Góra Trzech Krzyży w Kazimierzu Dolnym

Kategorie: Bez kategorii

Wczesnym rankiem, kiedy temperatura powietrza nie sięgała jeszcze 30 stopni, wybrałam się na tajemniczą Górę Trzech Krzyży, zwaną też Krzyżową Górą. Przechodząc przez rynek doszłam do wniosku, że spacer po kazimierskiej starówce o tej porze dnia należy do niezwykłych przyjemności.

Opustoszały rynek, brak straganów i ogródków letnich, pozwala dostrzec piękno tej niezwykłej zabudowy, w pełnej okazałości. Pomyślałam, że już nic piękniejszego i przyjemniejszego tego dnia mnie nie spotka. Na szczęście myliłam się. Minęłam studnię, pomnik psa Werniksa i ścieżką obok fary udałam się w kierunku trzech krzyży. Droga na szczyt wzgórza była dość stroma i prowadziła po wydrążonych w ziemi, kamienistych stopniach. Z tego miejsca, poprzez gałęzie drzew można było dostrzec wieżę kościoła farnego oraz ruiny kazimierskiego zamku. Ścieżka wiodła mnie przez las, coraz wyżej i wyżej. Zdziwiłam się nieco, kiedy tuż przed wejściem na szczyt, pomimo wczesnej pory, zostałam zatrzymana i poproszona o zakupienie biletu wstępu na Górę Trzech Krzyży. Uczyniłam to jednak bez zbędnych dyskusji i niezwłocznie udałam się w kierunku widocznych już z tego miejsca drewnianych krzyży. I wtedy stanęłam jak wryta, bowiem moim oczom ukazał się zapierający dech w piersiach widok. Ujrzałam czerwone dachy zabytkowych budynków, połyskujące w porannym słońcu, oplecione błękitną wstęgą Wisły, a nieco dalej, po drugiej stronie rzeki – ruiny zamku w Janowcu. Niczego piękniejszego nigdy wcześniej nie widziałam.

Dopiero po dłuższej chwili przypomniałam sobie, gdzie jestem, rozejrzałam się dookoła i obejrzałam z bliska drewniane krzyże. Są trzy. Pochodzą z początku XVIII wieku i nawiązują do Golgoty. Zostały postawione na pamiątkę wielu ofiar, zmarłych w wyniku cholery. Ustawili je mieszkańcy, którzy przeżyli liczne epidemie. To prawdopodobnie nie pierwsze krzyże w tym miejscu, bowiem zapiski o Górze Krzyżowej pojawiają się już w XVI-wieku. Góra Trzech Krzyży ma wysokość 90 metrów, a jej zbocza porasta rzadka roślinność, będąca pod ochroną – wisienki karłowate, omany i ostnice – a także wiązy, graby i leszczyna.

Tego dnia, o tak wczesnej porze, w tym niezwykłym, skłaniającym do zadumy miejscu, byłam sama. Spędziłam tu dłuższą chwilę, aż do czasu, kiedy wzgórze zaczęło się zaludniać. Nie mogłam oderwać oczu od wspaniałego krajobrazu i tak za nim zatęskniłam, że kolejnego i kolejnego dnia odwiedziłam to miejsce ponownie, do czego i Was serdecznie namawiam.

Komentarze (1):

  1. Andrewex sklep

    Byłem tam niedawno i muszę się zgodzić z dwiema rzeczami: spacer o poranku w urokliwym i spokojnym miasteczku jest niezwykle przyjemnym doświadczeniem i dwa, że widok z góry jest niesamowity. Warto jednak pamiętać o wyborze słonecznego dnia 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*