pamiętać o tym, że Google w swoich tegorocznych Pikselach, obsługujących czystego Androida, także zastosowało „zaledwie” 4 GB RAM. W związku z tym, że system w najnowszej Xperii został przez producenta zmodyfikowany w niewielkim stopniu, urządzenie radzi z nim sobie bardzo dobrze. Podczas testów nie miałem żadnych powodów, by narzekać na pracę XZ3.

Skoro już napisałem o niewielkich modyfikacjach czystego systemu w Xperii XZ3 (a jest nim Android w najnowszej wersji – Pie), to warto wspomnieć o najistotniejszych. Po raz pierwszy w serii, w bocznych ramkach pojawiły się sensory. Podwójne stuknięcie w ramkę wywołuje małe menu z najczęściej używanymi aplikacjami – menu pojawia się po prawej lub po lewej stronie wyświetlacza, zależnie od tego, w którą ramkę stukniemy (można wyłączyć jeden z bocznych sensorów, albo oba, jeśli nie potrzebujemy takiej interakcji ze smartfonem). Wyświetlane aplikacje można ustawić samemu, można też dostosować czułość sensora i szybkość dwukrotnego stuknięcia. Funkcja przydatna, choć czasem zdarzało mi się ją uruchomić zupełnie przypadkowo; być może sensory są zbyt czułe. Co jeszcze znajdziemy w oprogramowaniu? Jest znana już z poprzednich modeli Xperia Assist (wskazówki, transfer ze starego urządzenia, tryb Stamina, ochrona baterii, inteligentne oczyszczanie czy Xperia Lounge), jest też stosowany już w Xperii XZ2 system wibracji dynamicznej zwiększający wrażenia na przykład podczas oglądania filmu. A co z dźwiękiem? Jego jakość poprawia technologia High-Resolution Audio. Z kolei kodowanie LDAC odpowiada za jakość audio gdy korzystamy z bezprzewodowych słuchawek czy głośników, technologia DSEE HX podnosi jakość skompresowanych plików, a ClearAudio+ optymalizuje dźwięk. Nie można zapominać o funkcjach AI w XZ3, które pomagają szybciej zrobić zdjęcie – funkcja inteligentnego włączania (Smart Launch) przygotowuje aparat, gdy podniesiemy smartfon w pozycji poziomej.

A skoro o aparacie mowa… Jest tu pewien problem. Dziś każdy topowy smartfon ma przynajmniej podwójny aparat główny – tak jest na przykład w Xperii XZ2 Premium. Dodatkowe moduły oferują bezstratny zoom, lepszy tryb bokeh czy ujęcia szerokokątne. W przypadku XZ3 producent nie zdecydował się na takie rozwiązanie. Mamy jeden aparat, wciąż pozbawiony optycznej stabilizacji obrazu, a o wszystkie wspomniane „tricki” dbać ma elektronika i soft. W tej sytuacji coraz popularniejsze w smartfonowych aparatach rozmywanie tła – jak łatwo się domyślić – nie jest doskonałe. Oczywiście Xperia XZ3 robi dobre, a nawet bardzo dobre, pełne szczegółów zdjęcia (pewne kłopoty pojawiają się w trudniejszych warunkach oświetleniowych), ale nie da się zapomnieć o tym, że gdzieś obok trwa fotograficzny wyścig konkurencji… Krótko mówiąc, aparat główny w Xperii XZ3 oceniam co najmniej dobrze, jednak szkoda, że jest tylko jeden. Sytuację ratuje opcja nagrywania filmów 4K HDR oraz Super Slow Motion w jakości 1080p przy 960 fps (choć spowolnione fragmenty wideo w tej rozdzielczości są dość krótkie), czego konkurencja nie potrafi. Nie można zapominać także o przednim aparacie do selfie z efektem bokeh i lampą błyskową w wyświetlaczu, który dobrze spełnia swoją rolę.

Interfejs aparatu i przykładowe zdjęcia:

Bateria z Xperii XZ3 ma pojemność 3300 mAh, co okazuje się wystarczającą wartością. Ekran OLED nie wykazuje zwiększonego zapotrzebowania na energię, a tej powinno wystarczyć na cały dzień – o ile nie gramy albo nie nagrywamy filmów w 4K. Podczas testów osiągałem około 4 godzin pracy na ekranie. Gorzej ma się sprawa z ładowaniem. Xperia XZ3 z Androidem Pie „na pokładzie” nie wspiera bowiem technologii QuickCharge Qualcomma (w zestawie zresztą i tak nie ma szybkiej ładowarki), a nowe rozwiązanie – USB Power Delivery. Jest wsparcie dla ładowania indukcyjnego.

Podczas testów z Xperii XZ3 korzystało mi się bardzo dobrze, przede wszystkim za sprawą bardzo atrakcyjnego designu i świetnego, ostrego ekranu OLED (537 ppi!). Urządzenie ma jednak i kilka wad. Największe plusy? Świetny design i ekran, ciekawe oprogramowanie Sony i Android Pie „na pokładzie”, dobre głośniki stereo, nagrywanie Super Slow Motion w Full HD i 960 fps. Minusy? Czujnik biometryczny umieszczony jest w nieodpowiednim miejscu, brak gniazda audio 3,5 mm, w zestawie nie ma szybkiej ładowarki.

Specyfikacja. Ekran P-OLED o przekątnej 6 cali, rozdzielczości QHD+ (1440 x 2880p) i proporcjach 18:9, 16 mln kolorów. Procesor: Qualcomm SDM845 Snapdragon 845 (4 x 2,7 GHz Kryo 385 Gold, 4 x 1,7 GHz Kryo 385 Silver), procesor graficzny: Adreno 630. Pamięć: 64 GB, 4 GB RAM, slot na kartę microSD (do 512 GB). Aparat główny: 19 MP, f/2.0, 25 mm (szerokokątny), 1/2.3″, 1.22µm, PDAF i laserowy AF, dioda LED, panorama, HDR, wideo: 2160p/30 fps, 1080p/60 fps, 1080p/30 fps (5-osiowa, elektroniczna stabilizacja obrazu), 1080p/960 fps, HDR. Aparat przedni: 13 MP, f/1.9, 23 mm (szerokokątny), 1/3″, 1.12µm, HDR, wideo: 1080p/30 fps (5-osiowa, elektroniczna stabilizacja obrazu). Łączność: LTE Cat. 18, Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac, Bluetooth 5.0, NFC, GPS z A-GPS, GLONASS, BDS, GALILEO. Czujniki: skaner odcisków palców, akcelerometr, żyroskop, czujnik zbliżeniowy, barometr, kompas, czujnik spektrum kolorów. Porty: USB 3.1, Type-C 1.0, microSD, nano-SIM (hybrydowy dual SIM). Bateria litowo-jonowa o pojemności 3300 mAh. Wymiary: 158 x 73 x 9,9 mm. Waga: 193 gramy. System: Android 9.0 (Pie).

Twitter: @G_Lisiecki

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*