Lipnica Murowana

Kategorie: Bez kategorii

Pięknego, letniego popołudnia wybrałam się z wizytą do miejsca niezwykłego, pełnego zabytków i swoistego uroku – Lipnicy Murowanej. Położona w powiecie bocheńskim, na Pogórzu Wiśnickim, na terenie Wiśnicko-Lipnickiego Parku Krajobrazowego, na małopolskim Szlaku Architektury Drewnianej, przyciąga szczególnym klimatem, zabudową, historią i urodą.

Pierwsze wzmianki o istnieniu osady Lipnik, bo tak pierwotnie nazywała się Lipnica Murowana, pojawiły się w dokumentach parafialnych już w XIV wieku. Mówiły o budowie kościoła w 1141 roku oraz o założeniu tu parafii. Blisko dwieście lat później król Władysław Łokietek nadał Lipnicy prawa miejskie. Miasto zostało ulokowane na niewielkim wzniesieniu, tuż obok starej osady. Zbudowano tu kwadratowy rynek, z wybiegającymi w rogach parami ulic. W środkowej części rynku znajdował się też ratusz, w którym urzędowały władze miejskie i sprawowano sądy. W piwnicach ratusza mieściły się lochy, pełniące rolę więzienia. Rynek spełniał ważną funkcję publiczną w mieście – był placem targowym, a także miejscem wszelkich uroczystości oraz sądów publicznych i wykonywanych wyroków.

Do czasów zaborów miasto było bardzo ważnym ośrodkiem gospodarczym. To znaczenie gospodarcze zawdzięcza Lipnica swojemu położeniu geograficznemu – nad rzeką Uszwicą i Potokiem Górzańskim, w kotlinie otoczonej wzgórzami Beskidu Wyspowego i Pogórza Wiśnickiego, na starym, bardzo ruchliwym trakcie węgierskim. Te naturalne, niezwykle sprzyjające uprawom warunki przyrodnicze, wykorzystywane były od stuleci przez osadników, których przybywało tu z roku na rok. Ponadto w Lipnicy odbywały się znane w całej okolicy targi i jarmarki, sprzyjające rozwojowi rzemiosła i handlu. Dokonywano tu wymiany produktów rzemieślniczych na płody rolne i surowce. Przybywała tu ludność z bliższych i dalszych wsi i miast, by sprzedać lub kupić określone produkty. Lipnickie jarmarki trwały nawet po kilkanaście dni i były zawsze wielkim wydarzeniem w mieście.

Z czasem jednak miasto zaczęło podupadać i tracić na swym znaczeniu. Nie osłabiły go jednak liczne pożary, powodzie, nieurodzaje i epidemie, które dziesiątkowały ludność, ale czasy zaborów, kiedy to w roku 1772 wojska austriackie zajęły Małopolskę wraz z Lipnicą Murowaną. Wkrótce stało się jasne, że nie jest to chwilowa okupacja, bowiem zawieszono polskie instytucje i wprowadzono porządki austriackie, a majątki królewskie zostały przejęte przez cesarza. W czasie pierwszej wojny światowej w Lipnicy rozgrywały się walki, przez co okolica została zniszczona, a żywność zagarnięta przez obie armie. Kolejne lata to dla mieszkańców Lipnicy czas głodu, nędzy i śmierci. Po odzyskaniu niepodległości Lipnica zaczęła wracać do życia i można było zauważyć rozwój funkcji społecznych i publicznych.

Nadal posiadała prawa miejskie, choć nie stanowiła już tak znaczącego ośrodka gospodarczego i handlowego. Traktowana była przez władze raczej jako gmina. Ostatecznie przed wybuchem II wojny światowej, dokładnie 1 lipca 1934 roku, miasto utraciło prawa miejskie.

Ważnym wydarzeniem w życiu Lipnicy był dzień 29.10.1944 roku, kiedy to Niemcy otoczyli Lipnicę i spacyfikowali ludność. Wieś splądrowano, a uciekających rozstrzelano. Na szczęście nie doszło ani do walk, ani do spalenia Lipnicy, dzięki czemu do dziś możemy podziwiać to piękne miejsce. Szczególnego charakteru nadaje Lipnicy Murowanej zabudowa, typowa dla miejskiej, średniowiecznej osady targowej. Na szczególną uwagę zasługują XVIII-wieczne, w większości drewniane, zwrócone szczytami na rynek, domy podcieniowe – z podcieniami wspartymi na drewnianych słupach. Poza unikatowymi domami, w Lipnicy znajduje się kilka cennych zabytków sakralnych.

Mamy tu na przykład wzniesiony przez Kazimierza Wielkiego w XIV wieku kościół św. Andrzeja Apostoła. Nękany licznymi pożarami w kolejnych wiekach, do dziś odznacza się wielkością i powagą. Na uwagę zasługuje znajdujący się wewnątrz budowli ołtarz główny z wizerunkiem św. Andrzeja, gotycka figura zwana Piękną Madonną Lipnicką, a także rokokowy ołtarz w południowej kaplicy.

