Obiekty muzeum „Sztygarka” i Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu zapraszają dziś na „Industriadę”

Przeszłość geologiczna Śląska i Zagłębia kojarzy się natychmiast z powstaniem węgla. Ale wcześniej istniało tu płytkie morze, pełne mięczaków, np. trylobitów i łodzików potem bagna, porośnięte lasem drzewiastych: paproci, widłaków i skrzypów.

-Nasze muzeum pokazuje nie tylko przeszłość regionu związaną z węglem, w ekspozycji geologicznej oraz w jedynej w Polsce kopalni ćwiczebnej. (W Zabrzu zabytkowe kopalni „Guido” i sztolnia „Królowa Luiza” choć znacznie od naszego obiektu większe i piękny, nigdy nie były związane już w czasach oświecenia jak nasza kopalnia z pobliską szkołą). Teraz dzięki współpracy z dr Wojciechem Krawczyńskim, paleontologiem z Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu tworzymy nową ekspozycję pokazującą unikalne „Piaskowce z Gołonoga”. Odkryte na obszarze dzisiejszej dzielnicy Dąbrowy Górniczej skamieniałości trylobitów, łodzików i koralowców z czasów, gdy obszar, na którym mieszkamy pokrywało płytkie, ciepłe morze pokazuje unikalną morską faunę karbonu. To wielka gratka dla miłośników geologii – tłumaczy Arkadiusz Rybak, dyrektor Muzeum Miejskiego „Sztygarka” w Dąbrowie Górniczej i autor opracowań o przeszłości regionu.

Najstarsze skały występujące na powierzchni dzisiejszej Dąbrowy Górniczej reprezentują dolną część górnego karbonu. Powstały ok. 325 mln lat temu. Ich dolną granicą występowania jest tzw. karbon produktywny (węglonośny). „Piaskowce z Gołonoga” (to znany w literaturze termin) odsłaniają się w przekopie kolejowym i przedstawiają typową morską faunę tego czasu Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. (Ich odpowiednikiem po stronie czeskiej, w Zagłębiu Ostrawskim jest poziom Štúr). Stanowisko paleontologiczne „piaskowców” zostało odkryte… w czasie budowy Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej w 1848 r., jest jednym z najstarszych na ziemiach polskich. Badania paleontologiczne prowadzili tu: Ferdinand Roemer (1866), Rudolf Krame (1910), Stanisław Weigner (1938) oraz Stanisław Czarniecki (1959), Stefan i Zofia Alexandrowiczowie w 1960 r., Karol Bojkowski 1972 i Wojciech Krawczyński w 2013 r. To właśnie część kolekcji dr. Krawczyńskiego możemy zobaczyć w muzeum.

Wśród piaskowców z Gołonoga znaleziono i opisano ponad 70 gatunków skamieniałości należących do mięczaków (małżów, ślimaków, łodzików) i ramienionogów. Występują tu również skamieniałości trylobitów (grupa zwierząt nie występująca współcześnie, zbliżona do obecnie żyjących lądowych wijów), koralowce, liliowce oraz szczątki ryb. Po raz pierwszy opisano tu 9 gatunków skamieniałości: małżów (Avicupecten golopensis, A. sulcatus, A. tenuidentata, A. longipterus,  Sanguinolites truncates), ślimaków (Bellerophon cristatus, Euomphalus parvulus), łodzika (Stroboceras varsoviensis) oraz Coleolus polonicus.

-Warto zwrócić uwagę, że otrzymały one nazwy gatunkowe nawiązujące do miejsca, w których je ujawniono: np. polski i warszawski, gołonowski – dodaje Arkadiusz Rybak.

Skamieniałości występują w postaci odcisków, ośródek (forma naturalnego odlewu pustych przestrzeni po elementach twardych skamieniałości właściwych lub po częściach miękkich organizmów) jak również fragmentów muszli i elementów szkieletu. Zespół organizmów występujących w „Piaskowcach z Gołonoga” jest charakterystyczny dla płytkiego morza, w którym pływały łodziki (głowonogi, które żyją też współcześnie, a ich muszle wykorzystywane są do wyrobu naczyń i ozdób) oraz ryby.

