Zieleń wpisuje się w historię współczesnych miast

W Katowicach zobaczymy oryginalne rozwiązania zieleni: zielone ściany, ogródek kieszonkowy, zielone dachy. To dobre wzorce europejskich aglomeracji jak Paryż, Barcelona, Londyn, które zazieleniają każdy, nawet najmniejszy fragment terenu.

-Zielone fasady, będąc odzwierciedleniem nowatorskich technologii, umożliwiają̨ zastosowanie nie tylko pnączy, ale także bylin, krzewów, a nawet małych drzew tworzących ogrody na znacznych wysokościach. Do dyspozycji jest kilka rozwiązań́ wertykalnej uprawy roślin, które sprawdzają się także w polskich warunkach klimatycznych. Zieleń́ wprowadzona na elewacje poprawia w znacznym stopniu wizualne i estetyczne aspekty miejskiej zabudowy. Nie można pominąć także zastosowań́ terapeutycznych oraz tworzenia nowego siedliska dla miejskiej fauny, która wpływa pozytywnie na fizjonomię miasta. Rośliny pomagają również w redukcji zanieczyszczeń powietrza oraz wody, tłumią hałas, wyłapują kurz – tłumaczy architekt krajobrazu dr inż. Daniel Skarżyński z Polskiego Stowarzyszenia „Dachy Zielone”, uczestnik Międzynarodowych Konferencji „Zieleń Miejska” w Katowicach.

Zielone ściany mogą być realizowane na zewnątrz budynków i we wnętrzach. Jednymi z najprostszych rozwiązań jest zastosowanie wiszących donic z kwiatami, czy posadzenie pnączy, które z czasem opanują całą ścianę budynku. Znacznie ciekawsze są realizacje z zastosowaniem wielu gatunków roślin w formie ogrodu wertykalnego, lub zielonego dachu. Wyzwaniem jest tu zastosowanie odpowiednich gatunków i odmian roślin, które w polskich warunkach przetrwają niskie temperatury i uderzenia wiatru. Powinny się też szybko regenerować i dostosowywać do zmiennych warunków. Sprawdzą się tu np. byliny zimozielone, takie jak runianka japońska, dąbrówka rozłogowa, trzmieliny, barwinek, trawy ozdobne oraz żurawki. Także rozchodniki, rojniki, tawuły i tawułki. W ogrodach wertykalnych przy sadzeniu (poza modułami z miejscami na donice) można przyjąć regułę, że na 1 m kw. sadzi się od 30 do 60 roślin, chociaż w rzeczywistości zależy również od konkretnych gatunków. Trzeba je regularnie podlewać, nawozić oraz przycinać.

– Ważnym aspektem jest zapobieganie utraty wody w podłożu. Pomogą tu filc i wełna mineralna (zobaczymy je np. w Paryżu w projektach autorstwa Patricka Blanca) jako medium dla rozwoju systemu korzeniowego lub wykorzystanie systemów zielonych ścian opartych na mieszankach substratu glebowego. Większość systemów składa się z pojemników wypełnionych substratem, wyposażonych w system kroplowników do nawadniania. Tego typu konstrukcje w odróżnieniu od upraw hydroponicznych są cięższe, jednak nie stanowi to problemu technologicznego podczas montażu paneli roślinnych, dobrze zaprojektowana konstrukcja nośna bez problemu jest w stanie przenieść tego typu obciążenia – dodaje dr inż. Daniel Skarzyński.

Zastosowano je m.in. we Wrocławiu. Ciekawe rozwiązania zewnętrznych zielonych ścian zobaczymy w centrum Katowic, porastają je głównie byliny. Międzynarodowe Centrum Kongresowe ma zielone dachy, gdzie zastosowano trawy ozdobne. W Katowicach zieleń wpisuje się w historię. W kompleksie Muzeum Śląskiego rosną m.in. rozchodnik olbrzymi, kostrzewa popielata, śmiałek darniowy, mikołajek płaskolistny, bodziszek czerwony, mięta pieprzowa, kocimiętka Faassena. Towarzyszą im stare drzewa m.in. platan i robinia akacjowa. Tegoroczną nowością jest ogród kieszonkowy, który powstał we wnęce między dawnym „Muzeum Śląskim”, w miejscu, gdzie Rawa wpływa pod płytę rynku. W „pokoju z klimatem” (tak nazwano projekt) można zobaczyć najnowsze trendy w ogrodnictwie. Obok roślin ozdobnych, m.in. petunii i begonii, rosną tam zioła jak szałwia ozdobna, czy warzywa… burak ćwikłowy i koper włoski. Przy barierkach stanęły zaś fasola, wilec, trawy ozdobne.

– Zależało nam na bioróżnorodności i pokazaniu, że także rośliny użytkowe w centrum miasta mogą dobrze wyglądać. Przy tym wybrane gatunki są odporne na wysokie temperatury. Naszym celem było też aktywizowanie tej części rynku i sprawienie, żeby ludzie poczuli się tu jak na domowym tarasie – mówi Magdalena Biela, zastępca dyrektora Zakładu Zieleni Miejskiej w Katowicach, który jest autorem pomysłu mini ogrodu.

Przygotowano tu ładne miejsce wypoczynku, które tworzą meble z lawy wulkanicznej. Bujak, dwa fotele i stolik w kolorze czarnym mają lekką koronkową strukturę. W tle widać płynącą Rawę i napis „Zachód słońca” z przodu rozciąga się widok na „katowicką” plażę z feniksami kanaryjskimi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*