Kazimierz Dolny

Kategorie: Bez kategorii

Tuż przy rynku, od strony kościoła, na niewielkim postumencie, znajduje się posąg z brązu, przedstawiający psa, siedzącego na malarskiej palecie. Ale nie byle jaki to pies, a sam Werniks – legendarny kundelek Kazimierza Dolnego. Pomnik stoi w Kazimierzu od roku 2000 i był to wówczas pierwszy w Polsce pomnik psa. Przed wielu laty psiaka przygarnął malarz, Zbigniew Szczepanek, stąd malarskie imię – Werniks. Odtąd pies i jego pan stali się nierozłączni, choć Werniks żył z dala od Kazimierza. Powrócił tu jednak w roku 2000, żeby pozować do swojej brązowej podobizny. Z Werniksem związane są liczne legendy, a te najprawdziwsze mówią o tym, że pogłaskanie psiaka daje szczęście. Z tego też powodu niektóre części ciała brązowego Werniksa lśnią jak złoto, na przykład nos. Zgadnijcie jednak, która część ciała Werniksa lśni najbardziej. W tym miejscu należałoby się zarumienić. No cóż, różne są oblicza szczęścia.

Dzisiaj Kazimierz Dolny, to przepiękne, urokliwe i klimatyczne miasto, z mnóstwem atrakcji, zabytków i wspaniałych miejsc, które warto zobaczyć. Położone na wysokiej skarpie nad Wisłą, malowniczo schodzi w dół, ku brzegowi rzeki. Może poszczycić się pięknym rynkiem z zabytkowymi kamienicami i kościołem farnym, spichlerzami, klasztorem, ruinami zamku, wieżą, Górą Trzech Krzyży – a to tylko nieliczne z zabytków Kazimierza. Otoczone licznymi wąwozami, malowniczymi wsiami i miasteczkami, opierające się o urokliwy brzeg Wisły, oferuje tym samym mnóstwo atrakcji dla miłośników wycieczek pieszych i rowerowych.

Nie zawsze jednak było tak pięknie, bo Kazimierz przeżył podczas burzliwej historii naszego pięknego kraju liczne wzloty i liczne upadki.

Historia wspomina o Kazimierzu Dolnym już w XI wieku, kiedy to wraz z okolicami miał być własnością benedyktynów z klasztoru na Łysej Górze. Kolejne wzmianki, już bardziej prawdopodobne, wskazują jednak na II połowę XII wieku, jako na datę, kiedy to książę Kazimierz Sprawiedliwy podarował siostrom Norbertankom kilka wsi, wraz z Wietrzną Górą. W dowód wdzięczności siostry przemianowały Wietrzną Górę na Kazimierz.

Kazimierz rozwijał się dynamicznie, a to za sprawą położenia przy szlaku handlowym, co dawało możliwość pobierania cła od przeprawiających się przez Wisłę. Na początku XIV wieku Kazimierz stał się ponownie własnością królewską, a król Kazimierz Wielki nadał osadzie prawa miejskie. Z inicjatywy króla zbudowano kościół farny i zamek.

W II połowie XVI wieku Kazimierz przeżywał prawdziwy rozkwit, a to za sprawą dynamicznie rozwijającego się handlu zbożem, które Wisłą dostarczano do Gdańska. W tym czasie miasto dotknęły dwa pożary, które strawiły drewnianą zabudowę. Na początku XVII wieku miasto odbudowano i wtedy to powstały najważniejsze kazimierskie budowle – odbudowano kościół farny, powstały kamienice Przybyłowskich, o wyjątkowo dekoracyjnych fasadach, przebudowano szpital świętej Anny, wybudowano kościół reformatów, kamienicę Celejowskich i kaplicę Górskich, a nad Wisłą umiejscowiono murowane spichlerze.

Kazimierz ucierpiał podczas potopu szwedzkiego – został zniszczony, ograbiony, spalony. Nie czerpał już profitów z handlu, bo przejęła go szlachta i kupcy żydowscy. Wtedy miasto zaczęło chylić się ku upadkowi, a wszelkie próby podźwignięcia go z tego stanu kończyły się fiaskiem. Dzieła zniszczenia i pozbawienia miasta dawnej pozycji dopełniły rozbiory. Ciąg dalszy klęsk nastąpił w wieku XIX – miasto pozbawiono siedziby powiatu, a następnie wybuchł pożar, który strawił połowę miasta. W konsekwencji odebrano Kazimierzowi prawa miejskie.

Pasmo klęsk i niepowodzeń zatrzymało się z końcem XIX wieku, kiedy to miasto zaczęło się przekształcać w miejscowość letniskową i za sprawą przybywających tu licznie

artystów, stało się miejscem modnym i uczęszczanym. Kazimierz Dolny ucierpiał nieco podczas I i II wojny światowej, ale został odbudowany. W kolejnych latach do miasta wrócili artyści, którzy trwale wpisali się w kazimierski krajobraz i tak jest po dziś dzień.

Ciekawostka:

W pobliżu brązowego posągu psa Werniksa znajduje się restauracja o dość intrygującej nazwie: Kebab pod Psem. Można tu zjeść podobno pyszne kebaby, jak i obejrzeć zdjęcia, na których jest Werniks i jego kundelkowa, znana każdemu mieszkańcowi Kazimierza, kompania. Można tu również kupić miniaturki Werniksa – na pamiątkę z pobytu w Kazimierzu Dolnym.

Dla mnie Kazimierz to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie dane mi było zobaczyć. Polecam miasto o poranku, bardzo wcześnie, kiedy na ulicach jest jeszcze pusto i wtedy można spokojnie upajać się niezwykłą atmosferą tego miejsca. W Kazimierzu nie można się nudzić – miasto obfituje we wspaniałe zabytki. Ponadto warto zobaczyć wszystkie wąwozy, bo każdy ma swój urok. Największe wrażenie zrobił na mnie wąwóz korzeniowy, głównie z uwagi na głębokość i swoiste otoczenie w postaci ogromnych, wystających korzeni drzew. Miło jest też przespacerować się brzegiem Wisły i podziwiać piękne widoki. W pobliżu Kazimierza znajduje się wieś Bochotnica, a w niej ruiny zamku Esterki, ukochanej Kazimierza Wielkiego. Polecam również spacer w kierunku wsi Mięćmierz, która jest swoistym zamieszkałym skansenem, położonym tuż przy brzegu rzeki, z którego rozciąga się wspaniały widok na zamek w Janowcu.

Polecam z całego serca to jedno z najpiękniejszych miejsc na naszej polskiej ziemi.

Komentarze (1):

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.

*