Karbon trwał od 359 do 299 mln lat temu, w jego trakcie doszło do kolizji dwóch kontynentów Gondwany i Laurazji, dzięki temu utworzył się super superkontynent Pangea, a w miejscu kolizji góry. Na Ziemi panował wówczas klimat chłodny z wyjątkiem stref równikowych, atmosfera zawierała ponad 30 proc. tlenu. Dna mórz zasiedlone były głównie przez koralowce, liliowce, ramienionogi oraz trylobity, ślimaki i małże. W toni wodnej pływały mięczaki goniatyty  i łodziki oraz ryby. Na lądach szczególnie w gorącej strefie klimatycznej na terenach bagnistych tworzyły się lasy paprotnikowe składające się z drzewiastych widłaków, kalamitów (wymarłe skrzypy), paproci i kordaitów. Wśród nich żyły, olbrzymie stawonogi: pająki, skorpiony, wije (miały ok. 70 cm długości) oraz owady np. karaczany, czy pierwsze owady latające – ważki. Jeziora i rzeki zasiedlone były przez małże, mieczogony i pierwsze ślimaki słodkowodne. Lądowe kręgowce reprezentowały płazy i pierwsze prymitywne gady.

Paprocie to grupa roślin lądowych żyjących od dewonu do dziś. Charakteryzują się złożonymi liśćmi, których listeczki mają dobrze wykształconą blaszkę. Zarodnie pojawiają się na spodniej stronie listków. Oprócz paproci zarodnikowych w późnym dewonie powstały też paprocie nasienne przeżywające swój okres rozkwitu w karbonie tworzyły formy drzewiaste dochodzące do 80 m wysokości i 1 m średnicy pnia. W stanie kopalnym zachowują się głównie fragmenty złożonych liści o charakterystycznych kształtach blaszek i unerwieniu. Paprocie stanowiły składnik niższych pięter lasów karbońskich.

Kalamitowce to wymarła grupa skrzypów pokroju drzewiastego żyjących w karbonie i wczesnym permie, osiągały do 10 m wysokości i 1 m średnicy pnia. Podobnie jak u współczesnych skrzypów pnie były puste w środku. Gałązki wyrastały okółkowo w tak zwanych węzłach. Na gałązkach również okółkowo pojawiały się wąskie igiełkowate listki (annularie).  Na szczytach koron znajdowały się kłosy zarodniowe. Systemy korzeniowe w postaci kłączy zapewniały kalamitom stabilność i szybki wzrost na brzegach jezior i rzek. W stanie kopalnym najczęściej zachowują się odlewy wewnętrznych pustek pni z charakterystycznymi okresowo przerywanymi węzłami, prążkami wiązek przewodzących oraz pęczki promieniście ułożonych igiełkowatych listków.

Widłaki to paprotniki żyjące od dewonu do dziś, które największy rozwój osiągnęły w późnym karbonie tworząc górne piętra karbońskich lasów. Widłaki drzewiaste osiągały do… 30 m wysokości i 2 m średnicy pnia. Miały wąskie listki igiełkowatego kształtu. Na końcach gałązek widlasto rozgałęziającej się korony wyrastały szyszki zarodnikowe. Widlaste systemy korzeniowe (stigmarie) tworzyły szerokie podstawy umożliwiający rośnięcie na terenach bagnistych. Najczęściej występujące lepidodendrony charakteryzowały się rombowymi poduszkami liściowymi, ułożonymi skośnie do wydłużenia pnia, natomiast sześciokątne poduszki liściowe sigilarii układały się wzdłuż pnia. Drzewiaste widłaki wymarły z końcem karbonu.

-To właśnie roślinność (materia) lasów karbońskich zalegając na podłożu stała się później w wyniku procesów geologicznych węglem. By powstał pas o grubości 1 m węgla kamiennego potrzeba było aż 10 m materii roślinnej. Z geologicznego punktu widzenia możemy wskazać węgiel z pirytem na łupku, węgiel błyszczący, węgiel matowy i w. sapropelowy – wyjaśnia dr Krawczyński, pracownik naukowy Instytutu Nauk o Ziemi UŚ w Sosnowcu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*