Jesienią kleszcze ponownie są groźne, żerują bowiem przed zimą. Do zakażenia człowieka boreliozą lub kleszczowym zapaleniem mózgu dochodzi głównie po ukłuciu przez zakażonego pajęczaka. Podobnie w zwierząt, tu wywołują: anaplazmozę, boreliozę i babeszjozę.

– W Polsce obserwujemy dwa szczyty żerowania kleszczy, wiosną i jesienią. Wtedy my i nasze zwierzaki jesteśmy najbardziej narażeni na kontakt z nimi – mówi weterynarz dr Daria Wróblewska, lekarz weterynarii. – Kleszcze są wektorami niebezpiecznych chorób, trochę innych u ludzi i trochę innych u zwierząt. Jestem lekarzem weterynarii więc wypowiem się o tych groźnych dla psów i kotów. Są to najczęściej: anaplazmoza, borelioza i babeszjoza. Do niedawna nasze województwo było wolne od tej ostatniej, jednak podróże ludzi i zwierząt spowodowały, że babeszia została zawleczona i do nas. Każda z nich ma inne, niespecyficzne, trudne do zdiagnozowania objawy, dlatego najskuteczniejszym sposobem, by nasi pupile pozostali zdrowi jest zabezpieczenie ich odpowiednimi preparatami przed wbiciem się kleszcza, lub spowodowanie, by pajęczak żerował na zwierzęciu jak najkrócej.

Kleszcze występują zarówno w mieście jak i poza nim. Nierzadkie są przypadki złapania kleszcza nawet na osiedlowym trawniku, lub w przydomowym ogródku, szczególnie kiedy trawa jest wysoka.

-Szczególnie przyciąga je kolor biały, dlatego białe zwierzaki są najbardziej narażone na kontakt z tymi pajęczakami. My możemy się chronić ubierając na spacer ciemne kolory oraz stosując popularne preparaty w sprayu. Niestety nie wolno ich stosować u zwierząt – dodaje dr Wróblewska.

Od 2016 r. kleszcze w Polsce wywołują u ludzi, co roku ok. 20 tys. chorób odkleszczowych (Borelioza i KZM). W tym roku do końca września odnotowano ok. 10 tys. przypadków (Państwowy Zakład Higieny, więcej na: www.borelioza.org – prowadzi Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę). Borelioza z Lyme jest wywoływana przez bakterię Borrelia burgdorferi należącą do rodziny krętków. W pierwszym stadium choroby objawem jest rumień na skórze, potem pojawiają się niewielkie plamki lub grudki i czerwona lub sinoczerwona plama. Mogą temu towarzyszyć: zmęczenie, bóle mięśni i głowy, gorączka. Nieleczone zakażenie najczęściej rozprzestrzenia się, dotykając wielu narządów i układów (m.in. krwionośnego, czy nerwowego). Kleszczowe zapalenie mózgu to ostra choroba zakaźna ośrodkowego układu nerwowego, która zdaniem WHO może prowadzić do trwałych następstw neurologicznych u 35-58 proc. pacjentów lub nawet zgonu (1-4 proc.) Groźne dla człowieka jest też picie mleka zakażonych kóz, owiec i krów.

-Po zauważeniu wbitego w skórę zwierzęcia kleszcza należy go jak najszybciej usunąć. Można to zrobić delikatnie wykręcając go w jedną stronę. W żadnym wypadku nie można kleszcza niczym smarować ani przypalać. Ze zwierzakiem najlepiej udać się do lekarza weterynarii. Większość z nas, pomimo pandemii, przyjmuje swoich pacjentów bez zmian. W przypadku zakażeń u ludzi polecany jest kontakt z lekarzem rodzinnym. (W walce z chorobami odkleszczowymi stosowane są antybiotyki i chemioterapeutyki np. tetracykliny, penicyliny, cefalosporyny, makrolidy, nitroimidazole za: www.borelioza.org) Jeśli chodzi o profilaktykę dla kleszczowego zapalenia mózgu najskuteczniejsza jest szczepionka ochronna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*