Latem ogród wymaga podlewania!

Kategorie: Bez kategorii

1

W sezonie letnim nasz ogród i taras nie przetrwają bez wody. Dlatego latem, zwłaszcza, gdy pogoda jest upalna, nie możemy zapominać o podlewaniu. Możemy jednak zadbać o to, by robić to taniej. Jednym z rozwiązań jest wykorzystanie deszczówki.

Latem nasze rośliny ogrodowe, tarasowe i trawnik wymagają podlewania.

Uwaga! Nie podlewamy roślin wystawionych na ekspozycję słoneczną. Lepiej rabaty nawodnić wieczorem, lub wcześnie rano.

Wymagania roślin co do wilgotności podłoża są różne i właśnie to wyznacza częstotliwość i obfitość podlewania różnych miejsc w ogrodzie. Większość roślin ogrodowych lubi glebę świeżą, czyli taką, która jest wilgotna, ale ściśnięta w dłoni nie zlepia się w grudki. Więcej wody potrzebują rośliny bagienne, te o dużych mięsistych liściach i młode sadzonki. Roślinom pochodzącym z suchego, gorącego klimatu nadmiar wody może zaszkodzić.

Częstszego podlewania potrzebują rośliny w uprawie pojemnikowej, gdzie gleba jest bardziej narażona na przesuszenie. Np., petunie, surfinie w skrzynkach balkonowych musimy w trakcie upałów podlewać dwa razy dziennie (plus zraszanie). Uprawiane w glebie róże wolą podlewanie obfite, ale wystarczy nawadnianie raz na dwa, trzy dni. Trawnik potrzebuje systematycznego choć niekoniecznie zbyt obfitego podlewania.

Aby zmniejszyć koszty podlewania po pierwsze można zainstalować w ogrodzie studnię wierconą z pompą ssącą i podlewać rabaty wodą gruntową, Warunek, lustro wody musi znajdować się na poziomie nie niższym niż 7 metrów). Takie rozwiązanie sprawdzi się zwłaszcza na dużym terenie. Podobny sposób, ale z droższą pompą głębinową zastosowaną w zestawie z systemem automatycznego podlewania będzie opłacalny, dopiero dla dużego ogrodu.

Inna forma to gromadzenie deszczówki w specjalnym zbiorniku (jest podłączony do rynny sprowadzającej wodę z dachu) i następnie rozprowadzanie jej w ogrodzie. Rośliny lubią wodę deszczową, ale zwracajmy uwagę na pokrycie dachu. Nie należy stosować takiej wody, gdy dach jest np. pokryty materiałem zawierającym azbest.

Kolejne rozwiązanie taniego podlewania polega na wykorzystaniu wody z wodociągów, ale zmniejszona zostaje wysokość opłat za nią. Woda wykorzystywana do podlewania ogrodów, czy boisk nie jest odprowadzana do miejskiej sieci kanalizacyjnej – wsiąka w ziemię. Skoro tak, to za ilość ścieków, która odpowiada ilości wody zużywanej do podlewania ogrodu, czy boiska niekoniecznie trzeba płacić. Warunek jest jeden – trzeba mieć zainstalowany dodatkowy wodomierz, służący do pomiaru zużycia wody, stosowanej do tego celu.

W większości gospodarstw domowych, korzystających z miejskiej sieci wodociągowej i kanalizacyjnej zainstalowany jest tylko jeden licznik – tzw. wodomierz główny, wskazujący całkowite zużycie wody w domu. Wtedy ilość odprowadzonych ścieków ustala się jako równą ilości pobranej wody (podstawa: ustawa o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków z 7 czerwca 2001 roku). Za dostarczoną wodę i odprowadzone ścieki trzeba zapłacić. Dostawca wody zmniejszy nam jednak opłatę za ścieki o ilość wody zużytej do podlewania, jeśli zainstalujemy dodatkowy wodomierz, który wskaże tę wartość. Aby go zainstalować należy złożyć specjalny wniosek u dostawcy wody (nowy podlicznik przeznaczony jest do pomiaru wody bezpowrotnie zużytej), wykonać projekt i wybudować instalację, która doprowadzi wodę do ogródka. Następnie podpisujemy dodatkową umowę z dostarczycielem wody na taką usługę. Naliczona na podstawie podlicznika opłata będzie obejmować wyłącznie koszt wody pobranej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*