Keukenhof, jeden z największych wiosennych ogrodów świata w tym roku kwitnie w stylu romantycznym. Ekspozycje możemy jeszcze zobaczyć do 13 maja. I trzeba to zrobić, piękno tulipanów, narcyzów, hiacyntów i rzadziej spotykanych szachownic, czy śnieżników oszałamia.

Motywem przewodnim ogrodów Keukenhof w tym roku jest „Kwiatowy romans”, obiekt otwarto 22 marca, będzie czynny do 13 maja br. Historyczny park wiosenny został, bowiem zaprojektowany w okresie romantyzmu w 1857 r. jako ozdobny ogród dla zamku Keukenhof i w tym roku powrócono do jego historii. Kolejne części parku różnią się od siebie, mamy tu angielski ogród krajobrazowy, ogród japoński, ogród wiejski, czy naturalny. Wiosenne rośliny cebulowe zostały wkomponowane między starodrzew, m.in. piękne buki. W ogrodzie naturalnym krzewy i byliny łączone są z roślinami cebulowymi. Ogród zabytkowy prezentuje stare odmiany tulipanów i demonstrując ich długą podróż, przed przybyciem do Holandii. Nie brak ciekawych rzeźb (jest ich tu ok. 100), fontann i małej architektury. Dla dzieci stworzono np. labirynt, plac zabaw, i małe zoo. Wspaniale prezentują się kwiatowe wystawy, skąd można czerpać pomysły na własny dom i ogród. Projektant Rob Verlinden stworzył w tym roku romantyczny orientalny ogród. Pokazał np. „Bramę pocałunku”, „Ogród Kupidyna” (podkreślają je kwiaty w barwie bieli i czerwieni), czy „Ognie miłości” (barwy kwiatów pomarańczowa, żółta, czerwona). Nie zabrakło elementów holenderskich, w postaci wielu niebieskich i białych wiosennych kwiatów z szczyptą czerwieni tu i tam.

Na powierzchni ok. 1000 m kw. w „Beatrix Paviljoen” pokazywane są storczyki i anturium; w „Willem-Alexander Paviljoen” lilie, a w „Oranje Nassau” stylowe wnętrza z kwiatami w roli głównej.

Na powierzchni ok. 32 ha kwitnie prawie 7 mln cebulek, m.in. 800 rodzajów tulipanów, których historię możemy tu poznać. Tulipany zostały znalezione w Himalajach. W XI wieku Seldżukowie (koczownicy tureccy), którzy tam mieszkali, zabrali je ze sobą do ojczyzny. Tulipan stał się cenny dla tureckiej kultury i tak jest do dziś. Każdego roku organizowano przyjęcia tulipanów, najbardziej niezwykłe kwiaty pokazywano na kartach książek, przedstawiono je na kafelkach ceramicznych i przedmiotach codziennego użytku.

Handel holenderski, w tym z ówczesnym Konstantynopolem, wzrósł w połowie XVI wieku. Tulipan był nowym kwiatem dla Holendrów. Botanicy tacy jak Karol Kluzjusz zdołali uzyskać cebulki tulipanów. Pierwsze kwiaty trafiły do Antwerpii i Mechelen. Kluzjusz był bardzo zainteresowany tulipanami, wiele o nich pisał, a dzięki kontaktom w całej Europie otrzymał ich cebule w prezencie. Kiedy został dyrektorem Hortus Botanicus w Lejdzie w 1593 r., tulipany były jedną z rzeczy, które zabrał ze sobą. W ten sposób trafiły do Holandii, stając się ikoną tego kraju w kolejnych wiekach. Już popularny na początku XVII wieku tulipan zyskał jeszcze bardziej na znaczeniu. Podobały się zwłaszcza kwiaty w marmurkowy wzór (efekt porażenia bulw przez mszyce), co doprowadziło do zjawiska tulipanomanii. Zjawisko swój szczyt osiągnęło między 1634 a 1637 r., za jedną cebulkę płacono ponad 1 tys. guldenów holenderskich. Spekulacje cebulkami zakończyły się w lutym 1637 r., ale popularność tulipanów w Holandii trwa do dziś.

Ogród w Lisse (między Amsterdamem i Hagą) jest czynny codziennie w godz. od 8 do 19.30. Wstęp kosztuje 18 Euro dla osoby dorosłej (jeśli kupimy bilety w internecie 17.) Wokół są parkingi na ok. 4 tys. samochodów. Łatwo tu dotrzeć autobusem. Standardowe połączenia autobusowe z Schiphol, Leiden i Haarlem – łączą się z krajowymi dworcami kolejowymi. Oferowane są wygodne bilety „Combi”, obejmujące wejście do ogrodu i dojazd komunikacją miejską.

 

*Zdjęcie czołówkowe, cebule sadziło w tym roku prawie 40 osób, po przekwitnięciu zostaną wykopane, przebrane i jesienią posadzone ponownie w nowych układach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*