Kolejnym zabytkiem religijnym Lipnicy Murowanej jest kościół pw. Świętego Szymona z Lipnicy. Zbudowany w XVII wieku na miejscu domu rodzinnego św. Szymona, na długo przed jego beatyfikacją. Budowa kościoła spowodowana była wielkim kultem związanym z Szymonem i licznymi za jego sprawą uzdrowieniami. Obok kościoła znajduje się studnia. Jej budowę ufundowała jedna z mieszkanek Lipnicy, twierdząc, że takie polecenie otrzymała od ujrzanego we śnie świętego Szymona. Po spełnieniu polecenia została cudownie uzdrowiona, a okoliczni mieszkańcy zaczęli używać wody z tej studni w różnych dolegliwościach, doznając dzięki temu licznych uzdrowień.

Na szczególną uwagę zasługuje jednak śliczny XV-wieczny drewniany kościółek pw. św. Leonarda – jeden z najstarszych w Małopolsce, wpisany w 2003 roku na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Postawiono go w miejscu pogańskiego kultu, a za ołtarzem umieszczono bezcenny pogański zabytek – słup Światowida – do którego to słupa przymocowano poziomą belkę, tworząc krzyż. Kościół św. Leonarda posiada niezwykle cenne wyposażenie i wspaniałe, unikatowe freski – sądu ostatecznego, ostatniej wieczerzy i męki pańskiej. Wewnątrz znajdują się trzy cenne tryptyki: św. Leonard, św. Mikołaj i Adoracja Dzieciątka Jezus. Przed ołtarzem, pod kamienną płytą jest grób Józefiny i Antoniego Ledóchowskich – rodziców Bł. Marii Teresy i Urszuli. Kościół został poważnie uszkodzony w wyniku powodzi w roku 1997, a trzy lata później ukończono remont, który przywrócił świątyni dawny urok.

Lipnica Murowana słynie ze swoich świętych, wspomnianych już powyżej. Stąd pochodziła św. Urszula Ledóchowska i jej siostra bł. Maria Teresa, najbardziej zasłużone polskie misjonarki. W Lipnicy znajduje się ostatnia, założona przez św. Urszulę Ledóchowską, placówka sióstr Urszulanek. Z Lipnicy pochodzi też św. Szymon, patron chorych. Dom, w którym mieszkał, nie przetrwał do naszych czasów, ale na jego miejscu, o czym mowa powyżej, postawiono kościół, w którym przechowywane są relikwie świętego i dary cudownie uzdrowionych.

Ciekawskich zainteresuje fakt, że od połowy XX wieku w Lipnicy organizowany jest słynny konkurs Lipnickich Palm i Rękodzieła Artystycznego. Początkom tradycji związanej z lipnickimi palmami towarzyszyła zasada – ile morgów ziemi w gospodarstwie, tyle metrów winna mieć palma. Zbyt długie, były brutalnie skracane przez wikariusza, w trosce o cenne wyposażenie kościoła, do którego były wnoszone. I tu, w roku 1958, narodził się pomysł, by palmy rywalizowały w konkursie o miano najwyższej. Od tej pory konkurs odbywa się na lipnickim rynku, gdzie można bez obawy wyeksponować wszystkie piękne palmy, których rozmiary powiększają się z roku na rok. W latach 70. XX wieku lipnicki konkurs stał się znany w całym kraju, a lipnickie palmy stały się swoistym symbolem Lipnicy Murowanej. Najwyższe, prezentowane w konkursie palmy wielkanocne, osiągały wysokość ponad 30 metrów – rekord należy do palmy z roku 2008, której wysokość wynosiła ponad 33 metry. Palmy wykonywane są zwykle z wikliny, oplecionej na drewnianej tyczce, zdobione kwiatami z papieru i bibuły, bukszpanem i baziami. Wierzchołek palmy zdobią kolorowe wstążki. Zwyczaj wyplatania palm jest w Lipnicy nierozerwalnie związany z liturgią, ale też z lokalną rywalizacją i wartościami artystycznymi. Stanowi również część gospodarskiego obrządku – z palm buduje się krzyże, które są poświęcane i umieszczane w ziemi, z nadzieją na obfite plony a bazie dodawane są do karmy dla zwierząt.

Spędziłam wiele godzin w tym szczególnym, jedynym w swoim rodzaju miejscu. Spacer po wąskich, urokliwych, zadbanych uliczkach należy do prawdziwych przyjemności i jest niezwykle interesujący – co krok to zabytek. Zachęcam do odwiedzenia tego malowniczego miejsca – naprawdę warto. Wracam tu co kilka miesięcy i zawsze znajduję coś nowego. W tym roku odwiedzę Lipnicę w Niedzielę Palmową, żeby zobaczyć to niezwykłe palmowe widowisko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*