Gdy tylko ziemia rozmarznie możemy sadzić do gruntu kłącza roślin kwitnących latem: bodziszków, tawuł i rozchodników. Także wiosną sadzimy cebule lilii, tu ogrodnicy proponują piękne nowości lilię himalajską i orientalną. No i ciekawostkę pełne odmiany irysów.

Na zakończonej dziś 11. edycji Targów „Sibex 2018 Nowoczesny Dom i Ogród” w „Expo Silesia” w Sosnowcu nie zabrakło ogrodniczych nowości. Wielkim zainteresowaniem odwiedzających cieszyły się lilia himalajska, orientalna, drzewiasta.

-Co istotne nowe gatunki i odmiany grupy lilii azjatyckiej nie mają zapachu. Wiele osób chętnie widziałoby lilie w swoim ogrodzie ale te klasyczne mają mocny zapach, co hodowców zniechęca. Poza tym zapach może wywoływać alergie. Lilia azjatycka rozwiązuje te problemy. Kolejna grupa lilie orientalne, to rośliny wysokie. Dorastają to metra, 1,5 m wysokości. No i nowość lilia himalajska o białych trąbkowych kwiatach np. z ciemnym bordowym środkiem, które dorastają do 2,5 – 4 m wysokości. Kwitną od maja do sierpnia – wyjaśnia Anita Jeres, z firmy „Ula” w Katowicach.

Odmiany ogrodowe lilii, których uprawia się kilka tysięcy, podzielono na grupy w zależności od pochodzenia. Najczęściej spotykane to lilie azjatyckie, lilie LA (mieszańce lilii longiflorum i azjatyckich), lilie trąbkowe i orientalne. Mają kolory od bieli, poprzez róż, do barwy pomarańczy i purpury. Lilie dobrze rosną w miejscach słonecznych lub tylko lekko ocienionych, w glebie lekkiej, przepuszczalnej, próchnicznej, dostatecznie wilgotnej, ale nie podmokłej. Większość lilii wymaga podłoża kwaśnego, ale lilia biała, lilie azjatyckie i LA lepiej rosną w podłożu o odczynie lekko kwaśnym lub obojętnym. Cebule lilii sadzi się we wrześniu i na początku października (lub wiosną zakwitną jeszcze w tym samym roku, choć nieco później). Głębokość sadzenia równa jest obwodowi cebuli, a odstępy między roślinami powinny wynosić 20-30 cm. Tylko lilie trąbkowe i orientalne o bardzo silnym wzroście sadzi się co 50 cm. Na zimę przykrywa się zagon torfem lub korą, a także gałązkami świerku. Cebule zimują w gruncie.

-Także wiosną wysadzamy do gruntu (kłącza i cebule) innych ciekawych kwiatów lata, takich jak np. czosnki ozdobne o średnicy – kuli kwiatów ok. 30 cm, crocosmie, ismeny, czy inkarwille Delavaye – dodaje Anita Jeres.

Inkarwilla to jedna z bardziej oryginalnych roślin sadzonych w naszych ogrodach. Czasami zwana jest też gloksynią gruntową. Liście paprociowate tworzą kępę, z której latem wyrasta wysoki, sztywny pęd, osiągający nawet 50 cm. Na jego szczycie kwitną duże, kielichowate, kwiaty (np. białe, ciemnoróżowe), które przyciągają roje motyli.

-Wiosna tuż po rozmarznięciu gruntu możemy w ogrodzie sadzić kłącza bylin takich jak: tawuły, bodziszki, rozchodniki, malwy, liatrisy czyli liatry kłosowe i inne. Rośliny zimują w gruncie, więc nawet przymrozki nie zrobią im krzywdy. Moglibyśmy też wysiewać nasiona, ale uprawa byłaby zbyt długa. Posadzenie kłączy sprawi, że już latem będziemy cieszyć się kwiatami. Cebule dalii i kłącza peonii (piwonii) sadzimy dopiero po zimnych ogrodnikach – mówi Monika Piotrowska z ogrodnictwa „Malwina” w Płocku. -W tym roku warto w ogrodzie posadzić też kwitnące latem łubiny i floksy (również kłącza). Te rośliny znowu cieszą się zainteresowaniem, to efekt mody na ogrody retro w stylu upraw naszych babć.

Nie zapominajmy też o irysach. Możemy wybrać nowość oryginalne irysy syberyjskie pełne, lub tradycyjne bródkowe (kłączowe). Irysy syberyjskie lubią stanowiska słoneczne, ale dobrze rosną również w lekkim cieniu, na glebach lekkich, piaszczysto – gliniastych, wilgotnych ze znaczną zawartością próchnicy. Kłącza sadzimy na głębokość około 12 cm w odstępach 20-25 cm w kwietniu i maju. Irysy zakwitną latem. Roślina jest mrozoodporna.

-Do letnich ogrodów początkującym hodowcom polecałabym liliowce, piękne, odporne na czynniki zewnętrzne rośliny i pysznogłówki, które możemy sadzić z nasion, lub do gruntu wysadzić kłącze. To pachnące rośliny miododajne, łatwe w uprawie i bardzo efektowne – dodaje Monika Piotrowska.

*Zdjęcie czołówkowe lilie o purpurowych kwiatach z ogrodu naszego Czytelnika pana Adama Pindla z Tychów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*