Pustynia Błędowska to efekt działalności przyrody i człowieka, na przestrzeni prawie 400 lat. To wielka przyrodnicza ciekawostka, największy obszar wydm śródlądowych w Europie, teraz otwiera się na turystów i Śląska, i Małopolski.

– Powstanie Pustynia Błędowska zawdzięcza kolejnym zlodowaceniem, które miały miejsce na tym obszarze w plejstocenie ok. 2,3 mln lat temu. To wówczas pojawiła się rozległa piaszczysto-żwirowa powierzchnia, która obejmowała wiele tysięcy kilometrów kwadratowych. Gdy klimat się ocieplił ok. 10 tys. lat temu tereny opanowała roślinność leśna. Rozwijający się jednak od średniowiecza przemysł spowodował masową wycinkę drzew. Stanisław Staszic w 1815 roku napisał, że Olkusz otoczony jest „okiem nieprzejrzanym morzem piasków” mając na myśli właśnie pustynię. Oczywiście nie możemy Pustyni Błędowskiej porównywać z Saharą, tu jest zbyt wysoka ilość opadów, ale jest to fenomen przyrodniczy na skalę światową i wymaga ochrony i wielkiej dbałości – podkreśla Zbigniew Łukasik, znawca regionu, działacz społeczny i przewodnik turystyczny.

Do dziś pustynia składa się z dwóch nierównych części: mniejszej północnej i większej południowej. Części oddziela piękna, zielona Dolina Białej Przemszy, tzw. „oaza pustyni”. Głównym czynnikiem rzeźbotwórczym pustyni jest wiatr, który tworzy różnego rodzaju wydmy, wały brzeżne i pagórki pustynne. Porasta ją specyficzna roślinność przystosowana do trudnych warunków, jałowych gleb, wysokich temperatur latem, luźnych piasków, braku wody. Zobaczymy tu murawy piaskolubne z trawami, a także mchami i porostami; zarośla wierzbowe z jałowcem pospolitym, topolą, osiką, brzozą brodawkowatą, dębem szypułkowym, czy monokultury sosny pospolitej. To m.in. efekt dokonywanych przez człowieka nasadzeń: wprowadzono tu wierzby kaspijską (ostrolistną) i piaskową, sosny, czy pochodzącą z wydm Bałtyku trawę: wydmuchrzycę piaskową. Jeszcze na początku XX wieku występowały tutaj miraże i groźne burze piaskowe. Marian Kantor-Mirski napisał w 1930 r., że to obszar „nieprzyjazny dla istot żywych”, i że „cechuje go okropna pustka, niesamowita dzikość, morze piasków, szmat ziemi nagiej tchnącej martwotą”.

-Pustynia to miejsce ciekawe i godne odwiedzenia. Dzięki współpracy samorządowców, przyrodników i mieszkańców prowadzona jest ochrona tego obszaru, ale i staramy się zachęcić turystów do odwiedzania tego miejsca. W latach 2011-2014 gm. Klucze korzystając z unijnego dofinansowania usunęła z części pustyni drzewa i krzewy. Projekt kosztował prawie 10 mln zł. W efekcie znacznie powiększył się obszar prawdziwie pustynny z cennymi stanowiskami roślin i zwierząt. Tworzona jest też infrastruktura, np. ośrodek „Róża wiatrów” w gm. Klucze z molem wychodzącym na pustynię, nowe szlaki dla pieszych i rowerzystów. W inwestycje gminne włączają się mieszkańcy, pojawia się mała gastronomia, lokalne atrakcje takie jak przejażdżki konne, czy spotkanie z wielbłądem dwugarbnym, który pozuje do sesji fotograficznych. W Chechle, które graniczy bezpośrednio z pustynią zobaczymy nawet pomnik wielbłąda – dodaje Zbigniew Łukasik, z którego inicjatywy odbyły się już trzy konferencje na temat przyszłości pustyni.

Część pustyni leżąca na terenie gm. Klucze jest wykorzystywana przez wojsko polskie (jest tu poligon wojskowy). (Warto pamiętać, że w trakcie II wojny światowej ćwiczyły tu działania pustynne – wojska hitlerowskie i w części obszaru występowały niewybuchy). Dla turystów od strony Chechła wybudowano taras widokowy. Są wyznaczone liczne trasy pieszo-rowerowe z ciekawymi informacjami o lokalnych atrakcjach. W pobliskim Błędowie (dz. Dąbrowy Górniczej) działa „Eurocamping”, całoroczna baza noclegowa.

