Zamek Szydłowieckich i Radziwiłłów w Szydłowcu

Kategorie: Bez kategorii

Kiedy po raz pierwszy przejeżdżałam koło zamku w Szydłowcu, nie zauważyłam go. Schowany wśród drzew, nieco wgłębi, nie przykuł początkowo mojej uwagi. Przeoczyłam również drogowskazy, prowadzące do warowni, a może w ogóle ich nie było. Całe szczęście, że byłam pewna, że gdzieś tu musi być zamek, bo pewnie pojechałabym w dalszą drogę, nie wiedząc co tracę. Kiedy w końcu dotarłam na miejsce i przestąpiłam próg zamkowej bramy, moim oczom ukazało się zamczysko piękne, niezwykłe, z historią.

W XIV wieku, na otoczonym bagnami wzgórzu, przodkowie rodu Szydłowieckich – Odrowążowie – zbudowali murowany dwór obronny. W połowie kolejnego stulecia jego właścicielem został marszałek Stanisław Szydłowiecki. Wybudował on w miejscu ówczesnego dworu dwie wieże – mieszkalną i bramną. Dobra odziedziczył syn marszałka, Mikołaj, który na początku XVI wieku przebudował warownię w piękną rezydencję, nadając budowli cechy renesansowe. Powstał wtedy złożony z trzech skrzydeł zamek, otoczony murem oraz wieża z kaplicą. Elewacja została ozdobiona wspaniałymi malowidłami, okna zyskały kamienne ramy, a wnętrza nowy wystrój.
Mikołaj Szydłowiecki, znany ze swej niezwykłej przedsiębiorczości i zaangażowania, stale zabiegał o rozwój Szydłowca i przywileje królewskie dla miasta. Założył nową dzielnicę, zbudował kościół oraz przytułek dla ludzi ubogich i chorych, przebudował farę i założył szkołę. Sprawował pieczę nad kamieniołomami, w których wydobywano słynny szydłowiecki piaskowiec. Planował również budowę miejskiego wodociągu. Dzięki Mikołajowi Szydłowiec przeżywał prawdziwy rozkwit.
Kolejną właścicielką warowni została bratanica Mikołaja Szydłowieckiego, Elżbieta, która wniosła zamek w posagu swojemu mężowi, Mikołajowi Radziwiłłowi Czarnemu. Radziwiłłowie władali zamkiem do roku 1821. Mocno już zniszczone, w wyniku wojen Szwedzkich, dobra zakupiła Anna Sapieżyna, która siedem lat później sprzedała je władzom Królestwa Polskiego. W zamku urządzono najpierw magazyn zboża, a później browar, co zapoczątkowało powolny upadek rezydencji. Później budowlę częściowo rozebrano, pozbawiając dachówki, co dopełniło dzieła zniszczenia.
Po II wojnie światowej obiekt doczekał się wreszcie prac remontowych, które kontynuowano w kolejnych latach. Obecnie w odbudowanym zamku mieści się centrum kultury, kawiarnia, biblioteka oraz Muzeum Ludowych Instrumentów Muzycznych. Zbiory muzeum są bogate – obejmują blisko dwa tysiące eksponatów pochodzących z całej Polski. U schyłku lata na zamku odbywa się turniej rycerski o szablę Szydłowieckich.

Po przejściu przez bramę pierwsze kroki skierowałam na dziedziniec. Powitała mnie zawieszona przy wejściu kamienna tablica, głosząca, że: „Książę Józef Poniatowski, generał, minister wojny, naczelny wódz wojsk Księstwa Warszawskiego, przebywał z wojskiem w Szydłowcu i kwaterował w szydłowieckim zamku w dniach 6 i 7 lipca 1809 roku.” Dziedziniec wydał mi się mocno zniszczony i zaniedbany, ale piękny. Jego prawdziwą ozdobą jest śliczny kamienny portal nad drzwiami biblioteki. Po obejrzeniu dziedzińca udałam się, jak zwykle, na spacer dookoła zamku. Moją uwagę przykuło wejście do muzeum – prowadzące po rozłożystych pięknych schodach, z kamiennymi zdobionymi poręczami. Elewacja bocznego skrzydła zamku jest zniszczona. Zatrzymałam się tu jednak na dłużej, a to za sprawą ogromnego, rosnącego prawie poziomo i zwisającego nad wodą drzewa.
Zamek w Szydłowcu, to miejsce niezwykłe, piękne, z ciekawą historią i wspaniałymi eksponatami. Warto też wybrać się na spacer po urokliwym miasteczku – Szydłowiec obfituje w zabytki. Poza zamkiem warto zobaczyć ratusz, synagogę, pręgierz, zabytkowe kamienice, a także kościół farny, z płytą nagrobną Mikołaja Szydłowieckiego. Polecam serdecznie to piękne miejsce.

Komentarze (2):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*