Współczesny człowiek potrzebuje zieleni jak powietrza, zwłaszcza jeśli mieszka w obszarze zurbanizowanym, bo kontakt z przyrodą uspokaja, obniża poziom stresu, zachęca do aktywności i… kontaktów z sąsiadami.

Uczestnicy VII Międzynarodowej Konferencji „Zieleń Miejska Katowice 2017” zorganizowanej przez Zakład Zieleni Miejskiej w Katowicach nie mieli wątpliwości, że o dobrym samopoczuciu współczesnego człowieka przesądza codzienny kontakt z przyrodą. Dlatego miasta muszą stawiać nie tylko na obszary zielone lokowane na obrzeżach aglomeracji, ale wprowadzać ją do centrów, w osiedla mieszkaniowe, czy lokować w pasach przydrożnych.

-Wprowadzenie roślinności do miast to jeden z prostszych sposobów na poprawę warunków życia i zdrowia mieszkańców. W miastach konieczna jest obecność roślin nie tylko na terenach rekreacyjnych, ale też w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zamieszkania. Poprawia to bowiem komfort życia mieszkańców. Już Frederick Law Olmsted, prekursor architektury krajobrazu w USA zwrócił uwagę w połowie XIX wieku na to, że miasta potrzebują zieleni. To on zresztą zainicjował powstanie wielkich terenów zielonych w Nowym Jorku, Chicago czy Bostonie. To on także jako pierwszy zwrócił uwagę, że obecność zieleni łagodzi stres. Pozwala ludziom zrelaksować się i jest też doskonałym miejscem do inicjowania spotkań i rozmów sąsiedzkich -wylicza dr inż. Monika Latkowska z SGGW w Warszawie, uczestnik katowickiej konferencji.

Rośliny są w miastach niezbędne, dostarczają bowiem tlen i pochłaniają dwutlenek węgla z powietrza. Zdrowe drzewo potrafi rocznie wytworzyć ponad 100 kg tlenu. Co oznacza, że aby jeden dorosły człowiek mógł swobodnie oddychać w jego otoczeniu muszą rosnąć przynajmniej dwa drzewa. Potrzeba natomiast aż 20 drzew, aby zniwelować roczną pracę samochodu osobowego, czy dwutlenek węgla wydychany przez 2 kilkuosobowe rodziny. Doskonałym sposobem tworzenia zielonych miejsc w miastach są ogrody wertykalne, zielone dachy czy powierzchnie pokryte pnączami. Mieszkańcy w obszarze zurbanizowanym mają kontakt również z innymi zanieczyszczeniami pyłowymi i gazowymi (oprócz dwutlenku węgla). Wszystkie te uciążliwości skutecznie usuwa zieleń.

-Rośliny skutecznie obniżają temperaturę na terenach zabudowanych, pozwalają niwelować tak zwane wyspy ciepła, tworząc bardziej przyjazne miejsce dla życia ludzi. Powietrze w sąsiedztwie parków miejskich, czy ogrodów jest również bardziej wilgotne, co korzystnie wpływa na samopoczucie człowieka. Roślinność wysoka (drzewa) oraz ogrody wertykalne (zielone ściany i zielone dachy) skutecznie pochłaniają hałas, odbijają bowiem fale dźwiękowe. Współczesny człowiek, co potwierdzają naukowcy potrzebuje kontaktu z zielenią, bo przyjazny stosunek do natury mamy wpisany w genach. Dlatego kontakt z zielenią poprawia nam samopoczucie, likwiduje stres i pozwala się skutecznie zrelaksować – dodaje dr inż. Latkowska.

We współczesnych miastach na organizm człowieka oddziałuje często bardzo wiele czynników (ruch, hałas, tłok), jest ich zbyt wiele, aby było to dla nas korzystne. Obecność zieleni skutecznie te czynniki neutralizuje. Zieleń zmniejsza napięcie fizyczne i psychiczne, pobudzenie organizmu. Dlatego kontakt z nią pozwala na skuteczny relaks. I co ciekawe im otaczająca miasto zieleń jest bardziej różnorodna i ciekawsza tym lepiej. Nie bez znaczenia jest też to, że mieszkańcy uprawiając ogródki działkowe, przydomowe, czy tworzące się teraz ciekawe ogródki społeczne w naturalny sposób są zmuszeni do aktywności. Nowe ciekawe zielone rozwiązania stosuje się we Francji, Niemczech oraz w polskich miastach Krakowie, Poznaniu, Wrocławiu.

-Zieleń nie musi zajmować zbyt wielkiego obszaru nowymi ciekawymi formami są tak zwane parklety, parki kieszonkowe czy ogrody i parki pop up, które wykorzystując bardzo małą powierzchnię uatrakcyjniają przestrzeń. Można je tworzyć na nieużytkach, w pasach drogowych, na przystankach autobusowych czy tramwajowych. Stosuje się tu np. ogrody deszczowe wykorzystujące wody opadowe. Takie rozwiązania zastosowaliśmy tworząc projekt przebudowy zielonych tętnic Wrocławia, które dzięki innowacjom będą wizytówką miasta – mówi architekt dr inż. Justyna Rubaszek z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.

Nie można też nie wspomnieć o Katowicach. Mieszkańcy lubią wypoczywać w nowym, zielonym centrum. Lubiane są też katowickie parki i skwery. Wkrótce powstanie skwer o charakterze historycznym przy Placu Fojkisa (dzielnica Wełnowiec) oraz tężnia solankowa w Parku Zadole w Ligocie. Ciekawostką jest rownież już istniejący ładny, pełen zieleni „Dog Park” (skwer dla psów) przy ul. Nowowiejskiego 8, który zaprojektowała architekt i psi behawiorysta Karolina Karcz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*