-Pustynia wymaga wielkiej dbałości i troski. Na pewno to, że leży na pograniczu dwóch województw śląskiego i małopolskiego oraz kilku gmin: Dąbrowa Górnicza, Łazy oraz Klucze, Bukowno, Bolesław, nie ułatwia sprawy. Cały teren to ok. 600 ha, w granicach Dąbrowy Górniczej jest tylko ok. 15 ha. Dzięki życzliwości wielu środowisk na szczęście udaje się o nią zadbać. Wspólnie wydaliśmy np. pierwszą mapę prezentującą całość obszaru. Jeszcze w tym roku powstaną kolejne fragmenty szlaków pieszych i rowerowych oraz parkingi. Pustynia jest też objęta ochroną, znajduje się na terenie Parku Krajobrazowego „Orlich Gniazd”, są tu wyznaczone obszary ostoi siedliskowej „Natura 2000” oraz użytki ekologiczne – tłumaczy Zbigniew Łukasik.

Szczególną ochroną zostały objęte tzw. siedliska napiaskowe szczotlichy siwej i strzęplicy sinej oraz inne charakterystyczne dla tego obszaru rośliny: jastrzębiec kosmaczek, macierzanka piaskowa, kostrzewa owcza, kostrzewa piaskowa. Gatunki te mają rozwinięty system korzeniowy i są bardzo odporne zarówno na zasypywanie piaskiem, jak i odsłanianie ich części podziemnych. Liczba korzeni w starszych kępach szczotlichy siwej dochodzi do 1000, a ich łączna długość osiąga wartość prawie 1 km. Długość korzeni wierzby ostrolistnej między rośliną macierzystą, a odrostem wynosi aż 8 m. Natomiast jastrzębiec kosmaczek rozrasta się poziomo, dzięki temu może pobrać w krótkim czasie dużą ilość wody po obfitym deszczu. Na terenie pustyni rosną też m.in. dziewięćsił bezłodygowy, kruszczyk rdzawoczerwony i szerokolistny (storczyki), czy pomocnik baldaszkowy. Ciekawy jest świat fauny, żyją tu ciekawe choć rzadkie gatunki ptaków np. skowronek borowy, świergotek polny. (Do niedawna obserwowano tu też ginącego obecnie w Polsce kulona).

Interesujące są też owady, a wśród nich czerwiec polski, który odegrał ważną rolę w średniowiecznej historii gospodarki. Był używany do farbowania tkanin na kolor purpurowy. Stare przysłowie mówiło: „W czerwcu czerwiec pod czerwcem”). W czerwcu bowiem kuliste larwy owada (krewniak mszycy) osiągają 3-4 mm średnicy, wyorywano je wraz z roślinami, w których korzeniach bytują i otrząsano na płachty. Prawdopodobnie właśnie od czerwców: rośliny i owada, nazwano szósty miesiąc kalendarza w Polsce – czerwcem.

Na Pustyni Błędowskiej stwierdzono oprócz owadów typowych dla obszarów piaszczystych: trzeszczy także mrówkolwy. Charakterystyczne lejki łowne larw tych owadów, częste są w zacisznych miejscach na nagich piaskach. Jeden ze stwierdzonych gatunków Myrmeleon bore, ma tu jedno z 3 znanych w Polsce stanowisk. W piasku można też zaobserwować norki owadów należących do rzędu błonkówek takich jak: szczerklina, czy fardzanka. Na terenach leśnych nie brak też pięknych motyli: rusałek, modraszków, czy rzadkiego czerwończyka dukacika.

Natomiast w Dolinie Białej Przemszy, która przylega bezpośrednio do odcinków rzeki Białej i Centurii występuje ponad 350 gatunków roślin naczyniowych i ok. 100 gatunków porostów, także liczne mchy i grzyby. Spotkać można tu też tak ważną rośliną jak warzucha polska, endemit o znaczeniu światowym. Jeśli chodzi o zwierzęta występuje tu m.in. kiełż zdrojowy (wskaźnik czystości wód), minóg strumieniowy znajdujący się w Czerwonej Księdze Zwierząt; pstrąg potokowy, strzebla potokowa można też spotkać u bobra, łosia, żurawia.

*Zdjęcie czołówkowe: projekty LIFE pozwoliły na usunięcie zadrzewień teraz natura poradzi już sobie sama.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*